W sieci zaczęło pojawiać się coraz więcej zdjęć, na których widać, że w wielu miejscach Jeziora Solińskiego zupełnie zniknęła woda. Tam, gdzie do niedawna było jej jeszcze całkiem sporo, dziś przejść się można po dnie suchą stopą, a zacumowane przy mniejszych przystaniach łodzie osiadły na wyschniętej glebie.

Do większego niż zwykle o tej porze roku obniżenia się poziomu wody doprowadził między innymi brak większych opadów deszczu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w ostatnim czasie ostrzeżenie o suszy hydrologicznej.

Czytaj więcej

Słony rachunek za zmiany klimatu. To dopiero początek spirali strat

W sieci zaczęły pojawiać się w ostatnich dniach zdjęcia, na których widać wyschnięte jezioro solińskie. Internauci określają widok ze zdjęć "tragedią". W miejscowości Chrewt nad rzeką Czarny, która wpada do Jeziora Solińskiego, widać piaszczyste dno zbiornika. Odsłonięta ziemia jest popękana i zaczęła porastać trawą.

Susza szczególnie dotkliwie dobija się na Jeziorze Solińskim, gdyż zasilane jest ono głównie przez rzeki San i Solinka. Gdy temperatury są wysokie, jezioro paruje, a dopływy nie mogą zapewnić mu odpowiedniej ilości wody.

Choć spadek poziomu wód w Jeziorze Solińskim jest sezonowy, eksperci podkreślają, że w tym roku jest on wyjątkowo niski.

Czytaj więcej

Izrael chce uratować Jezioro Galilejskie. Będzie pompować wodę z Morza Śródziemnego

Położone na północny-zachód od Bieszczadów Jezioro Solińskie jest największym w Polsce sztucznym zbiornikiem wodnym retencyjno-energetycznym. Powstało, by chronić Dolinę Sanu przez grożącymi jej powodziami w 1968 roku. Jego powierzchnia to 22 km kw., a pojemność 472 mln m sześciennych. Zapora, która się tam znajduje jest najwyższa w Polsce – 81,8 m. Jej długość to natomiast 664 m. 

Na rzeki i jeziora w Polsce negatywnie wpływają nie tylko tegoroczne susze i upały, ale także długofalowe zmiany klimatu.