Sektor IT ma pole do popisu w walce o klimat

Branża teleinformatyczna odpowiada za ponad 2 proc. całkowitej emisji dwutlenku węgla na świecie.

Publikacja: 30.12.2020 09:35

Sektor IT ma pole do popisu w walce o klimat

Foto: Infraliast/Unsplash

Wydawać by się mogło, że branża IT z  negatywnym wpływem na klimat ma niewiele wspólnego. Tak nie jest. Sam internet to potężne „urządzenie”, a do tego dochodzą miliony fizycznych serwerów, zanurzonych w sprzętowym ekosystemie. Jego funkcjonowanie wymaga potężnej porcji energii, która w  zdecydowanej większości pochodzi z tradycyjnych źródeł. Napędzana przez pandemię cyfryzacja przyspieszyła transfer wielu aktywności do sfery online. Liczba cyfrowych danych i  zapotrzebowanie na coraz większą moc obliczeniową wzrasta gigantycznie. Sektor teleinformatyczny już dziś odpowiada za 5–9 proc. światowego zużycia energii i ponad 2 proc. całkowitej emisji CO2.

Czytaj też: Po zamknięciu elektrowni system stabilizować będą superbaterie

Chmura ma znaczenie

Badania prowadzone przez Accenture wykazały, że istotne znaczenie w  zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla ma migracja do chmury. W ujęciu globalnym spadek może wynieść niemal 6 proc. całkowitej emisji, za którą odpowiedzialna jest branża IT lub prawie 60 mln ton CO2 rocznie. Można to porównać do usunięcia z dróg aż 22 mln samochodów.

Oszczędności wynikające z  migracji do chmury mogą sięgnąć nawet 25–30 proc. całkowitych kosztów posiadania własnej infrastruktury. Wynika to z  większej elastyczności, optymalnego wykorzystania serwerów i  energooszczędnej infrastruktury. Nawet częściowa migracja do chmury może zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o  ponad 84 proc. Jeszcze większą redukcję – nawet o  98 proc. – można osiągnąć dzięki aplikacjom dedykowanym dla chmury.

Mariusz Przybylik, dyrektor zarządzający w Accenture, podkreśla, że chmura będzie odgrywać istotną rolę w procesie transformacji energetycznej Unii Europejskiej. Trudno sobie dziś wyobrazić realizację Zielonego Ładu dla Europy bez aktywnych działań w zakresie rozpowszechnienia rozwiązań chmurowych.

Presja, aby firmy działały zgodnie z  zasadą zrównoważonego rozwoju, jednocześnie zwiększając rentowność, jest coraz większa. Aż 59 proc. dyrektorów twierdzi, że już teraz wykorzystuje niskoemisyjną i  odnawialną energię w  swoich działaniach, a 44 proc. przewiduje osiągnięcie neutralności emisyjnej przez ich firmy w przyszłości.

Na korzyści płynące z możliwości przetwarzania danych w chmurze w kontekście walki o klimat uwagę zwraca też Stanisław Dałek, wiceprezes w firmie CloudFerro.

– Potrzebujemy dokładnej wiedzy o tym, co dzieje się na naszej planecie: jak zachowują się ekosystemy, jaki jest skład atmosfery, stan mórz i oceanów. Dlatego konieczne jest prowadzenie obserwacji Ziemi nie tylko za pomocą badań i czujników naziemnych, ale także przy wykorzystaniu zdjęć satelitarnych, które na bieżąco dostarczają dokładnych, przekrojowych informacji – mówi.

To daje duże pole do działania poszczególnym państwom, wspólnotom międzynarodowym, agencjom kosmicznym oraz rządowym.– Obszar, w którym jako CloudFerro działamy, czyli świadczenie usług chmury obliczeniowej, m.in. dla sektora danych z  obserwacji Ziemi, jest tego świetnym przykładem – twierdzi Dałek.

Centra danych pod lupą

Na arenie międzynarodowej wykorzystywanie rozwiązań ograniczających emisję CO2 jest już pewnym standardem wśród największych graczy. W Polsce zmiany w kierunku redukcji śladu węglowego i  zwiększenia efektywności energetycznej następują jednak powoli. Przedsiębiorstwa często nie mają pełnej świadomości na temat możliwości redukcji śladu węglowego. Ma to też związek z brakiem regulacji wspierających inwestycje w nowe, energooszczędne rozwiązania.

