Ustalenia płynące z najnowszego raportu Programu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska (UNEP) powinny być jak kubeł zimnej wody dla decydentów z całego świata. Jego autorzy przyznają, że obecnie „najbardziej rygorystyczne ścieżki redukcji emisji, dostępne w czasach Porozumienia Paryskiego, nie są już wykonalne”.
Redukcja emisji gazów jest niewystarczająca. Naukowcy mają nowy plan
Debra Roberts, główna autorka raportu i była współprzewodnicząca II Grupy Roboczej Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), uznała przekroczenie progu 1,5°C za „nieuniknione”. Choć ostatnie dziesięciolecia przyniosły wiele dowodów naukowych, a eksperci ostrzegali decydentów przed możliwymi konsekwencjami pogłębiających się zmian klimatu, podjęte zobowiązania nie poskutkowały odpowiednimi redukcjami emisji gazów cieplarnianych.
Czytaj więcej
Europa to najszybciej ocieplający się kontynent – wynika z nowego raportu „Stan Klimatu w Europie 2025”, opracowanego przez Europejskie Centrum Pro...
Jak oceniają naukowcy, przekroczenie od 2026 roku progu 130 mld ton emisji CO2 doprowadzi do wzrostu globalnej temperatury o 1,5°C w stosunku do poziomów przedindustrialnych. Biorąc pod uwagę, że obecnie roczne emisje sięgają ok. 40 mld ton, stanie się to za około trzy lata. To fatalna wiadomość i, jak czytamy w raporcie, „nie przyniesie nic dobrego”. Konieczne jest zatem zagwarantowanie, że przekroczenie progu 1,5°C nie będzie stałe, a tymczasowe i potrwa możliwie najkrócej. Sukces tego przedsięwzięcia zależy od szybkich działań klimatycznych, które zdaniem autorów raportu są „zarówno konieczne, jak i wykonalne”.
Uwzględniałoby to przede wszystkim niemal całkowitą redukcję emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku oraz wdrożenie szeregu technologii usuwania dwutlenku węgla, od odbudowy ekosystemów i sadzenia drzew po wychwytywanie i składowanie CO₂. Nie wiadomo jednak, czy zmagazynowanie tak ogromnych ilości dwutlenku węgla pod Ziemią jest możliwe. Jak czytamy w raporcie „samo utrzymanie zerowej emisji CO₂ netto może wyczerpać obecne szacowane pojemności magazynowe w basenach sedymentacyjnych do 2200 roku”.
Eksperci ostrzegają przed nieodwracalnymi zmianami
Autorzy raportu nie mają wątpliwości, że nawet w najbardziej korzystnym scenariuszu wzrost temperatury sięgnie, przynajmniej tymczasowo, 1,8°C. Konieczne jest jednak, aby nie dopuścić do przekroczenia tej granicy, gdyż późniejsze dążenie do obniżenia globalnej temperatury byłoby znacznie trudniejsze. „Każdy rok opóźnienia i każdy ułamek stopnia powyżej 1,5°C zwiększa ryzyko i utrudnia odbudowę, a nieodwracalne straty mogą wystąpić nawet w przypadku późniejszego spadku temperatur” – ostrzegają naukowcy.
Czytaj więcej
O zmianie klimatu warto pomyśleć jak o mozolnej wspinaczce na szczyt. Mroźna zima jest jedynie doliną na szlaku – to chwilowe wytchnienie, które ni...
Zgodnie z ich ustaleniami od 2025 r. do 2031 r. globalne emisje powinny systematycznie spadać, osiągając neutralność klimatyczną. To jedyny sposób na utrzymanie się w ramach pozostałego budżetu węglowego. Obecne działania prowadzą do przekroczenia do końca stulecia progu 2,6°C.
Ustalenia, zgodnie z którymi antropogeniczne zmiany klimatu prowadzą do przekroczenia progu określonego w Porozumieniu Paryskim, nie są nowością. W ubiegłym roku na łamach czasopisma Nature Climate Change ukazały się dwa badania klimatologów, w których stwierdzono, że Ziemia prawdopodobnie weszła już w 20-letni okres, w którym globalny wzrost temperatur przekroczy 1,5°C.