Putin nie rozumie wagi klimatu

Udostępnij

Kreml postrzega politykę klimatyczną jako zagrożenie dla przestarzałej, bazującej na kopalinach gospodarki rosyjskiej. To niezrozumienie światowych priorytetów będzie drogo Rosję kosztować. A zmiana podejścia jest konieczna, by poprawić jakość życia w Rosji i ułatwić zbliżenie z Zachodem.

– Sfera klimatu i środowiska nabiera coraz większego znaczenia w międzynarodowej polityce. Braki w realizacji tej polityki w Rosji stawiają ją w niekorzystnej sytuacji – uniemożliwiają wykorzystanie szeregu przewag konkurencyjnych – ostrzegają autorzy raportu „Turn to nature: nowa polityka środowiskowa Rosji w „zielonej” transformacji światowej gospodarki i polityki ”, przygotowanego przez wydział gospodarki światowej Wyższej Szkoły Ekonomicznej (WSE) w Moskwie, do którego dotarła gazeta RBK.

Zielone technologie groźne dla Kremla

„Problemy środowiskowe stają się jednym z priorytetowych zagadnień stosunków międzynarodowych, obok bezpieczeństwa międzynarodowego i rozwoju gospodarczego” – zwraca uwagę zespół autorów kierowany przez Siergieja Karaganowa.
Jednak w Rosji od lat 90. XX wieku polityka środowiskowa była postrzegana jako obciążenie, a nawet zagrożenie dla rozwoju gospodarczego. W Krajowej Strategii Bezpieczeństwa Gospodarczego Rosji z 2017 r. rozwój zielonych technologii jest wymieniany jako jedno z głównych….zagrożeń dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju. Zdaniem Kremla takie technologie ograniczają popyt na surowce energetyczne. A to na ich eksporcie wciąż bazuje rosyjska gospodarka i zależą wpływy budżetowe.
Eksperci podkreślają, że takie podejście jest krótkowzroczne. „Zielone technologie będą się nadal rozwijać niezależnie od Rosji, a węglowodory będą stopniowo tracić status surowca strategicznego” – czytamy w raporcie.
Budowanie zagranicznej i zagranicznej polityki gospodarczej na starych filarach oznacza akceptację faktu, że rola Rosji w światowej gospodarce i polityce światowej będzie się nieuchronnie zmniejszać – zaznaczają ekonomiści z WSE
Autorzy zauważają, że oczywiste jest ryzyko dla gospodarki, związane z niezrozumieniem przez rosyjskie władze wagi zagadnień klimatycznych. Dekarbonizacja (redukcja śladu węglowego wytwarzania produktów) zmniejsza popyt na rosyjskie paliwa kopalne.
Ponadto istnieje poważne ryzyko utraty konkurencyjności rosyjskiego biznesu w warunkach, gdy stosowanie „zielonych” technologii i niskiego śladu węglowego stają się istotną przewagą konkurencyjną.

Sybiracy umierają młodo

Zagrożenia dla polityki zagranicznej wiążą się z kolejnym prawdopodobnym ciosem dla wizerunku Rosji, która będzie przedstawiana jako kraj ekologiczny wsteczny, a nawet niszczący środowisko.
Do tej pory Moskwa nie umieszczała środowiska wśród swoich priorytetów. W organizacjach w których Rosja odgrywa wiodącą rolę – Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) i BRICS (największe rozwijające się gospodarki – Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA), kiedy w 2020 r przewodniczyła im Rosja, nie było poruszanych problemów środowiskowych i klimatycznych.
Tymczasem w samej Rosji narasta niezadowolenie społeczne spowodowane rosnącą degradacją środowiska. Nasilają się katastrofy ekologiczne na niezwykle cennych obszarach Syberii. Dominuje tam przestarzały, postsowiecki przemysł, od dziesięcioleci niszczący wyjątkową przyrodę Rosji – zatruwający rzeki, jeziora, glebę.
Umieralność na raka w takich miejscach jak np. Norylsk, siedziba koncernu Norylski Nikiel (największy światowy producent niklu, palladu i platyny), jest ogromna. Ludzie dożywają tak zaledwie 55-60 lat. Stężenia metali ciężkich wielokrotnie przekraczają normy, podobnie jak poziom emisji gazów cieplarnianych.
Autorzy raportu są przekonani, że rosyjska polityka środowiskowa musi skupić się na wysiłkach na rzecz poprawy zdrowia i jakości życia ludzi. A także odnowy gospodarki, gdzie naturalny potencjał Rosji będzie atutem, a nie zagrożeniem. To z kolei przełoży się na umocnienie pozycji na arenie międzynarodowej.

