Zdaniem wielu obserwatorów i aktywistów „greenwashing” to najbardziej odpowiednie określenie szczytu klimatycznego COP28 w Dubaju. Mimo, że jednym z celów konferencji ma być uzgodnienie definitywnego odejścia od paliw kopalnych, wszystkie dotychczasowe doniesienia mediów wskazują na to, że gospodarzom wydarzenia znacznie bardziej zależy na ocieplaniu i „wybielaniu” wizerunku oraz reputacji branży paliwowej.
Jak informują przedstawiciele kampanii „Kick Big Polluters Out”, w tym roku na szczyt klimatyczny do Dubaju przybyło aż 2456 lobbystów zajmujących się paliwami kopalnymi. To mniej więcej czterokrotnie więcej niż podczas ubiegłorocznej konferencji COP27 w Egipcie.