Rośliny przejmują rynek białka. Wegańska żywność na fali wznoszącej

Odejście od masowej produkcji mięsa staje się w obliczu zmian klimatu pilną koniecznością. Wytworzenie roślinnego zamiennika wołowiny generuje dziesięć razy mniej emisji gazów cieplarnianych niż dostarczenie na stół mięsnego oryginału.

Publikacja: 11.08.2022 11:21

Do 2030 roku rynek roślinnych zamienników mięsa może osiągnąć wartość nawet 118 mld dolarów.

Do 2030 roku rynek roślinnych zamienników mięsa może osiągnąć wartość nawet 118 mld dolarów.

Foto: shutterstock

Według opublikowanego na łamach Lancet Planet Health badania wzrost popularności roślinnych alternatyw dla mięsa może mieć spory wpływ na liczbę miejsc pracy w rolnictwie. Choć autorzy publikacji podkreślają fatalny wpływ produkcji mięsa na pogłębianie się kryzysu klimatycznego, zwracają również uwagę na ekonomiczny aspekt jej ograniczenia.

Czytaj więcej

Białko z grochu pomoże w redukcji metanu

Rynek pracy boi się rewolucji

Autorzy badania przeprowadzili symulację trzech scenariuszy, w których amerykańscy konsumenci w różnym stopniu zastępują wołowinę jej roślinnymi zamiennikami, i ocenili, że w zależności od proporcji spożycia mięsa i alternatywnych produktów takie działanie mogłoby zredukować ślad węglowy produkcji żywności w Stanach Zjednoczonych o 2,5–13,5 proc., prowadząc jednocześnie do zmniejszenia liczby hodowanych zwierząt o 2–12 mln. Redukcja gazów cieplarnianych wyniosłaby z kolei od 7–41,4 proc.

„Spowolnienie zmiany klimatu ma kluczowe znaczenie dla przyszłego dobrobytu społeczeństw ludzkich i większego środowiska. Obecne systemy produkcji wołowiny w Stanach Zjednoczonych są głównym źródłem negatywnego wpływu na środowisko i budzą różne obawy dotyczące dobrostanu zwierząt. Niemniej jednak produkcja wołowiny zapewnia źródło pożywienia bogatego w białko i wiele składników odżywczych, a także zapewnia zatrudnienie i dochód milionom ludzi” – czytamy w badaniu.

Naukowcy zauważyli również, że choć zmiany systemu żywnościowego miałyby niewielki, ale potencjalnie pozytywny, wpływ na produkt krajowy brutto, doprowadziłyby także do redukcji liczby etatów w sektorach związanych z produkcją wołowiny, co w scenariuszu zakładającym zastąpienie 30 proc. spożycia wołowiny roślinnymi alternatywami zagrażałoby 1,5 mln miejsc pracy.

Gospodarcze korzyści

W opublikowanym w 2020 roku raporcie Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju i Międzynarodowej Organizacji Pracy oszacowano, że do 2030 roku w krajach Ameryki Łaskiej i na Karaibach mogłoby powstać kilkanaście milionów nowych miejsc pracy, jeśli kraje zdecydują się na przejście na gospodarkę o zerowej emisji netto.

Wykazano, że utrata 7,5 mln miejsc pracy w sektorze energii elektrycznej produkowanej z paliw kopalnych, w obszarze wydobycia paliw kopalnych oraz produkcji żywności pochodzenia zwierzęcego zostałaby z nawiązką zrekompensowana poprzez stworzenie 22,5 mln miejsc pracy w rolnictwie i produkcji żywności opartej na roślinach, sektorze produkcji odnawialnej energii elektrycznej, zrównoważonym leśnictwie i zielonym budownictwie.

Co więcej, zrównoważona gospodarka zagwarantowałaby nie tylko niskoemisyjne miejsca pracy. Zapewniłaby też lepsze standardy zatrudnienia. Przyczyniłyby się do tego rozwój godnej pracy na obszarach wiejskich czy poprawa ochrony socjalnej. Systemowe zmiany w regionie wiodącym obecnie na świecie pod względem eksportu wołowiny i drobiu nie tylko przyniosłyby zatem szereg korzyści środowiskowych i zdrowotnych, ale także ułatwiłyby rozwój rynku pracy.

Czytaj więcej

Wegańskie steki pozostaną legalne we Francji. Zawieszają dekret

Zwrot konsumentów w stronę roślin

Według opublikowanego w 2019 roku raportu grupy handlowej Plant Based Foods Association przemysł roślinnych zamienników mięsa i nabiału przysporzył amerykańskiemu rynkowi pracy prawie 56 tys. dobrze płatnych etatów, których średnie wynagrodzenie wynosiło ok. 12,5 tys. dolarów więcej niż średni dochód w kraju. Ustalono również, że roślinne firmy spożywcze przyczyniają się każdego roku do produkcji 5,6 mld dolarów produktu krajowego brutto. Przy takim tempie rozwoju sektora do końca dekady przemysł roślinny może tworzyć niemal 2 tys. dobrze płatnych miejsc pracy rocznie.

