Już Hipokrates doszukiwał się związku pomiędzy zdrowiem i pogodą, tymczasem najnowsze badanie opublikowane na łamach czasopisma Nature Climate Change, zdaje się potwierdzać jego przypuszczenia.

Jak wykazano, kryzys klimatyczny w ogromnym stopniu determinuje występowanie chorób zakaźnych. Naukowcy ustalili, że zjawiska takie jak powodzie, fale upałów czy susza, ułatwiają przenoszenie ponad połowy chorób, m.in. malarii czy cholery. Oznacza to, że zachorowalność na 218 z 375 znanych ludziom chorób zakaźnych wzrasta wraz z ocieplaniem się planety.

Czytaj więcej

Czerwone mięso w diecie zwiększa ryzyko chorób serca i udaru mózgu

W badaniu odkryto 1006 unikalnych ścieżek, w których zagrożenia klimatyczne doprowadziły do tych chorób. Ustalono m.in., że ulewy i powodzie prowadzą do wzrostu liczby zarażeń przez szczury czy komary, z kolei ocieplające się oceany i fale upałów wpływają na wzrost liczby infekcji wirusowych, przenoszonych przez nietoperze.

Zmiana klimatu prowadzi do rozszerzania się regionów występowania chorób – trafnym przykładem są tu choroby odkleszczowe. Z uwagi na wzrost temperatury, kleszcze mogą zamieszkiwać coraz bardziej rozległe rejony, kierując się na północ, która wcześniej była dla nich zbyt zimna. Zmalała z kolei liczba chorób przenoszonych przez wirusy i patogeny, które nie są w stanie przetrwać w cieplejszych warunkach.

Jak podkreśla jeden z autorów badania, dr Jonathan Patz, dyrektor Globalnego Instytutu Zdrowia na Uniwersytecie Wisconsin-Madison, „jeśli klimat się zmienia, zmienia się ryzyko wystąpienia tych chorób”. Patz uważa, że naukowcy muszą myśleć o chorobach jako o objawach chorej Ziemi.

Autorzy badania ostrzegają, że szanse na przystosowanie się na czas do tych chorób jest mało prawdopodobne.

Czytaj więcej

Kobieta zachorowała przez zmiany klimatu. Pierwszy taki przypadek na świecie

Naukowcy nie mają wątpliwości, że w celu walki z rozprzestrzenianiem się tych chorób, konieczne jest dążenie do redukcji emisji gazów cieplarnianych. Jak podkreślają, sposoby w jakie te choroby rozprzestrzeniają się, są „zbyt liczne, aby można było kompleksowo przystosować się do społeczeństwa, podkreślając pilną potrzebę pracy u źródła problemu”