Aktywiści zarzucili prezesowi PGE, Wojciechowi Dąbrowskiemu, że – wbrew przyjętej przez niego narracji – kroki, które podejmuje PGE, są daleko niewystarczające i przeczą celowi zatrzymania antropogenicznego wzrostu średniej globalnej temperatury do bezpiecznego progu 1,5 stopnia. Może dlatego, że samej spółce nie zależy na tym celu? Eksperci PGE GiEK (spółki córki PGE), w odpowiedzi na pozew Greenpeace, w którym organizacja domaga się od spółki zredukowania emisji do 2030 roku, podnoszą bowiem, że optymalne ekonomicznie i akceptowalne będzie ocieplenie o 3,5 stopnia, a zagrożenie nie jest aż tak zbadane i wielkie, jak przedstawiają to naukowcy, ekolodzy i aktywiści.