MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z BANKIEM OCHRONY ŚRODOWISKA

Wyzwania, jakie stoją przed przedsiębiorstwami w związku ze zmianami klimatycznymi, oraz szanse, które niesie ze sobą zielona transformacja, to główne tematy konferencji „Idea–Biznes–Klimat", która odbyła się 22 listopada. Spotkanie zorganizował Bank Ochrony Środowiska, a jego celem jest zainicjowanie merytorycznej dyskusji o roli przedsiębiorstw w procesach związanych ze zmianami klimatu.

Przedsiębiorcy muszą się zaangażować

Zmiany klimatu postępują szybciej, niż do niedawna sądziliśmy. Fizyczne oddziaływania, które odczuwa społeczeństwo i gospodarka, pojawiły się dużo wcześniej, niż zakładaliśmy. Tylko wspólnie możemy ograniczyć ich skutki i zaadaptować się do nich. Udział biznesu w tym procesie jest kluczowy i obejmuje wiele aspektów. Przedsiębiorstwa biorą na siebie część ciężaru przeciwdziałania zmianom klimatu i dostosowywania się do nich, istotne jest również działanie na rzecz zwiększania świadomości społecznej dotyczącej zielonej transformacji oraz jej finansowanie.

Wśród przedsiębiorców rośnie świadomość tego, że nie można ignorować wymiaru ekologicznego prowadzonej działalności gospodarczej. Coraz częściej świadomości ekologicznej oczekują partnerzy biznesowi i klienci. Z czasem wypełnienie ambitnych standardów środowiskowych i klimatycznych będzie warunkiem koniecznym dla funkcjonowania na rynku międzynarodowym.

Bank Ochrony Środowiska, czerpiąc z wieloletniej praktyki w finansowaniu ochrony środowiska i zielonych technologii, zainicjował debatę publiczną, która ma pomóc biznesowi wdrożyć niezbędne działania, będące odpowiedzią na zmiany klimatu.

– Transformacja gospodarki w stronę neutralności klimatycznej to największe wyzwanie najbliższych 50 lat. Nasze wyliczenia pokazują, że w samej Polsce, aby spełniać ambitne cele europejskiej polityki net zero, należy zainwestować 350 mld euro w ciągu 15 lat – mówił, otwierając konferencję, Wojciech Hann, prezes BOŚ.

– Tutaj nie wystarczą jedynie środki krajowe czy unijne. Potrzebne jest również potężne zaangażowanie środków prywatnych, z sektorem finansowym na czele.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Dlatego chcemy, by konferencja „Idea–Biznes–Klimat" była cyklicznym miejscem spotkań i wymiany myśli, a także wydarzeniem, które zbliża różne środowiska oraz pomaga usprawnić współpracę i efektywniej osiągać wspólne cele – dodał szef BOŚ.

Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, w swoim wystąpieniu na temat koncepcji neutralności klimatycznej i jej przełożeniu na język biznesu i współpracy międzysektorowej podkreślała kluczową rolę pierwiastka edukacyjnego.

– Transformacja klimatyczna jest wielowymiarowym wyzwaniem. Biznes, technologie, nauka, administracja – wszystkie te sektory muszą ze sobą dobrze współpracować i się komunikować. Jest to też ćwiczenie dla nas, dla administracji, jak słuchać przedsiębiorców, a także wyzwanie dla biznesu, aby wspierać państwo w tworzeniu mądrego i dobrego prawa w tym obszarze. Przy czym nie możemy zapominać o najważniejszym wymiarze całego procesu – edukacji – podkreślała.

– Poradzimy sobie ze wszystkim: z wdrażaniem innowacji, technologii, finansowaniem, ale jeśli zaniedbamy kształcenie, uświadamianie społeczne i budowanie kadr z odpowiednimi kompetencjami, to powodzenie transformacji może stanąć pod znakiem zapytania – dodała minister.

Finansować tylko „czysty" biznes

W wystąpieniu na temat roli banków w dążeniu do neutralności klimatycznej Wojciech Hann zwrócił uwagę na znaczenie najbliższych lat w procesie budowania zrównoważonej gospodarki.

– Zielona transformacja jest wyzwaniem niezwykle ambitnym. Skala niezbędnych inwestycji globalnych wskazuje, że obecna dekada jest decydująca. Jeśli nie będziemy działać teraz, nie osiągniemy neutralności klimatycznej w 2050 r. Aby się to powiodło, tempo wzrostu zielonych aktywów powinno wynosić 20 proc. rocznie – stwierdził prezes Hann.

O tym, jak globalne ocieplenie wpływa na zmiany zachowań konsumenckich, oczekiwania wyborców oraz pracowników względem pracodawców i jak w efekcie wpływa to na decydentów, opowiadała Irena Pichola, partner w Deloitte. Ekspertka wskazywała ponadto, że choć sektor finansowy sam w sobie nie generuje znacznego śladu węglowego, to największym wyzwaniem przed nim stojącym jest konieczność przebudowy portfeli kredytowych i inwestycyjnych pod względem ich emisyjności.

Konieczna transformacja firm

Reprezentująca spółkę Ørsted Joanna Wis-Bielewicz opowiedziała z kolei o drodze, jaką przebyła ta firma energetyczna, przestawiając się z kopalnych na wyłącznie odnawialne źródła energii, pozostając jednocześnie konkurencyjnym.

– Firma została na morzu. Nie wydobywa już ropy i gazu, ale korzysta z wiatru – podsumowała.

Mateusz Madejski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w ENGIE Zielona Energia, w swojej prezentacji skupił się natomiast na charakterystyce umów Power Purchase Agreements (PPA) w zakresie zakupu energii elektrycznej bezpośrednio od producentów wytwarzających energię ze źródeł odnawialnych, podkreślając zalety tego rozwiązania.

Mirosław Bendzera, prezes zarządu FAMUR, firmy tradycyjnie kojarzonej z przemysłem wydobywczym, opowiedział o jej ambitnych projektach mających na celu dywersyfikację działalności oraz budowę kompetencji w obszarze odnawialnych źródeł energii.

Podczas konferencji poruszono także temat wyzwań związanych z energooszczędnością w budownictwie mieszkalnym oraz oczekiwań nabywców mieszkań w tym zakresie. Opowiedział o nich Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Bartosz Kubik z firmy Ekoenergetyka-Polska podzielił się natomiast swoimi przemyśleniami na temat przyszłości zrównoważonego rynku motoryzacyjnego i trudności stojących przed polskimi firmami, chcącymi budować swoją pozycję na rynkach międzynarodowych. Ekspert zwracał uwagę na bariery w uzyskaniu potrzebnego finansowania i systemowego wsparcia dla przedsięwzięć cechujących się większym stopniem ryzyka biznesowego.

Zwieńczeniem konferencji było wystąpienie Sławomira Halbryta z Sescom, który opowiadał o przyszłości wodoru jako jednego z głównych alternatywnych źródeł energii dla przemysłu i transportu. Ekspert zwrócił uwagę, że obecnie technologie wodorowe są w tym miejscu, gdzie fotowoltaika była 15 lat temu, a rosnące ceny energii pozyskiwanej ze źródeł kopalnych powodują, że rozwiązania wodorowe stają się coraz bardziej atrakcyjne.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Irena Pichola, partner, lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju Deloitte Central Europe

Wyjście naprzeciw wyzwaniom współczesnego świata w zakresie zmian klimatu i postępującej degradacji środowiska naturalnego wymaga zastosowania całkiem nowej strategii wzrostu. W tym celu Komisja Europejska w 2019 r. ogłosiła Europejski Zielony Ład, który stanowi plan działań mających doprowadzić Wspólnotę do neutralności klimatycznej w roku 2050.

Realizację tej strategii ma ułatwić m.in. przekierowanie przepływów finansowych na aktywności zmierzające do transformacji w kierunku gospodarki zeroemisyjnej. W ogólnym ujęciu Unia Europejska, poprzez przyjmowaną taksonomię, dąży do osiągnięcia sześciu celów środowiskowych: złagodzenia skutków zmian klimatu, dostosowania się do tych skutków, zrównoważonego użytkowania oraz ochrony zasobów wodnych i morskich, przejścia na system gospodarki o obiegu zamkniętym, eliminacji lub daleko idącej kontroli zanieczyszczeń, wreszcie, ochrony i odbudowy bioróżnorodności. Taksonomia stanowi narzędzie klasyfikacji zrównoważonej działalności gospodarczej, nie tylko z perspektywy przedsiębiorstw, ale ma za zadanie także wskazać, jak do finansowania zrównoważonych inwestycji podchodzi sektor finansowy.

Banki prawdopodobnie będą musiały przeanalizować zgodność portfeli z taksonomią i wykazać tzw. Green Asset Ratio. Docelowo można przypuszczać, że banki, które będą wspierały inwestycje niezgodne z taksonomią, będą systematycznie wypadały w badaniach i ratingach gorzej od konkurencji, a presja na transformację ze strony inwestorów będzie rosła. Tym samym istnieje ryzyko, że coraz trudniej będzie firmom pozyskać finansowanie na działalność niezgodną z taksonomią. Oznacza to z jednej strony wyzwania dla sektora bankowego związane z tworzeniem odpowiednich produktów, a z drugiej wymusza na firmach realną zmianę w kierunku zrównoważonego rozwoju.

Warto zaznaczyć, że zmiany w sektorze bankowym, związane z przejściem na gospodarkę zeroemisyjną, dotyczą wszystkich krajów Unii Europejskiej. W Polsce jednak, ze względu na obecny miks energetyczny, zmiany w perspektywie 2050 r. będą musiały być radykalne. Dodatkową mobilizacją do transformacji może być przedstawiony przez Komisję Europejską projekt zmian ograniczających CO2 do 2030 o 55 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r., znany jako „Fit for 55". Zgodnie z założeniami wzrosną ceny uprawnień do emisji CO2, co może przełożyć się na większą chęć firm i całych sektorów do podjęcia działań w kierunku dekarbonizacji, a tym samym ogromny apetyt na zrównoważone finanse. Jednocześnie z punktu widzenia sektora bankowego nie można zapominać, że część firm może nie poradzić sobie z transformacją, dlatego rosnąć będzie znaczenie oceny ryzyka klimatycznego przy ocenie portfela kredytowego. ∑