Grupa Urgewald alarmuje, że w ubiegłym roku do branży paliw kopalnych mogło trafić aż 3,7 miliarda dolarów z Banku Światowego.

Instytucja od dawna jest krytykowana za niekonsekwencje w działaniach związanych z klimatem. Jej były szef, David Malpass, zasłynął tym, że publicznie wyraził wątpliwość, co do wpływu paliw kopalnych na kryzys klimatyczny. Bankowi zarzuca się m.in. nieudolność we wdrażaniu rozwiązań, mających wspierać kraje dotknięte kryzysem klimatycznym. Wśród licznych zarzutów pod jej adresem wymienić można choćby narzucanie przymusowych warunków pożyczek dla krajów rozwijających się, ustanawianie w swoich projektach niewystarczających zabezpieczeń środowiskowych, brak odpowiednich konsultacji społecznych czy nieuruchomienie funduszy na pomoc w walce ze zmianami klimatycznymi krajom rozwijającym się.

Czytaj więcej

Unijna energia coraz mniej polega na paliwach kopalnych

Okazuje się jednak, że znacznie lepiej idzie mu wspieranie branży odpowiedzialnej za ocieplanie się klimatu. Jak wynika z nowego badania grupy Urgewald, wprowadzona przez Bank Światowy instytucja finansowania handlu, najprawdopodobniej w ogromnym stopniu przyczyniła się do rozwoju wydobycia ropy i gazu. Jej zadaniem jest „zmniejszania ryzyka” w finansowaniu krajów rozwijających się, które często borykają się z podwyższonymi stopami procentowymi w sferze finansowania prywatnego.

Ten rodzaj finansowania różni się od konwencjonalnego tym, że działa w sposób znacznie mniej przejrzysty i obejmuje szereg skomplikowanych instrumentów finansowych.

Zdaniem autorki badania, Heike Mainhardt, należy zwiększyć przejrzystość transakcji i wyeliminować finansowanie paliw kopalnych z praktyk kredytowych banku. W tym celu zaleca wprowadzenie reform zarówno w Banku Światowym, jak i Międzynarodowej Korporacji Finansowej (IFC), ściśle z nim współpracującej.

W badaniu wykorzystano szacunki oparte o dane dotyczące finansowania rozwoju złóż ropy i gazu w latach 2006–2012 w transakcjach finansowania handlu IFC. Zdaniem Mainhardt należy się spodziewać, że tendencje finansowania pozostały w kolejnych latach podobne, gdyż IFC w dalszym ciągu intensywnie współpracuje z producentami ropy naftowej, szczególnie na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Wyniki analizy zostały skrytykowane przez rzecznika IFC, który stwierdził, że „zawiera poważne nieścisłości faktyczne i rażąco wyolbrzymia wsparcie IFC dla paliw kopalnych”. Podkreślił również, że decyzje o finansowaniu handlu są wybierane w oparciu o zobowiązania klimatyczne oraz pilne potrzeby rozwojowe w danym kraju. Z transakcji wyłączone jest finansowanie projektów węglowych, a inwestycje związane z ropą i gazem są dopuszczone jedynie w ograniczonym zakresie.