Reklama

Irlandia nie zrealizuje celów klimatycznych. W tle gigantyczna kara finansowa

Irlandii grozi ogromna kara za niewywiązanie się z celów redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku. Władze w Dublinie przyznają, że kraj osiągnie jedynie około 50 proc. zobowiązań. „Wiemy od lat, jak bardzo państwo zboczyło z kursu. Zamiast działać, rząd wielokrotnie podejmował decyzje, które oddalały nas od celu. To nie stało się przez przypadek” – zaznacza opozycja.

Publikacja: 19.01.2026 11:25

Micheál Martin, premier Irlandii.

Micheál Martin, premier Irlandii.

Foto: HENRY NICHOLLS / POOL / AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie kary finansowe grożą Irlandii za niewywiązanie się z celów redukcji emisji gazów cieplarnianych?
  • Dlaczego Irlandia zrealizuje jedynie połowę swoich zobowiązań klimatycznych do 2030 roku?
  • Jakie decyzje rządu wpłynęły na aktualną sytuację klimatyczną Irlandii?
  • Jakie projekty infrastrukturalne w Irlandii zostały zaniedbane w kontekście polityki klimatycznej?
  • Jakie są reakcje Partii Zielonych i opozycji na obecny stan polityki klimatycznej Irlandii?

Irlandia może mieć wkrótce niemałe problemy – jej władze przyznają bowiem, że kraj zrealizuje prawdopodobnie jedynie około 50 proc. – prawnie wiążących – celów redukcji emisji do 2030 r., co może skutkować ogromną karą ze strony Unii Europejskiej. Opozycja podkreśla, że to efekt wieloletnich zaniedbań, błędnych decyzji politycznych oraz braku realnego planu działania.

Czytaj więcej

Naukowcy: cele klimatyczne i gospodarcze krajów są do pogodzenia

Irlandia nie zrealizuje celów klimatycznych do 2030 r. 

Minister ds. klimatu i środowiska Darragh O’Brien przyznał w ostatnich dniach, że Irlandia nie osiągnie zakładanych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 r.. Choć Dublin zobowiązał się do obniżenia ich o 51 proc. w latach 2018–2030, obecne prognozy wskazują, że uda się osiągnąć jedynie około połowy tego celu. O’Brien wyjaśnił, że „luka” wyniesie około 15 mln ton ekwiwalentu CO2.

Niewypełnienie zobowiązań klimatycznych wiąże się nie tylko z krytyką rządu, ale może też narazić kraj na bardzo wysoka kara finansowa ze strony Unii Europejskiej. Jak oszacowano, może sięgać ona nawet 28 mld euro. Irlandzkie media zauważają, że skala potencjalnych konsekwencji wywołała ostrą reakcję zarówno opozycji, jak i Partii Zielonych.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Bogdan Chojnicki: Lekceważenie problemu zmian klimatu to droga donikąd

Ciarán Ahern – irlandzki polityk Partii Pracy – określa możliwe konsekwencje niewypełnienia zobowiązań klimatycznych „katastrofalnymi”. Jak zaznacza, pieniądze przeznaczone na kary mogłyby zostać wykorzystane na kluczowe potrzeby społeczne. „To pieniądze, które powinny trafić na budownictwo, ochronę zdrowia, opiekę nad dziećmi i transport publiczny. Zamiast tego zostaną zmarnowane na sprzątanie skutków rządowej bezczynności” – zauważa.

Zdaniem Aherna obecna sytuacja „nie jest wynikiem nieprzewidywalnych okoliczności, lecz konsekwencją świadomych decyzji rządu podejmowanych przez lata”. „Wiemy od lat, jak bardzo państwo zboczyło z kursu. Zamiast działać z pilnością, rząd wielokrotnie podejmował decyzje polityczne, które oddalały nas od celu. To nie stało się przez przypadek” – mówi polityk.

Ahern zauważa między innymi, że irlandzki rząd podejmował decyzje pogłębiające zależność kraju od paliw kopalnych, ponownie nadał priorytet rozbudowie dróg kosztem transportu publicznego, nie podjął skutecznych działań na rzecz ograniczenia emisji w rolnictwie, a także – mimo ostrzeżeń ekspertów – nie zrealizował projektów morskiej energetyki wiatrowej na odpowiednią skalę.

Rząd Irlandii pod presją. Koniec walki o realizację celów klimatycznych?

Krytyka płynie ze strony ugrupowań opozycyjnych. Posłanka Socjaldemokratów Jennifer Whitmore oceniła, że rząd rezygnuje z walki o realizację celów klimatycznych. „To niezwykle przygnębiające, ale niestety mało zaskakujące, że minister przyznaje porażkę w zakresie ambicji klimatycznych Irlandii” – zauważa. „Miliardy euro kar mogły zostać zainwestowane w energię odnawialną, masową termomodernizację i kluczową infrastrukturę transportu publicznego” – podkreśla. Z kolei poseł People Before Profit Paul Murphy ocenił, że kryzys klimatyczny nie jest traktowany przez rząd jako „egzystencjalne zagrożenie”.

Irlandzcy komentatorzy polityczni zwracają zaś uwagę, że osłabienie ambicji klimatycznych Irlandii nastąpiło po objęciu przez Darragha O’Briena stanowiska ministra w styczniu ubiegłego roku. Sam O’Brien wskazywał w rozmowie z „The Irish Times”, że Irlandia wprawdzie zmniejszy emisje do 2030 r., ale znacznie poniżej oczekiwań. Jako jeden z elementów przyszłych redukcji polityk wskazał m.in. przyłączenie morskich farm wiatrowych do krajowej sieci energetycznej. Zaznaczył jednak jednocześnie, że proces ten wymaga czasu.

Reklama
Reklama

Ciarán Ahern podkreśla, że przyznanie się do porażki nie może stać się pretekstem do rezygnacji z dalszych działań. „Najbardziej niebezpieczną reakcją byłoby potraktowanie tego przyznania się do porażki jako powodu, by przestać działać. To byłoby niewybaczalne zaniedbanie” – ocenia. Jak zaznacza, nadal możliwe jest ograniczenie szkód poprzez natychmiastowe działania w obszarach energii, transportu, rolnictwa i budownictwa.

Emisje
Najbogatsi wyczerpali swój tegoroczny „budżet” CO2. Wystarczyło im 10 dni
Emisje
Katastroficzna wizja zmian klimatu coraz bardziej realna. Dwa scenariusze
Emisje
Najbogatsi ludzie na świecie pod lupą. Raport na temat emisji CO2
Emisje
Klimatyczna dezinformacja Kremla. Europa redukuje emisje, Putin planuje wzrost
Emisje
Eksperci: Porozumienie paryskie przynosi efekty. Czy to zatrzyma zmiany klimatu?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama