Wyniki badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Cambridge, które opublikowane zostały w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Nature Ecology & Evolution” wskazują, że ogrody botaniczne mają bardzo poważne problemy z ochroną najrzadszych i najbardziej zagrożonych – a co za tym idzie, także najbardziej cennych – roślin na świecie. Jak zaznaczają eksperci, ogrody botaniczne osiągnęły już szczyt swoich możliwości, jeśli chodzi o ich przechowywanie.
Naukowcy nie mają gdzie trzymać najbardziej zagrożonych roślin
Profesor Sam Brockington – kurator Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Cambridge i lider zespołu naukowców – podkreśla w badaniu między innymi, że „ogrody botaniczne są przepełnione”. „Brakuje nam miejsca i zasobów. Tempo, w jakim rośliny są wpisywane na listy zagrożonych gatunków, rośnie znacznie szybciej niż tempo naszych działań. Ryzyko wyginięcia przyspiesza, a nasza reakcja jest zbyt wolna” – podkreśla.
W swoim badaniu naukowcy pod lupę wzięli pochodzące z ostatnich stu lat dane, dotyczące 50 ogrodów botanicznych i arboretów, które łącznie sprawują opiekę nad ponad pół milionem roślin. Analiza badaczy jednoznacznie wskazała, że sytuacja jest coraz trudniejsza – zagrożonych roślin jest coraz więcej.
Czytaj więcej
Do grona inwazyjnych gatunków obcych Unii Europejskiej dołączyły kolejne rośliny i zwierzęta. Wśród nich znalazła się między innymi popularna – i n...
Zagrożonym wyginięciem roślinom nie pomaga między innymi to, że międzynarodowe ograniczenia dotyczące ich zbierania i przechowywania, w dużym stopniu utrudniają badania i ochronę światowej różnorodności. Naukowcy zauważają, że rozkład geograficzny ogrodów botanicznych nie odpowiada obszarom największej bioróżnorodności. „Pierwsze ogrody botaniczne powstawały w czasach kolonialnych i niemal wszystkie zlokalizowane są w krajach zachodnich. Tradycyjnie botanicy z tych ogrodów prowadzili kolonialne praktyki ekstrakcyjne, zabierając rośliny z biedniejszych krajów i uprawiając je u siebie” – podkreślają.
Jak wyjaśniają, wprowadzenie w 1993 roku Konwencji ONZ o różnorodności biologicznej, która przypisuje suwerenność nad bioróżnorodnością rządom narodowym, miało na celu zapobieżenie takim praktykom. Jednak – jak wskazują badania – w rzeczywistości utrudnia to obecnie ochronę zagrożonych gatunków w naturalnym środowisku, a także wymianę nasion między ogrodami.
Kolejnym utrudnieniem – jak wskazują naukowcy – okazał się także Brexit. Zdaniem ekspertów biurokracja związana z wymianą nasion jest obecnie tak kosztowna, że taniej byłoby, gdyby badacze osobiście udawali się do innych krajów z legalną ilością nasion, niż wysyłali je pocztą.
Niemniej istotne są oczywiście także zmiany klimatyczne, które stawiają przed ogrodami botanicznymi nowe – i ogromne – wyzwania. Instytucje tego rodzaju muszą obecnie koncentrować się przede wszystkim na hodowli roślin, które przetrwają w zmieniających się warunkach w nadchodzących dekadach.
Eksperci: Konieczne są pilne działania. Niektóre rośliny mogą okazać się kluczowe dla przetrwania ludzkości
Naukowcy sugerują w swoim badaniu, że ogrody botaniczne na całym świecie powinny połączyć siły i stworzyć jedną dużą „meta kolekcję” roślin, w której poszczególne egzemplarze zagrożonych gatunków uprawiane będą w wielu placówkach jednocześnie. „Konsekwencją braku działań będzie utrata znacznie większej liczby gatunków, niż miałoby to miejsce przy odpowiednich środkach zaradczych. Zachowanie różnorodności roślin może prowadzić do przełomowych odkryć w dziedzinie żywności, medycyny czy materiałów” – podkreślają badacze.
Czytaj więcej
Naukowcy z Uniwersytetu w Southampton na południu Anglii szukają w RPA partnerki dla „najbardziej samotnej rośliny na świecie”. Pomaga im w tym szt...
Ogród Botaniczny Uniwersytetu Cambridge – mimo wielu ograniczeń i trudności – wciąż podejmuje działania na rzecz ochrony bioróżnorodności. W zeszłym roku wzbogacił on swoje zbiory o pół miliona nasion rzadkich i zagrożonych roślin oraz o kilka krytycznie zagrożonych gatunków, takich jak palma Tahina spectabilis czy Pinus torreyana – jeden z najrzadszych gatunków sosny na świecie.
„Największym naszym lękiem jest to, że możemy utracić tę różnorodność, zanim w pełni zrozumiemy jej wartość dla społeczeństwa” – zaznaczają naukowcy. „Konieczne są pilne działania, by zapewnić przyszłym pokoleniom dostęp do bogactwa roślin, które mogą okazać się kluczowe dla przetrwania ludzkości” – wskazują.