Nieco optymizmu na sytuację rzuca jednak najnowsza, druga część raportu Groundswella przygotowanego przez Bank Światowy, który sugeruje, że podjęcie pilnych kroków w celu złagodzenia skutków zmian klimatycznych może zmniejszyć liczbę przesiedlonych nawet o 80 proc.

Analiza obejmuje skutki postępujących zmian klimatycznych, takich jak niedobór wody, zmniejszenie wydajności upraw i podnoszenie się poziomu mórz. Autorzy raportu ostrzegają, że aby temu zapobiec, konieczne jest niezwłoczne podjęcie działań, aby zmniejszyć emisje CO2 na świecie i wypełnić luki rozwojowe. W zależności od stopnia zaangażowania w walkę z kryzysem klimatycznych, możliwe są 3 różne scenariusze, które zrealizują się do 2050 roku.

Czytaj więcej

ONZ alarmuje: upały, susze, powodzie, huragany będą narastać

W przypadku utrzymania wysokiego poziomu emisji oraz niezrównoważonego rozwoju, migrantów klimatycznych w ciągu najbliższych trzech dekad może przybyć nawet do 216 milionów. Regiony, z których będą musieli się przemieszczać, to Ameryka Łacińska, Północna Afryka, Afryka Subsaharyjska, Europa Wschodnia i Azja Środkowa, Południowa Azja oraz Azja Wschodnia i Pacyfik.

Najkorzystniejszy scenariusz, zakładający znaczącą redukcję emisji oraz zrównoważony rozwój sprzyjający inkluzji społecznej, wciąż zakłada migrację około 44 milionów ludzi.

Szacuje się, że największy odsetek migrantów klimatycznych będzie miała Afryka Północna. Według raportu może tam migrować około 19 milionów ludzi, co stanowi 9 proc. jej populacji. Przemieszczanie się będzie wynikać z rosnącego niedoboru wody w północno-wschodniej Tunezji, północno-zachodniej Algierii, zachodnim i południowym Maroku oraz u podnóża środkowego Atlasu.

„Raport Groundswella jest wyraźnym przypomnieniem żniw spowodowanych zmianą klimatu, zwłaszcza wśród najbiedniejszych na świecie – tych, którzy w najmniejszym stopniu przyczyniają się do jej przyczyn. Wyraźnie wyznacza również drogę krajom do zajęcia się niektórymi kluczowymi czynnikami powodującymi migrację powodowaną klimatem” – stwierdził Juergen Voegele, wiceprezes Banku Światowego ds. Zrównoważonego Rozwoju. „Wszystkie te kwestie są ze sobą fundamentalnie powiązane, dlatego nasze wsparcie dla krajów jest ustawione tak, aby wspólnie realizować cele klimatyczne i rozwojowe, jednocześnie budując bardziej zrównoważoną, bezpieczną i odporną przyszłość” – dodaje Voegele.

Gorące punkty migracyjne mogą się pojawić już w ciągu najbliższego dziesięciolecia oraz nasilać do 2050 roku. Zalecane przez autorów badania działania obejmują m.in. osiągnięcie „zerowej emisji netto do połowy stulecia, aby mieć szansę na ograniczenie globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza” oraz inwestowanie w rozwój, który jest „zielony, odporny i sprzyjający włączeniu społecznemu, zgodnie z porozumieniem paryskim”.