Wcześniejszy raport grupy stworzony we współpracy z Good Food Institute ocenił z kolei wartość roślinnego przemysłu spożywczego na 4,5 mld dolarów, zauważając również, że sprzedaż detaliczna wegańskich alternatyw mięsa i nabiału rośnie pięć razy szybciej niż sprzedaż pozostałych produktów spożywczych.

W ciągu ostatnich lat wzrosła również liczba roślinnych miejsc pracy w różnych branżach. Według Plant Based News w Wielkiej Brytanii od 2018 do 2019 roku jedynie branża hotelarska odnotowała 123-proc. wzrost liczby stanowisk dla wegan. Szczególnie poszukiwano wegańskich szefów kuchni z uwagi na rosnące zainteresowanie roślinną kuchnią wśród gości hotelowych. Wegańscy profesjonaliści byli również poszukiwani do pracy w wegańskich start-upach, organizacjach pozarządowych, restauracjach oraz firmach związanych z przemysłem roślinnej żywności.

Eksperci oceniają, że rynek białek roślinnych będzie się nadal dynamicznie rozwijał. Nic w tym dziwnego – rośnie liczba świadomych konsumentów, unikających mięsa i nabiału z przyczyn etycznych, zdrowotnych czy dietetycznych.

Według ubiegłorocznego raportu Bloomberg Intelligence do 2030 roku rynek białek roślinnych może stanowić 7,7 proc. światowego rynku białka, o wartości ponad 162 mld dolarów. Inny raport autorstwa firmy konsultingowej Boston Consulting Group szacuje z kolei, że do 2035 roku udział alternatywnych białek na rynku wzrośnie do 11 proc.

Wegańska żywność na fali wznoszącej

Autorzy analizy Bloomberg Intelligence spodziewają się, że żywność pochodzenia roślinnego będzie zyskiwać na popularności wraz ze wzrostem globalnej populacji. Na ograniczoną podaż żywności narażony jest szczególnie region Azji i Pacyfiku, którego populację do końca dekady szacuje się na 4,6 mld. Jak wynika z raportu, do 2030 roku rynek roślinnych zamienników mięsa może osiągnąć wartość nawet 118 mld dolarów. Zdaniem autorów raportu wpływ na to ma rosnąca świadomość konsumentów dotycząca korzyści zdrowotnych oraz zrównoważonego rozwoju, a także coraz bardziej konkurencyjne ceny wegańskich zamienników w stosunku do tradycyjnych produktów odzwierzęcych.

Roślinny przemysł spożywczy intensywnie rozwija się również w Europie. Jak wynika z ubiegłorocznego raportu opublikowanego przez projekt Smart Protein Project, w latach 2019–2021 europejski rynek roślinnych zamienników mięsa i nabiału wzrósł o 49 proc. Szczególnie dynamicznie wzrosła sprzedaż roślinnych alternatyw mleka. Zauważalny wzrost popytu na wegańskie produkty spożywcze odnotowano w każdym z 11 badanych krajów, a ich sprzedaż w ciągu badanych dwóch lat osiągnęła wartość 3,6 mld euro. Szczególnie dynamiczny rozwój odnotowano w Niemczech, gdzie sprzedaż roślinnych mięs wzrosła aż o 226 proc., osiągając wartość sprzedaży 181 mln euro.

Warto podkreślić, że produkcja roślinnych zamienników generuje średnio dziesięć razy mniej emisji gazów cieplarnianych niż wołowina, co powinno skłaniać decydentów do wspierania rozwoju sektora alternatywnych białek. Analiza ING szacuje, że obecne trendy na rynku roślinnych alternatyw mięsa mogą doprowadzić do tego, że w połowie lat 50. ich sprzedaż będzie większa niż produktów odzwierzęcych.

Według opublikowanego na łamach Lancet Planet Health badania wzrost popularności roślinnych alternatyw dla mięsa może mieć spory wpływ na liczbę miejsc pracy w rolnictwie. Choć autorzy publikacji podkreślają fatalny wpływ produkcji mięsa na pogłębianie się kryzysu klimatycznego, zwracają również uwagę na ekonomiczny aspekt jej ograniczenia.

Rynek pracy boi się rewolucji

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rośliny
Najpopularniejszy owoc świata drożeje z powodu zmian klimatu. „Nieuczciwe ceny”
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Rośliny
Sakura 2024 w Japonii: początek sezonu kwitnienia wiśni przesuwa się w czasie
Rośliny
W Chinach AI i roboty wyhodują sałatę w 35 dni. Pierwsza taka farma
Rośliny
Produkcja cukru zagrożona nadejściem El Niño
Rośliny
Stworzono modyfikowane genetycznie drzewa. Szybko rosną i pochłaniają mnóstwo CO2