– Co ciekawe, widać to także w obszarze nowoczesnej e-gospodarki. Od 2016 r., gdy Beyond.pl zbudował pierwsze w Polsce centrum danych zasilane w  całości zieloną energią i przystosowane do obsługi rozwiązań wysokiej gęstości, nie pojawił się w Polsce porównywalny obiekt osiągający poziom efektywności energetycznej na poziomie PUE 1.2 – mówi Wojciech Stramski, prezes Beyond.pl.

Im niższy wskaźnik PUE (power usage effectiveness), tym straty energetyczne i koszty funkcjonowania data center niższe, a negatywny wpływ na środowisko mniejszy.

– Obecnie średnia wartość tego parametru na polskim rynku wynosi 1.4–1.6, a  w  przypadku serwerowni utrzymywanych we własnym zakresie, np. w budynku biurowym, współczynnik PUE może przekraczać poziom 2 i więcej! Przekłada się to na wysokie koszty utrzymania infrastruktury i niesie ze sobą negatywny wpływ na środowisko – podkreśla Stramski.

Niektóre centra danych zużywają tyle energii co małe miasto. Szacuje się, że w  samym tylko USA w 2013 r. zużyły one 91 mld kilowatogodzin energii elektrycznej, emitując przy tym do atmosfery 97 mln ton CO2. W tym roku zużycie energii przez data center ma sięgnąć 139 mld kilowatogodzin, a emisja CO2 do atmosfery 147 mln ton. Te liczby cały czas rosną.

Bardzo ważnym argumentem biznesowym za wdrażaniem rozwiązań zwiększających efektywność energetyczną są koszty. Zużycie energii elektrycznej wykorzystywanej do zasilania i chłodzenia infrastruktury serwerowej stanowiło kilka lat temu 20 proc. kosztów usług centrów danych. Dziś to 40– 50 proc., a  za kilka lat może być jeszcze więcej.

Kłopotliwe kryptowaluty

Zaskakująco istotny, negatywny wpływ na klimat mają kryptowaluty. Międzynarodowy zespół naukowców obliczył, ile dwutlenku węgla emituje samo kopanie bitcoinów. Według szacunków z  końca 2018 r. funkcjonowanie kryptowaluty wiązało się globalnie z emisją na poziomie 22–22,9 mln ton CO2 rocznie. To tyle, ile emituje duże miasto, na przykład Las Vegas.

– Sytuacja, w jakiej znalazła się nasza planeta, jest, mówiąc wprost, bardzo trudna. Nie można zaprzeczyć, że jako ludzie uczyniliśmy wiele, często nieodwracalnych, szkód. Abyśmy mogli myśleć o przyszłości, musimy dziś zrobić jak najwięcej, aby zminimalizować negatywny wpływ na środowisko naturalne i  powstrzymać zmiany klimatyczne – podsumowuje przedstawiciel CloudFerro.

Wydawać by się mogło, że branża IT z  negatywnym wpływem na klimat ma niewiele wspólnego. Tak nie jest. Sam internet to potężne „urządzenie”, a do tego dochodzą miliony fizycznych serwerów, zanurzonych w sprzętowym ekosystemie. Jego funkcjonowanie wymaga potężnej porcji energii, która w  zdecydowanej większości pochodzi z tradycyjnych źródeł. Napędzana przez pandemię cyfryzacja przyspieszyła transfer wielu aktywności do sfery online. Liczba cyfrowych danych i  zapotrzebowanie na coraz większą moc obliczeniową wzrasta gigantycznie. Sektor teleinformatyczny już dziś odpowiada za 5–9 proc. światowego zużycia energii i ponad 2 proc. całkowitej emisji CO2.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał Promocyjny
Eksperckie rozmowy na szczycie i mocne słowa Rzecznika MŚP na śniadaniu prasowym – TOGETAIR 2024 trwa!
Ekotrendy
Sondaż: Polacy chcą płacić więcej, by ratować klimat, ale stawiają jeden warunek
Ekotrendy
Wielkopolska nie chce węgla. Pierwsze polskie województwo w globalnej koalicji
Ekotrendy
Ranking najbardziej ekologicznych krajów Europy. Polska daleko od czołówki
Ekotrendy
Ekologiczne technologie wkraczają do polskiego ciepłownictwa. Czy zmienią tę branżę?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?