Raport: produkcja samochodów bardziej emisyjna niż branża paliwowa?

Autorzy raportu globalnego ośrodka doradczego Nomisma oraz think tanku Carbon Tracker twierdzą, że inwestycje w producentów samochodów można uznać za bardziej emisyjne niż inwestycje w koncerny naftowe.

Publikacja: 07.02.2024 09:52

Autorzy raportu oceniają, że łączne emisje dwutlenku węgla Toyoty, Volkswagena i Stellantisa są wyżs

Autorzy raportu oceniają, że łączne emisje dwutlenku węgla Toyoty, Volkswagena i Stellantisa są wyższe niż łączne emisje Wielkiej Brytanii, Francji oraz Włoch.

Foto: Michaela Nagyidaiova Bloomberg Finance LP

Najnowszy raport globalnego ośrodka doradczego Nomisma oraz think tanku Carbon Tracker  wykazał, że oceny ESG (czynniki, w oparciu o które tworzone są pozafinansowe oceny firm) stosowane przez instytucje finansowe nie odzwierciedlają prawdziwego wpływu firm motoryzacyjnych na środowisko.

Zdecydowanie bardziej precyzyjna pod tym względem jest unijna taksonomia. Analiza została opublikowana tuż po tym, jak Toyota zdecydowała się zawiesić dostawy 10 pojazdów z silnikiem Diesla w związku z dochodzeniem w sprawie dokładności testów emisji spalin, kilka miesięcy po rozpoczęciu w Australii pierwszych „rzeczywistych” testach emisji samochodów osobowych.

Raport: firmy motoryzacyjne bardziej emisyjne niż branża paliwowa?

Jak wynika ze wspomnianej analizy, uwzględnienie emisji z zakresu 3, czyli innych pośrednich emisji powstałych w całym łańcuchu wartości, postawiłoby niektóre firmy motoryzacyjne w jednym szeregu z emitentami takimi, jak niektóre rozwinięte gospodarki. Oceniono, że łączne emisje dwutlenku węgla Toyoty, Volkswagena i Stellantisa są wyższe niż łączne emisje Wielkiej Brytanii, Francji oraz Włoch.

Czytaj więcej

Drzewa zaczynają „kaszleć” dwutlenkiem węgla. To skutek zmian klimatu

Zdaniem autorów raportu inwestycje w niektóre starsze spółki motoryzacyjne mogą być bardziej szkodliwe dla środowiska niż inwestycje w spółki naftowe. W analizie uwzględniono intensywność emisji gazów cieplarnianych w kontekście inwestycji, dzieląc całkowite szacowane emisje przedsiębiorstw przez kapitalizację rynkową.

Autorzy badania doszli do wniosku, że inwestycje w starszych producentów samochodów z silnikami spalinowymi były średnio o 18 proc. bardziej emisyjne niż inwestycje w koncerny naftowe. Inwestycje w Forda i Stellantis byłyby trzykrotnie bardziej emisyjne niż inwestycje w Exxon Mobil i BP. 

Autorzy analizy twierdzą, że różnica między emisją dwutlenku węgla deklarowaną przez producentów samochodów a szacunkami badaczy wynosiła średnio 27 proc., co stanowi wynik lepszy niż w zeszłym roku, gdy sięgnęła 46 proc.

W raporcie podważono również miarodajność obecnych ratingów ESG (środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego).

„Z jakościowego punktu widzenia nie jest jasne, co właściwie mierzą: porównanie z wynikami dostosowania taksonomii unijnej, opartymi na wpływie wskazuje, że emisje są nadal bardzo marginalnym czynnikiem w ocenach ESG i dlatego nie służą poprawie dekarbonizacji portfeli” – czytamy w raporcie.

Emisje
Szansa na dodatkowe uprawienia do emisji CO2. Ciepłownie muszą spełnić warunek
Emisje
Ekologiczny „wielki brat” już na orbicie. Ma badać poziom emisji metanu
Emisje
„Czysta energia” pomaga w redukcji emisji CO2. Eksperci ujawnili dane
Emisje
Chiny wierzą w „czarne złoto”. Małe szanse na osiągnięcie celów klimatycznych
Emisje
Apel aktywistów w sprawie samochodów elektrycznych. „Dzieci bardziej zagrożone”