Raport „What a Waste 3.0: Global Snapshot of Solid Waste Management toward Circularity until 2050”, przygotowany przez Bank Światowy, to jedno z najbardziej szczegółowych opracowań na świecie dotyczących gospodarki odpadami komunalnymi i przechodzenia do gospodarki o obiegu zamkniętym. Obecna – trzecia już – edycja tej serii oparta została głównie na danych z lat 2020–2024.
Autorzy raportu – Ed Cook, Kremena Ionkova, Perinaz Bhada-Tata, Sonakshi Yadav oraz Frank van Woerden – przeanalizowali dane z 217 krajów i gospodarek oraz 262 miast, tworząc prognozy aż do 2050 r.. Jak podkreślają, raport ma stanowić „techniczny fundament dla decydentów” i pomóc w przejściu do bardziej zrównoważonych modeli zarządzania.
Czytaj więcej
System kaucyjny to zaledwie rozpoznanie bojem. Zgodnie z deklaracjami rządu jeszcze w tym roku mamy się doczekać ustawy wprowadzającej ROP w kolejn...
Globalny kryzys związany z odpadami przyspiesza. Eksperci ostrzegają
Jak wskazują eksperci Banku Światowego, w 2022 r. na świecie wytworzono 2,56 miliarda ton odpadów komunalnych. To więcej niż przewidywano w poprzednich edycjach raportu – zakładano w nich bowiem, że taki poziom zostanie osiągnięty dopiero w 2030 r.
Autorzy analizy ostrzegają, że w scenariuszu braku zdecydowanych działań ilość odpadów może wzrosnąć do 3,86 miliarda ton rocznie do 2050 r. Oznaczałoby to wzrost o około 50 proc. w porównaniu z 2022 r.. Najszybszy przyrost prognozowany jest w Afryce Subsaharyjskiej (+124 proc.) oraz Azji Południowej (+99 proc.).
Eksperci wskazują też na globalne dysproporcje w gospodarce odpadami. Z danych wynika, że kraje o wysokich dochodach – stanowiące 16 proc. światowej populacji – odpowiadają za wytworzenie 29 proc. odpadów. Jednocześnie w krajach o niskich dochodach ponad 72 proc. odpadów pozostaje niezebranych. Jak podkreślają autorzy raportu, nierzadko są one spalane lub składowane na dzikich wysypiskach, co skutkuje poważnymi konsekwencjami środowiskowymi i zdrowotnymi.
Badacze zaznaczają, że jednym z kluczowych problemów są odpady z tworzyw sztucznych. Stanowią one około 12,5 proc. wszystkich odpadów komunalnych, z czego aż 65 proc. to produkty jednorazowego użytku.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że około 29 proc. odpadów plastikowych – czyli blisko 93 miliony ton rocznie – jest zarządzanych w sposób niewłaściwy. Trafiają one do środowiska naturalnego lub na niekontrolowane wysypiska.
Raport zwraca również uwagę na silny związek gospodarki odpadami z kryzysem klimatycznym. Sektor ten jest trzecim największym źródłem antropogenicznych emisji metanu na świecie i odpowiada za około 20 proc. ich całkowitej ilości. Jak zauważają eksperci, niewłaściwe zarządzanie odpadami zwiększa także między innymi ryzyko powodzi w miastach poprzez blokowanie systemów odwadniających. Przyczynia się też oczywiście do zanieczyszczenia oceanów.
Czytaj więcej
Jak w wielu dziedzinach, także w sferze cyrkularności kluczową rolę odgrywają rozwiązania cyfrowe. To efekt zarówno przyrostu liczby odpadów oraz p...
Gospodarka odpadami: Polska europejskim „średniakiem”
W analizie obejmującej Europę i Azję Środkową Polska została przedstawiona jako kraj, który – choć nadal stoi przed wieloma wyzwaniami – dynamicznie modernizuje swój system gospodarki odpadami. W 2022 r. nasz kraj generował średnio 0,97 kg odpadów na mieszkańca dziennie, co plasuje go poniżej średniej regionalnej wynoszącej 1,22 kg. Łączna masa odpadów wyniosła około 13,47 mln ton – wskazuje raport.
Pod względem przetwarzania odpadów Polska osiągnęła poziom 41 proc. (w tym 26,7 proc. recyklingu i 14 proc. kompostowania). To wynik wyraźnie lepszy od średniej światowej (21 proc.), jednak wciąż niższy niż w krajach takich jak Niemcy czy Słowenia. Jednocześnie 38 proc. odpadów trafia wciąż na wysypiska, a 21 proc. jest spalanych. Według raportu, osiągnięcie unijnego celu, który zakłada ograniczenie składowania śmieci do 10 proc. do 2035 r., będzie dla Polski dużym wyzwaniem.
Autorzy raportu zauważają, że od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej Polska przeprowadziła znaczące reformy systemowe. Eksperci wspominają między innymi o wdrożeniu Krajowego Planu Gospodarki Odpadami 2028 oraz dostosowaniu krajowych przepisów do unijnej dyrektywy ramowej, które przyczyniły się do podniesienia standardów gospodarki odpadami. Szczególnie widoczny jest wzrost udziału sektora prywatnego w zbiórce i przetwarzaniu odpadów. Konkurencyjne przetargi przyciągnęły zarówno krajowe, jak i międzynarodowe firmy, co – zdaniem ekspertów – przełożyło się na rozwój nowoczesnej infrastruktury. Polska znajduje się również w grupie krajów, które uchwaliły przepisy dotyczące systemu kaucyjnego. To kolejny krok w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym.
Na tle innych krajów w regionie Polska plasuje się mniej więcej w środku. Produkujemy mniej odpadów niż bogatsze państwa Europy Zachodniej – takie jak Niemcy czy Dania – ale więcej niż np. Rumunia czy Ukraina. Choć pod względem przetwarzania odpadów wyprzedzamy niektóre państwa regionu, to nadal pozostajemy w tyle za liderami. Jak wynika z raportu, Polska znajduje się w „bezpiecznym środku”. Co to oznacza? Z jednej strony osiągamy realny postęp, natomiast z drugiej – wciąż daleko nam do najbardziej zaawansowanych systemów.
Czytaj więcej
W Genewie ruszyły negocjacje Międzyrządowego Komitetu Negocjacyjnego ONZ (INC) ds. Zanieczyszczenia Plastikiem. Rozmowy, które potrwają do 14 sierp...
Odpady: Nowoczesna infrastruktura albo katastrofa
Choć raport „What a Waste 3.0” nie tworzy klasycznego rankingu krajów, który wskazywałby, jak konkretne państwa radzą sobie z odpadami, to – zdaniem badaczy – dostarcza on kompleksowych danych, które mogą pomóc w planowaniu działań rządowych i inwestycji.
Jak podkreślają autorzy analizy, kluczowe znaczenie ma przede wszystkim szybkie wprowadzanie zmian w systemie gospodarowania odpadami, rozbudowa infrastruktury oraz współpraca między firmami a osobami pracującymi nieformalnie w recyklingu. Bez tych działań światowy system gospodarowania odpadami nie poradzi sobie z rosnącą ilością śmieci – wskazują eksperci.
Autorzy raportu zwracają także uwagę na konieczność zwiększenia inwestycji w nowoczesne systemy zbiórki i przetwarzania odpadów. Według szacunków, w krajach o średnich dochodach wdrożenie podstawowej infrastruktury wymagałoby nakładów na poziomie 0,3–0,5 proc. PKB.