Reklama

Trump ma nowy powód do zmartwień. Jego wyborcy nie wierzą mu w sprawie OZE

Większość Amerykanów, którzy w ostatnich wyborach prezydenckich poparli Donalda Trumpa, opowiada się za większym wykorzystaniem energii słonecznej w Stanach Zjednoczonych – wskazuje nowe badanie. „Powinna być wykorzystywana w USA w celu wzmocnienia i zwiększenia zasobów energetycznych” – twierdzi 75 proc. wyborców przywódcy.
Na pół roku przed wyborami do Kongresu, Donald Trump notuje rekordowo niskie wskaźniki poparcia społ

Na pół roku przed wyborami do Kongresu, Donald Trump notuje rekordowo niskie wskaźniki poparcia społecznego.

Foto: REUTERS/Evelyn Hockstein

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego większość wyborców Donalda Trumpa popiera rozwój energii słonecznej?
  • Jaki jest wpływ opinii publicznej na politykę energetyczną Trumpa w kontekście odnawialnych źródeł energii?
  • Jak zmienia się podejście Amerykanów do kwestii klimatycznych i ich związków z kosztami życia?
  • Jakie są najnowsze wyniki badań opinii publicznej w sprawie energii odnawialnej w USA?
  • Jakie znaczenie mają ulgi podatkowe dla rozwoju energii słonecznej w Stanach Zjednoczonych
  • Jak energia słoneczna jest postrzegana w kontekście bezpieczeństwa energetycznego USA?

Po roku Amerykanie przestają wierzyć Donaldowi Trumpowi. To dotyczy także kwestii polityki klimatycznej. Przeprowadzone przez Uniwersytet Yale badania opinii publicznej wskazywały między innymi, że większość uprawnionych do głosowania obywateli Stanów Zjednoczonych zaczyna dostrzegać – mimo wielu zaprzeczających temu wypowiedzi prezydenta USA – związek między nasilającym się kryzysem klimatycznym a rosnącymi kosztami życia

Z nowego sondażu KAConsulting – firmy specjalizującej się w badaniach opinii publicznej – płyną podobne wnioski. Wynika z niego bowiem, że nawet wyborcy Trumpa popierają rozwój energii słonecznej, której amerykański przywódca otwarcie się sprzeciwia.

Czytaj więcej

Amerykanie przestają wierzyć Trumpowi w sprawie klimatu. Biały Dom ma problem

Trump krytykuje OZE. Co na to jego wyborcy?

We wrześniu 2025 r. – podczas wystąpienia na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ – prezydent Stanów Zjednoczonych nazwał zmiany klimatyczne „wielkim oszustwem”. „To największe oszustwo, jakie kiedykolwiek zafundowano światu” – mówił amerykański przywódca. „Wszystkie prognozy formułowane przez ONZ i inne (organizacje – przyp. red.) były błędne. Sporządzili je głupi ludzie” – dodał, zaznaczając, że badania nad zmianami klimatycznymi są bardzo drogie, co pozbawia gospodarki świata „szans na sukces”. Trump stwierdził także, że działania takie jak redukcja emisji CO2 szkodzą gospodarce. Wychwalał natomiast politykę „dominacji energetycznej” USA, opartą na wydobyciu i eksporcie ropy, gazu i węgla oraz wspieraniu energetyki jądrowej.

Reklama
Reklama

Od stycznia 2025 r. – po objęciu prezydentury – polityk zaczął ograniczać wsparcie dla odnawialnych źródeł energii – w tym energii słonecznej – promując węgiel i gaz. Nieraz krytykował OZE za wysokie koszty, zajmowanie gruntów rolnych i niestabilność sieci, a jego administracja wygaszała m.in. ulgi podatkowe, nakładała cła i blokowała projekty, nazywając OZE „szwindlem”. W październiku ubiegłego roku zablokowano między innymi gigantyczny projekt o nazwie Esmeralda 7 planowany na pustyni w stanie Nevada. W ramach inwestycji powstać miało kilka ogromnych instalacji fotowoltaicznych. Całkowita moc? 6,2 GW – kilkakrotnie więcej, niż wynosi moc obecnie największej elektrowni fotowoltaicznej w USA (projekt Copper Mountain).

Nowe badanie sugeruje, że wypowiedzi i decyzje Trumpa związane z energetyką odnawialną mogą nie do końca podobać się Amerykanom – w ostatnim czasie zaczęli oni bowiem dostrzegać między innymi związek między nasilającym się kryzysem klimatycznym a rosnącymi kosztami życia. Odmienne zdanie od prezydenta USA mają w tej sprawie nawet jego właśni wyborcy – wskazuje sondaż przeprowadzony przez firmę KAConsulting i byłą doradczynię Trumpa, Kellyanne Conway. 

Czytaj więcej

Człowiek z węgla. Co rok prezydentury Donalda Trumpa mówi o celach polityki USA?

Sondaż: Poparcie dla energii słonecznej wśród wyborców Trumpa

Amerykanie, którzy w ostatnich wyborach prezydenckich poparli Donalda Trumpa, w zdecydowanej większości opowiadają się za większym wykorzystaniem energii słonecznej w Stanach Zjednoczonych – wskazuje badanie KAConsulting przeanalizowane przez międzynarodową platformę informacyjną Semafor. Z sondażu wynika, że 83 proc. wszystkich respondentów oraz 75 proc. wyborców obecnego prezydenta USA zgadza się ze stwierdzeniem, że „energia słoneczna powinna być wykorzystywana w USA w celu wzmocnienia i zwiększenia zasobów energetycznych”.

Większość badanych uznaje energię słoneczną za kluczowy element polityki energetycznej z perspektywy kosztów i konkurencyjności międzynarodowej. Respondenci zgadzają się z tym, że fotowoltaika ma istotne znaczenie dla obniżenia kosztów energii elektrycznej oraz dla zmniejszenia różnicy w poziomie produkcji energii między Chinami a Stanami Zjednoczonymi.

Co istotne, mimo wszystko aż 74 proc. wyborców Trumpa zadeklarowało poparcie dla zniesienia ulg podatkowych na energię słoneczną, co przewiduje ustawa One Big Beautiful Bill Act Trumpa. Jak zauważa Semafor, w praktyce może spowolnić to jednak rozwój energii słonecznej w Stanach Zjednoczonych – tego rodzaju zachęty finansowe ułatwiają bowiem inwestowanie w instalacje fotowoltaiczne. Wielu respondentów popiera więc samą technologię i chce jej szerszego wykorzystania, ale jednocześnie opowiada się za zmianami w prawie, które mogą utrudnić jej dalszy rozwój.

Reklama
Reklama

Platforma Semafor podkreśla, że dane sugerują, iż energia słoneczna cieszy się szerokim poparciem społecznym, wykraczającym poza podziały polityczne. Stanowisko części wyborców wobec mechanizmów wsparcia finansowego dla sektora pokazuje jednak złożoność debaty na temat przyszłości amerykańskiej transformacji energetycznej – wskazano. 

„Energia słoneczna nie powinna być postrzegana jako uprzywilejowana przez rząd lub ideologiczna” – podkreśla w podsumowaniu wyników badania Kellyanne Conway, była doradczyni Trumpa. Jak wskazuje, technologia ta powinna być traktowana jako element wzmacniający krajowe bezpieczeństwo energetyczne i zwiększający podaż energii.

Metodologia badania

Badaniem objęto grupę 1 tys. amerykańskich wyborców w pięciu stanach: Arizony, Florydy, Indiany, Ohio oraz Teksasu. Sondaż przeprowadzony został przez firmę KAConsulting. 

Odnawialne Źródła Energii
Chiny przekraczają „klimatyczny rubikon”. Spór ekspertów o politykę Pekinu
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Odnawialne Źródła Energii
Walka o dominację w świecie AI. Które mocarstwo ma lepszą strategię?
Odnawialne Źródła Energii
Farma fotowoltaiczna w kosmosie. Ten projekt rozwiązałby problemy Europy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Odnawialne Źródła Energii
Raport: OZE tańsze niż najtańsze paliwa kopalne. Nowe technologie dają przewagę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama