Wydawać by się mogło, że branża IT z negatywnym wpływem na klimat ma niewiele wspólnego. Tak nie jest. Sam internet to potężne „urządzenie”, a do tego dochodzą miliony fizycznych serwerów, zanurzonych w sprzętowym ekosystemie. Jego funkcjonowanie wymaga potężnej porcji energii, która w zdecydowanej większości pochodzi z tradycyjnych źródeł. Napędzana przez pandemię cyfryzacja przyspieszyła transfer wielu aktywności do sfery online. Liczba cyfrowych danych i zapotrzebowanie na coraz większą moc obliczeniową wzrasta gigantycznie. Sektor teleinformatyczny już dziś odpowiada za 5–9 proc. światowego zużycia energii i ponad 2 proc. całkowitej emisji CO2.