Francuzi określają to zjawisko skrótem RGA, od terminu Retrait-Gonflement des Argiles. Oznacza on kurczenie się/pęcznienie gliny, ale jego efekty wykraczają daleko poza samą konstrukcję budynku. Nie chodzi też wyłącznie o pęknięcia w ścianach. We francuskich domach coraz częściej dochodzi do deformacji stolarki drzwiowej i okiennej czy uszkodzeń – głównie pęknięć – rur wodociągowych i kanalizacyjnych.

– To zjawisko zagraża 54 proc. domów jednorodzinnych we Francji – przyznał w rozmowie z portalem Euronews rzecznik francuskiego Ministerstwa Transformacji Ekologicznej. – Przeciętnie łączne odszkodowania związane z RGA, wypłacane na podstawie mechanizmu wsparcia w obliczu katastrof naturalnych, sięgają miliarda euro rocznie – przyznawał.

Ekstremalne upały w Europie. Zagrożenie dla domów jednorodzinnych

Liczbę domów jednorodzinnych we Francji szacuje się w przybliżeniu na 24 miliony. Wśród nich największą grupę ryzyka stanowią domy budowane – począwszy od lat 70. ubiegłego stulecia – z betonowych bloczków. To w tej grupie prawdopodobieństwo wystąpienia problemów związanych bezpośrednio lub pośrednio z RGA ocenia się jako wysokie lub średnie.

Czytaj więcej

„Fast food” dla ryb opanował oceany. Jest coraz powszechniejszy – i szkodliwy

Problemem jest zawartość gliny w glebie. 40-stopniowy upał nie jest w stanie zagrozić betonowi, ale już proces kurczenia się gruntu wskutek wysychania nie pozostaje obojętny dla fundamentów, zwłaszcza mniejszych budynków. Tym bardziej, jeśli przeplata się on z procesem pęcznienia, wywołanym z kolei wilgotnością gruntu.

A upały przeplatają się we Francji z gwałtownymi letnimi ulewami, do których należałoby też dodać bezprecedensowe fale opadów w pozostałych porach roku. Przykładowo, w styczniu i lutym br. we Francji lało codziennie przez czterdzieści dni – „najstarsi Francuzi” czegoś takiego nie widzieli. Jak się szacuje, na 1 stopień wzrostu przeciętnej temperatury przypada – w zależności od miejsca – kilka proc. wzrostu wilgotności. Nad Sekwaną przeciętnie ocenia się, że chodzi 7 proc.

Można mówić też o regionalnym ryzyku. Władze w Paryżu wskazują tu departamenty (można taką jednostkę porównać do powiatu): Allier, Alpy Górnej Prowansji, Dordogne, Gers, Indre, Lot i Garona, Meurthe i Mozela, Nord, Puy-de-Dôme, Tarn oraz Tarn i Garona. W tych jedenastu lokalizacjach funkcjonują aż trzy miliony najbardziej zagrożonych obiektów. Czynnikiem ryzyka może być też wiek domostwa (im starsze budynki, tym większe wątpliwości budzi stan infrastruktury wodno-kanalizacyjnej) oraz malowniczy, ale w tym przypadku niefunkcjonalny, element: drzewa rosnące tuż przy budynku. Ich korzenie także reagują na „ruchy” gliniastej gleby.

Zmiany klimatu uderzają we Francję 

Zjawisko RGA nie jest odkryciem ostatnich kilku lat. Raczej dyskretnie towarzyszy zmianom klimatu od kilku dekad. Przykładowo, Brytyjczycy po raz pierwszy zainteresowali się nim poważnie w 1991 r., gdy przez Wyspy przetoczyła się wyjątkowo dotkliwa susza, która pośrednio wywołała analogiczne usterki w tamtejszych domach usytuowanych na gruntach z dużą zawartością gliny. Podobnie zresztą fala pojawiających się usterek towarzyszyła wyjątkowo upalnemu latu z 2018 roku. Problem jednak w tym, że „ruchy” gliniastej gleby zaczynają przekładać się na coraz większe pieniądze, zwłaszcza w przypadku ubezpieczycieli czy funduszy związanych z likwidowaniem szkód powstałych w wyniku kataklizmów naturalnych.

Czytaj więcej

Dostęp do zieleni dzieli europejskie społeczeństwa. Nowy system nierówności

Francja należy do tych państw w Europie, gdzie wzrost temperatur jest najbardziej widoczny. Climate Risk Atlas szacuje, że średnie temperatury wzrosną w tym kraju o 2,1 st. C w porównaniu do czasów przedprzemysłowych, ale nietrudno znaleźć analizy, z których wynika, że Francuzi już dotarli do tego punktu. W 2019 r. odnotowano we Francji rekordowe niemal 46 st. C, co roku upałom przypisuje się około półtora tysiąca przedwczesnych zgonów. Innym spektakularnym przykładem mogą być straty i szkody w będącej symbolem tego kraju branży winiarskiej.

Jednorodzinne domy, które również można by uznać za ikonę francuskiego stylu życia, też tracą swój urok. Jako kraj stosunkowo zamożny i niespustoszony wojnami – jak choćby Środkowa Europa – Francja cieszy się dużą liczbą budynków liczących sobie co najmniej po kilkadziesiąt lat. Budowano je, nie myśląc o efektywności energetycznej, rzadko modernizowano – co dziś powoduje skokowy wzrost rachunków za klimatyzację latem i ogrzewanie zimą. RGA jest zatem kolejną plagą, która spada na ich właścicieli.