Biuro Zarządzania i Budżetu (OMB) w Białym Domu otrzymało w maju od prezydenta Joe Bidena polecenie dokonania oceny skutków zmian klimatu. Teraz podało, że straty w budżecie z tego powodu mogą wynieść 7,1 proc. rocznych przychodów czyli 2 biliony dolarów według obecnego kursu.

„Zmiana klimatu zagraża wszystkim miejscowościom i sektorom w kraju. Powodzie, susza, dotkliwe upały, pożary lasów i huragany będą szkodzić gospodarce i warunkom życia każdego Amerykanina. Przyszłe szkody mogą przyćmić obecne, jeśli emisje gazów cierplarnianych nie zostaną zmniejszone” - stwierdzili w blogu Candace Vahlsing, wicedyrektorka OMB ds. klimatu, energii, środowiska i nauki oraz główny ekonomista tego biura, Danny Yagan.

Czytaj więcej

Amerykanie wyjątkowo zaniepokojeni kryzysem klimatycznym

Biuro uznało w swej analizie, że rząd federalny może wydawać dodatkowe 25-128 mld dolarów rocznie na udzielanie pomocy terenom nadmorskim nawiedzonym kataklizmami, na usuwanie skutków powodzi i zalewania budynków federalnych, pokrywanie strat w zbiorach płodów rolnych, ubezpieczenia zdrowotne, na walkę z pożarami lasów - odnotowuje Reuter. Tylko w ubiegłym roku rekordowe upały i susza na zachodzie Stanów doprowadziły do dwóch gigantycznych pożarów w Kalifornii i Oregonie, największych w historii tych stanów. Susza nękająca od połowy 2020 r. część zachodnich stanów potrwa albo zaostrzy się tej wiosny - przewidywał w marcu krajowy urząd ds. oceanów i atmosfery (NOAA). Lotnicze bazy wojskowe w Offutt w Nebrasce i w Tyndall na Florydzie poniosły w ostatnich latach miliardowe straty z powodu powodzi i huraganów.

Biuro OMB ocenia, że rosnąca liczba pożarów lasów zwiększy federalne koszty walki z nimi o 1,55-9,6 mld dolarów rocznie. Niemal 12 tys. budynków federalnych i struktur może zostać zalanych przez rosnący poziom wody mórz i oceanów, a koszty zastąpienia ich nowymi wyniesie 44 mld dolarów.

Przy braku decyzji politycznych i działań zmniejszających emisje gazów cierplarnianych temperatura na świecie wzrośnie do końca wieku o ponad 2 stopnie Celsjusza wobec okresu sprzed industrializacji.

Ponura ocena przyszłości przez biuro urzędu prezydenta USA pojawiła się na krótko przed ogłoszeniem raportu (drugiej części) międzyrządowego panelu ds. zmian klimatu (IPCC), sporządzonego i zatwierdzonego przez 270 naukowców i 195 rządów, który potwierdził zagrożenia dla człowieka i przyrody.

Joe Biden od chwili objęcia urzędu prezydenta USA w styczniu 2021 głosił konieczność za walki ze zmianami klimatu, ale musiał poprzeć zwiększenie w USA wydobycia ropy naftowej i wysyłkę sprężonego gazu do Europy w związku z rosnącą inflacją i agresją Rosji na Ukrainę. W projekcie ustawy „Build Back Better” przewidział setki miliardów dolarów na walkę ze zmianami klimatu i na czystą energetykę, ale trafił w Senacie na opór republikanów i konserwatywnego demokraty Joe Manchina. Prezydent przesłał w marcu do Kongresu projekt budżetu USA na rok finansowy 2023, który przewiduje wydatki 5,8 bln dolarów, w tym 45 mld na walkę ze zmianami klimatu, o 60 proc. więcej niż w budżecie dla 2021 r.