Czytaj też: Nowy raport ujawnia skalę katastrofy ekologicznej na Syberii

Zielony Zachód to zagrożenie

Na razie Rosji daleko do USA, Unii Europejskiej i Chin, gdzie program ochrony środowiska stał się w ostatnich latach priorytetem. Według raportu strategie klimatyczne tych krajów mogą zaszkodzić interesom Rosji.
Jednym z głównych strategicznych projektów rozwojowych Unii Europejskiej na najbliższe dziesięciolecia jest „Europejski Zielony Ład”, który zakłada osiągnięcie neutralności węglowej do 2050 roku.
Emisje gazów cieplarnianych w całej uprzemysłowionej i wysoko rozwiniętej Unii (446 mln ludzi z tego w Polsce 38 mln) wynoszą obecnie około 3,3 miliarda ton rocznie (polski wkład to ok. 345 mln ton ). Poziom emisji z Rosji (140 mln ludzi), szacuje się na 1,7 miliarda ton.
Komisja Europejska zamierza stworzyć gospodarkę o obiegu zamkniętym. W ciągu najbliższych 10 lat zainwestuje 1 miliard euro w rozwój zielonych technologii.. Osiągnięcie dekarbonizacji sektora metalurgicznego planowane jest do 2030 r., Wiąże się z tym wprowadzenie podatku od towarów o dużym śladzie węglowym. A takie produkuje i eksportuje Rosja.
Stany Zjednoczone (330 mln ludzi) emitują rocznie około 5,28 mld ton. Biały Dom planuje w ciągu najbliższych czterech lat przeznaczyć 2 biliony dolarów na rozwój odnawialnych źródeł energii i zielonej infrastruktury.
Chiny (1,4 mln ludzi, poziom emisji to około 10 miliardów ton) już na początku 2010 roku deklarowały jako główny cel budowę cywilizacji ekologicznej. W 2018 roku koncepcja ta została wprowadzona do Konstytucji, a w 2020 roku ogłoszono cel osiągnięcia neutralności węglowej do 2060 roku.

Rosja czyli klimatyczny ciemnogród

W Rosji tymczasem nic się nie dzieje. Nie ma celów klimatycznych, ani nowych strategii. Działania zewnętrzne na rzecz klimatu postrzegane są jako zagrożenie rosyjskich interesów, a nie ochrona planety.
Ostatnio władze rosyjskie wezwały przedsiębiorstwa do przygotowania się na możliwość wprowadzenia unijnego podatku węglowego. Straty z tytułu niedostosowania rosyjskich eksporterów do wymogów ekologii obowiązujących w Unii wyniosą dziesiątki miliardów dolarów.
– Temat ekologii może zarówno dzielić, jak i łączyć kraje – mówi Dmitrij Susłow, jeden z autorów raportu, zastępca dyrektora Centrum Kompleksowych Studiów Europejskich i Międzynarodowych WSE – Chociaż program klimatyczny krajów zachodnich jest dyskryminujący (dla Rosji -red), to jest skierowany do producentów, a nie konsumentów. Jeśli jednak Rosja zaproponuje jednoczący program, może to stać się bardzo ważnym aspektem współpracy w ramach BRICS i SCO. A w obliczu konfrontacji z USA i UE temat środowiskowy może być jedynym obszarem pozytywnych.
Tezę tę częściowo potwierdza fakt, że jednym z nielicznych pozostałych tematów w rosyjsko-amerykańskich rozmowach jest temat zmian klimatycznych.
– Jest mało prawdopodobne, aby program klimatyczny stał się w najbliższej przyszłości czynnikiem zmiękczającym stosunki między Rosją a Zachodem – uważa Maximilian Hess, badacz z Instytutu Badań nad Polityką Zagraniczną USA (FPRI).
Według Hessa Rosja będzie nadal wykorzystywać zarówno sektor naftowy, jak i inne „ciężki” sektory gospodarki, takie jak metalurgię, jako dźwignię nacisku na Zachód w negocjacjach klimatycznych. „Kwestie klimatyczne stają się coraz ważniejsze dla geopolitycznej strategii Zachodu, ale nie Rosji” – dodaje ekspert.


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij