Część fabryk w południowo-zachodnich Chinach, w tym w prowincji Syczuan, wstrzymało pracę ze względu na utrzymujący się niski poziom wód. Fala upałów oraz susza, które nawiedziły kraj, uniemożliwiają bowiem produkcję prądu w elektrowniach wodnych. Niektórym zakładom produkcyjnym narzucono racjonowanie energii.

Czytaj więcej

Tegoroczna susza może być najgorsza od 500 lat w Europie

Jak podaje Bloomberg, do wciąż rosnącej listy firm, które zamykają swoje fabryki z powodu pogłębiającego się kryzysu energetycznego wywołanego suszą, dołączyły także japoński koncern motoryzacyjny Toyota Motor oraz Contemporary Amperex Technology, największy na świecie producent akumulatorów. Volkswagen poinformował natomiast, że jego fabryka w Chengdu ma problemy związane z niedoborami prądu. Na razie przewiduje się jednak jedynie niewielkie opóźnienia w dostawach do klientów. Produkcję musiało wstrzymać także wiele zakładów, które wytwarzają panele słoneczne, cement oraz mocznik.

Syczuan, jedna z najbardziej zaludnionych prowincji Chin, jest w dużym stopniu uzależniona energii z elektrowni wodnych, podczas gdy energetyka w wielu innych regionach Chin oparta jest na węglu. Zużycie surowca w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia wzrosło o 15 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim - poinformowała chińska agencja planowania. Prowincja ta jest również niezwykle istotnym ośrodkiem rozwoju, jeśli chodzi o producentów akumulatorów. Wykorzystywanie energii z elektrowni wodnych pozwala bowiem na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych podczas procesu produkcji. Poziom wody w zbiornikach elektrowni spadł w tym miesiącu o połowę, a zapotrzebowanie na prąd, w związku z upałami, wzrosło.

Przerwy w dostawach prądu dotknęły już około 70 proc. hut w prowincji Syczuan. Eksperci przewidują, że cena litu wykorzystywanego do produkcji akumulatorów w samochodach elektrycznych znacznie pójdzie z tego powodu w górę. Susza przełoży się jednak nie tylko na stan branży motoryzacyjnej, ale też wielu innych, w tym na przykład elektronicznej. 

Czytaj więcej

Susze przybierają na sile, a będzie jeszcze gorzej

Tegoroczne lato jest dla Chin bardzo trudne, ze względu na skrajne stany pogodowe. Podczas gdy jedne prowincje cierpią z powodu niepodziewanych powodzi, w innych regionach deszcz nie pada wcale, co prowadzi do tego, że rzeki osiągają rekordowo niskie stany. W ostatnich dniach w Syczuanie temperatury dochodziły do 40 stopni Celsjusza. W wyniku suszy w 34 powiatach wyschło 66 rzek.