Recykling przedstawiany bywa jako odpowiedź na problem rosnącej ilości odpadów na świecie. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym „Nature Sustainability” pokazuje jednak, że rzeczywistość wygląda inaczej – jego autorzy wskazują bowiem, że znaczna część plastikowych śmieci nie trafia do ponownego przetworzenia, lecz jest eksportowana do krajów o niższych dochodach. Tam odpady często usuwane są poprzez spalanie na otwartej przestrzeni.
Spalanie odpadów: „Zły eksport” państw Zachodu
Według badania od 40 do 65 proc. wszystkich komunalnych odpadów stałych w krajach o niskich i średnich dochodach jest spalanych w niekontrolowany sposób, na otwartej przestrzeni. Powód? Brak odpowiednich systemów gospodarki odpadami w regionach zamieszkanych przez ok. 2 miliardy ludzi. Naukowcy zwracają jednocześnie uwagę, że spalanie odpadów nie zawsze jest działaniem zamierzonym – na wysypiskach nierzadko dochodzi także do samoistnych zapłonów wywołanych ciepłem powstającym podczas rozkładu odpadów organicznych.
Czytaj więcej
Produkcja odpadów na świecie rośnie znacznie szybciej, niż wskazywały dotychczasowe prognozy. Eksperci Banku Światowego ostrzegają, że bez radykaln...
Spalanie plastiku – jak zaznaczają badacze – prowadzi do emisji szczególnie niebezpiecznych substancji. Do atmosfery trafiają wówczas drobne cząstki pyłu zdolne do przenikania głęboko do organizmu człowieka, a także gazy, takie jak tlenek węgla, styren czy cyjanowodór.
Proces ten powoduje również uwalnianie trwałych zanieczyszczeń organicznych, w tym wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz dioksyn. W badaniu wskazano, że substancje te wiązane są z podwyższonym ryzykiem chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego, nowotworów, a także zaburzeń neurologicznych i problemów zdrowotnych związanych z rozrodczością.
Na tym zagrożenia się jednak nie kończą. Popiół powstający podczas spalania może szkodzić też glebie i wodom gruntowym trwałymi zanieczyszczeniami organicznymi, metalami ciężkimi oraz innymi toksycznymi substancjami. W efekcie ludzie mogą być narażeni na ich działanie również poprzez żywność i wodę.
Badanie wskazuje, iż handel odpadami plastikowymi ma charakter globalny. Naukowcy wyjaśniają, że część z nich faktycznie trafia do recyklingu, jednak duże ilości nadal są składowane na wysypiskach lub spalane. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych w 2024 r. zgłoszono import 9,34 mln ton odpadów plastikowych.
Autorzy badania wykorzystali dane pochodzące z systemów monitoringu, w tym obserwacje satelitarne i sygnały śledzenia statków transportowych. Pozwoliło im to określić, dokąd trafiają importowane odpady plastikowe i jak duże zanieczyszczenie powietrza wiąże się z ich spalaniem.
Autorzy opracowania zwracają uwagę, że sytuacja zmieniła się diametralnie w 2018 r., kiedy Chiny zakazały importu odpadów plastikowych. Wcześniej ten kraj był największym na świecie odbiorcą śmieci tego typu – w latach 1992–2016 trafiało tam 45 proc. wszystkich eksportowanych odpadów plastikowych. Po zamknięciu chińskiego rynku kraje rozwinięte zaczęły wysyłać swoje odpady głównie do państw Azji Południowo-Wschodniej. Jednym z głównych odbiorców stała się Indonezja, do której plastik trafiał przede wszystkim z Europy Zachodniej, Australii i Ameryki Północnej.
Badanie wykazało, że po wprowadzeniu zakazu w Chinach, poziom zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym w pobliżu dużych otwartych wysypisk w Indonezji wzrósł średnio o 3,3 proc. w porównaniu ze scenariuszem bazowym opartym na danych z lat 2012–2017. W niektórych miejscach wzrost sięgał 1,68 mikrograma na metr sześcienny.
Czytaj więcej
Brytyjczycy pracują nad nowym materiałem pochodzenia organicznego, który może przyczynić się do wytwarzania przyjaznych tworzyw stworzonych na bazi...
Naukowcy publikacji powołują się również na wyniki globalnego badania dotyczącego śmiertelności związanej z długotrwałą ekspozycją na drobny pył zawieszony. Na tej podstawie oszacowali, iż zaobserwowany wzrost zanieczyszczenia może odpowiadać za zwiększenie ryzyka zgonu z powodu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc o około 1,5 proc., raka płuc – o 1,9 proc. oraz infekcji dolnych dróg oddechowych – o 3,5 proc.
W odpowiedzi na problem coraz więcej państw próbuje ograniczyć napływ zagranicznych odpadów. Indonezja w 2025 r. całkowicie zakazała importu plastikowych śmieci, wcześniej ograniczając ich przywóz do 15 portów. Podobne przepisy wprowadziła Malezja. Badacze zwracają jednak uwagę, że nowe regulacje przyniosą efekty tylko wtedy, gdy uda się skutecznie walczyć z nielegalnym handlem odpadami oraz importem papieru zanieczyszczonego tworzywami sztucznymi.
Eksport odpadów plastikowych. Negocjacje utknęły w martwym punkcie
Trwające od 2022 r. negocjacje nad międzynarodowym – prawnie wiążącym – traktatem dotyczącym odpadów plastikowych nie przyniosły dotąd przełomu. Jednocześnie Unia Europejska przyjęła w połowie 2024 r. nowe przepisy dotyczące przemieszczania odpadów. Regulacje przewidują zakaz eksportu odpadów plastikowych do państw spoza grupy zamożnych krajów należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Zakaz ma obowiązywać od listopada 2026 r. co najmniej do maja 2029 r..
Problemem pozostaje jednak również ograniczona zdolność przetwarzania plastiku. Stowarzyszenie Association of Plastic Recyclers szacuje, że obecna infrastruktura recyklingowa w USA i Kanadzie mogłaby zwiększyć skalę odzysku tworzyw sztucznych maksymalnie o 35–44 proc., w zależności od rodzaju tworzywa. Oznaczałoby to całkowity poziom recyklingu wynoszący zaledwie od 7 do 9 proc.
Czytaj więcej
Niemcy i Wielka Brytania znalazły się na szczycie globalnego zestawienia największych eksporterów odpadów plastikowych. Z nowej analizy wynika, że...
Eksperci wskazują, że rozwiązanie problemu będzie wymagało zarówno ograniczenia zużycia plastiku, jak i zwiększenia poziomu recyklingu. Jednym z proponowanych kierunków jest rozwój systemów ponownego wykorzystania opakowań, które pozwalałyby wielokrotnie używać tych samych materiałów zamiast produkować nowe tworzywa. Specjaliści zajmujący się recyklingiem postulują również ujednolicenie standardów projektowania opakowań – mogłoby to bowiem usprawnić proces przetwarzania i poprawić jakość surowców wtórnych. Kolejnym rozwiązaniem są opłaty lub podatki nakładane na producentów w ramach odpowiedzialności producenta. Jak wskazują eksperci, środki te mogłyby finansować rozwój recyklingu i programów ograniczających powstawanie odpadów.
Zanieczyszczenie plastikiem – problem na całym świecie
Eksperci od dłuższego czasu ostrzegają przed skutkami zanieczyszczenia plastikiem – grzmią, że stanowi ono poważne, rosnące i lekceważone zagrożenie dla zdrowia ludzi. Naukowcy zauważają między innymi, że tworzywa sztuczne powodują rozległe choroby „na każdym etapie cyklu swojego życia i na każdym etapie życia człowieka”. Badacze zidentyfikowali też szereg związanych z zanieczyszczeniem plastikiem skutków – między innymi zaburzenia układu krążenia, nowotwory, cukrzycę, choroby układu oddechowego, a także zwiększoną podatność na różnego rodzaju infekcje.
Badacze zaznaczają też, że – mimo kryzysu klimatycznego – produkcja plastiku stale rośnie. Według danych od 1950 r. produkcja tworzyw sztucznych wzrosła ponad 200-krotnie. Prognozy również nie są zbyt optymistyczne – przewiduje się bowiem, że do 2060 r. liczba ta może się niemal potroić, przekraczając miliard ton rocznie. Jak przypominają badacze, plastik zanieczyszcza obecnie całą Ziemię – od szczytu Mount Everestu po najgłębszy rów oceaniczny. Szacuje się, że zanieczyszczenie sięga dziś 8 mld ton. A recyklingowi poddawane jest mniej niż 10 proc.
Eksperci wskazują, że jeżeli obecne trendy się utrzymają, do 2050 r. świat będzie wytwarzał każdego roku gigantyczne ilości odpadów plastikowych – odpowiadające objętością stercie śmieci wielkości Manhattanu i wyższej niż półtora budynku Empire State Building.