W wywiadzie z Washington Post Greta Thunberg stwierdziła, że nazywanie prezydenta Stanów Zjednoczonych liderem w walce z kryzysem klimatycznym jest „dziwne” biorąc pod uwagę, że jego administracja „rozbudowuje swoją infrastrukturę paliw kopalnych”.

Czytaj więcej

Greta Thunberg rozczarowana COP26: bla bla bla a nie realna zmiana

Administracja Bidena wyznaczyła ambitne cele ograniczenia zanieczyszczeń i emisji gazów cieplarnianych, w tym osiągnięcie 100 proc. czystej energii elektrycznej do 2035 roku oraz zerowej emisji netto do 2050 roku. Według szwedzkiej aktywistki, działania Stanów Zjednoczonych w kwestii walki z kryzysem klimatycznym są jednak niewystarczające:

„Jeśli nazywasz go liderem – to znaczy, to dziwne, że ludzie myślą o Joe Bidenie jako o liderze klimatycznym, kiedy widzisz, co robi jego administracja. Stany Zjednoczone faktycznie rozbudowują infrastrukturę paliw kopalnych. Dlaczego to robią?” – pytała Thunberg.

Greta Thunberg skrytykowała również tegoroczny szczyt klimatyczny w Glasgow, nazywając go „wydarzeniem PR-owym” oraz „porażką”.

Aktywistka przypomniała, że przywódcy nie byli w stanie zapewnić finansowania dla Zielonego Funduszu Klimatycznego, który powstał, aby wspierać wysiłki krajów rozwijających się w odpowiedzi na wyzwania związane ze zmianami klimatycznymi.

„Pieniądze, które już zostały obiecane, absolutne minimum, które tak zwana globalna północ obiecała dostarczyć, nie sformułowano żadnej konkluzji i po raz kolejny odłożono to [finansowanie] na później” – podkreśliła Thunberg.

Zauważyła również, że pewne postępy zostały w trakcie tegorocznego szczytu COP26 poczynione, np. ujęcie kwestii odejścia od paliw kopalnych w dokumencie końcowym. Jednak zdaniem aktywistki, nie są to działania wystarczające.

Thunberg przekonywała również, że „musimy teraz fundamentalnie zmienić nasze społeczeństwa”. Aktywista uważa, że ludzie są zbyt skoncentrowani na teraźniejszości i nie mają motywacji do szukania rozwiązań na przyszłość.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

„Nie powinno to spaść na nas, aktywistów i nastolatków, którzy chcą po prostu chodzić do szkoły, aby podnieść tę świadomość i poinformować ludzi, że faktycznie stoimy w obliczu zagrożenia” – powiedziała Thunberg.

Greta Thunberg skrytykowała również działania szwedzkiego rządu.

„Próbujemy znaleźć rozwiązanie kryzysu, którego nie rozumiemy. Na przykład w Szwecji ignorujemy – nawet nie liczymy, ani nie uwzględniamy więcej niż dwóch trzecich naszych rzeczywistych emisji” – powiedziała aktywistka.