Choć większość Polaków deklaruje, iż zmiany klimatyczne są dla nich kwestią istotną i budzącą obawy, w polskich mediach nie brakuje tych, którzy w swoich wypowiedziach zawierają tezy nieprawdziwe bądź świadczące o tym, że uważają oni, iż problem ten jest wyolbrzymiony, zmyślony bądź nie tak istotny, jak jest w rzeczywistości. Uczestnicy debaty publicznej nieraz negowali już potwierdzone naukowo fakty na temat klimatu, bądź dzielili się własnymi spostrzeżeniami, które nie mają właściwie żadnego oparcia w badaniach.  

Chcąc zwiększać świadomość społeczeństwa i pokazać, że wypowiedzi, jakie padają na temat klimatu w polskich mediach nieraz wprowadzają w błąd lub świadczą o ignorancji, portal Nauka o klimacie co roku organizuje plebiscyt Klimatyczna Bzdura Roku. W ramach niego internauci wybrać mogą najbardziej absurdalną wypowiedź na temat zmian klimatu, jaka padła w polskich mediach na przestrzeni roku.

Jak czytamy, na szczęście osoby publiczne coraz rzadziej posuwają się do wygłaszania stwierdzeń wprost negujących ustalenia nauki. „Dlatego w tym roku kandydatur jest niewiele” – podkreślili organizatorzy plebiscytu. Dokładnie nominacji jest pięć.

Czytaj więcej

Smog nie szkodzi a ludzie nie niszczą planety, czyli klimatyczne bzdury polityków

Jarosław Kaczyński: Zdania są podzielone

Pierwszym nominowanym w tegorocznym plebiscycie jest Jarosław Kaczyński. Dziwić to nikogo raczej nie powinno, gdyż politykowi zdarzały się już klimatyczne wpadki – prezes PiS twierdził kiedyś między innymi, iż „nie da się stwierdzić, że Europa, która emituje 8 proc. gazów, zmienia klimat”. W tym roku Jarosław Kaczyński nominowany został za słowa, które padły z jego ust podczas wystąpienia w Bielsku-Białej. Polityk postawił pod znakiem zapytania konsensus naukowy w temacie globalnego ocieplenia.

- Tak naprawdę nie chodzi o szaleństwo klimatyczne, bo klimat jak świat światem się zmieniał - mówił polityk i zastanawiał się, czy "rację mają ci, którzy mówią, że to człowiek zmienia klimat, czy ci, jak ten 93-letni noblista, który powiedział szczerze: wszystkie samochody świata naraz uruchomione mają mniejszy wpływ na klimat niż w wielkiej hali sportowej zapalenie jednej zapałki”. Choć Kaczyński nie sprecyzował, kogo dokładnie ma na myśli, można domyślić się, że politykowi chodziło o 93-letniego Ivara Giaevera, który w latach 70. otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki. Kilka lat temu zrobiło się o nim głośno w związku z jego krytyką nauki dotyczącej zmian klimatu. Prezes PiS podkreślał później także, że "nie rozstrzyga, czy on ma rację, bo nie jest specjalistą od tych spraw”. - Ale generalnie chcę podkreślić, że jeśli chodzi o poważnych uczonych, to są bardzo podzielone zdania - dodał.

Bogdan Pęk: Człowiek nie jest do tego zdolny

Drugą nominowaną przez portal Nauka o klimacie osobą także jest polityk PiS, a konkretnie Bogdan Pęk – poseł na Sejm II, III i IV kadencji, deputowany do Parlamentu Europejskiego IV kadencji, a także senator VIII kadencji. W 1986 roku został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi.

Pęk w programie TVP Info "Minęła dwudziesta” stwierdził, że „człowiek, przy dzisiejszym stanie wiedzy, techniki i technologii, nie jest zdolny do realnego wpływu na cykliczne przemiany klimatyczne”. 

Choć to za te słowa Pęk może zostać „wyróżniony” w plebiscycie Klimatyczna Bzdura Roku, wcześniej wypowiadał się już w podobnym tonie. - Cała ta walka z klimatem to pretekst, który ma ogłupić narody świata, którym wmówiono, że jeżeli się tego nie będzie robić, to grozi nam katastrofa - mówił w rozmowie z Polskim Radiem 24.

Czytaj więcej

Młodzież w obronie klimatu: "wasza bierność nas zabija"

Tomasz Sommer: Naturalne zmiany temperatury

Trzecim nominowanym okazał się nie polityk lecz dziennikarz – Tomasz Sommer, redaktor naczelny konserwatywnego tygodnika “Najwyższy CZAS!”. Jak czytamy na stronie Nauka o klimacie, w swojej wypowiedzi dla youtubowego kanału “Media narodowe” wykazał się on niestety „głęboko zakorzenionym niezrozumieniem mechanizmu zmiany klimatu”. „(…) nikt nie kwestionuje tego, że temperatura na Ziemi się zmienia (…) . Natomiast to są naturalne zmiany temperatury (…)” – mówił. „Korzystając z analogii do codziennych zmian pogody, próbował przekonać słuchaczy, że obserwowane dziś globalne ocieplenie to naturalne zjawisko. Tak nie jest” – podkreślili twórcy plebiscytu. Zgromadzone przez naukowców dowody bezdyskusyjnie bowiem wskazują, że wpływ człowieka doprowadził do ogrzania atmosfery, oceanów oraz lądów.

Witold Waszczykowski: Nadejście epoki lodowcowej

"Dziś straszy nas Greta. Wiadomo czym. Ale … 40-50 lat temu zakładano nadejście epoki lodowcowej. Może lepiej „Nie patrz w górę” – czytamy w twitterowym wpisie Witolda Waszczykowskiego, byłego szefa polskiej dyplomacji. Polityk odniósł się w nim do słynnej szwedzkiej aktywistki klimatycznej Grety Thunberg oraz filmu „Nie patrz w górę”, w którym dwójka astronomów wyrusza w tournée po mediach, aby ostrzec ludzkość przed katastrofą.

„Naukowcy zajmujący się klimatem już w latach 1970. sygnalizowali, że problemem Ziemian stanie się spowodowane przez nich ocieplenie klimatu. Od tamtego czasu pewność co do tego, że Ziemia się ogrzewa i są za to odpowiedzialne antropogeniczne emisje gazów cieplarnianych znacznie wzrosła” – podkreślili autorzy portalu Nauka o klimacie, wyrażając nadzieję, że niebawem wzrośnie także wiedza polityka, a tego rodzaju tweety nie będą więcej przez niego publikowane.

Czytaj więcej

Młodzi ludzie przejmują się kryzysem klimatycznym bardziej niż rynkiem pracy

Adam Wielomski: Zielona Grenlandia

Ostatnim nominowanym – także za wpis na Twitterze – jest zaś Adam Wielomski, polski politolog i publicysta, historyk idei, profesor nauk społecznych oraz nauczyciel akademicki. „Grenlandia to po duńsku "zielona wyspa", ponieważ w średniowieczu była żyzna i urodzajna, aby ok. XIV-XV w. wychłodzić się i pokryć lodem. Dlaczego nazywać globalnym ociepleniem powrót do klimatu ze średniowiecza, po którym nastąpiła tzw. mała epoka lodowcowa?” – zastanawiał się Wielomski w opublikowanym poście. 

Jak wyjaśnia portal Nauka o klimacie, „gdyby w średniowieczu na Grenlandii nie było lądolodu, to od tego czasu poziom morza musiałby spaść o ok. 7 m (tyle wody musiałoby zostać przekształcone w śnieg i lуd pokrywające tę wyspę)”. Zaznaczono także, że takie zjawisko z pewnością nie pozostałoby niezauważone czy też pominięte w kronikach. Badania geologiczne oraz glacjologiczne wskazują bowiem, że lądolód grenlandzki ma miliony lat. Jego nazwa jest zabiegiem promocyjnym oraz na przestrzeni lat została zniekształcona. „Używane przez Wikingów słowo Gruntland oznaczające po prostu ziemię/grunt” – czytamy.

W poprzedniej, ósmej edycji plebiscytu Klimatyczna Bzdura Roku, internauci wyróżnili wypowiedź posła Marka Suskiego, który stwierdził, że ”nasze lasy i nasze zielone uprawy pochłaniają więcej, niż emitujemy CO2".

Tegoroczne głosowanie potrwa do 28 stycznia 2023. Swój głos oddać można na stronie internetowej klimatycznabzduraroku.pl.