Reklama

USA chcą napełnić wodą wysychające Wielkie Jezioro Słone. Plan na igrzyska

W związku z ogranizacją zimowych igrzysk olimpijskich w Salt Lake City, Amerykanie planują podniesienie poziomu wody w Wielkim Jeziorze Słonym. Cel jest niezwykle ambitny – co roku należałoby dostarczać do niego ilość wody odpowiadającą objętości około 400 tysięcy olimpijskich basenów przez osiem kolejnych lat.
Wielkie Jezioro Słone w stanie Utah od dziesięcioleci stopniowo wysycha. Około cztery lata temu osią

Wielkie Jezioro Słone w stanie Utah od dziesięcioleci stopniowo wysycha. Około cztery lata temu osiągnęło rekordowo niski poziom – do tego stopnia, że odsłonięte dno zaczęło emitować toksyczny pył.

Foto: TAYFUN COSKUN / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki doprowadziły do krytycznego stanu Wielkiego Jeziora Słonego?
  • Co motywuje władze stanu Utah do realizacji ambitnego planu jego odbudowy?
  • Na czym polegają konkretne działania podejmowane w celu zwiększenia poziomu wody w akwenie?
  • Jakie wyzwania finansowe i logistyczne stoją przed tym projektem?
  • Kto wspiera inicjatywę ratowania jeziora i jakie znaczenie ma to wsparcie?
  • Jakie długoterminowe skutki zaniku jeziora mogą dotknąć region?

Przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2024 r. Paryż robił wszystko, by oczyścić Sekwanę na tyle, aby sportowcy mogli bezpiecznie w niej pływać. Organizatorzy wydali aż 1,5 miliarda euro na dostosowanie rzeki do startów. Okazało się jednak, że działania te nie przyniosły wystarczających rezultatów – stan akwenu wciąż pozostawiał wiele do życzenia. Teraz śladem Francuzów zamierzają iść Amerykanie. Jesienią ubiegłego roku gubernator Utah, Spencer Cox, ogłosił plan odbudowy poziomu wody w Wielkim Jeziorze Słonym – miasto Salt Lake City zamierza bowiem zorganizować zimowe igrzyska olimpijskie w 2034 r.. Cel jest bardzo ambitny. 

Czytaj więcej

Morze Aralskie wraca do życia. Kazachscy eksperci mówią o przełomie

Wielkie Jezioro Słone: Akwen od lat wysycha 

Wielkie Jezioro Słone w stanie Utah od dziesięcioleci stopniowo wysycha. Około cztery lata temu osiągnęło rekordowo niski poziom – do tego stopnia, że odsłonięte dno zaczęło emitować toksyczny pył. Naukowcy ostrzegali wówczas przed groźbą załamania ekosystemu. Jeden z urzędników stanowych mówił nawet o „ekologicznej bombie nuklearnej”.

W 2022 r. poziom wody w jeziorze spadł niemal o trzy metry poniżej poziomu uznawanego za bezpieczny dla ekosystemu. Jednocześnie objętość jeziora zmniejszyła się o około 67 proc. w porównaniu z czasami, gdy pierwsi osadnicy zaczęli zasiedlać dolinę. Wysychające brzegi pozostawiły dawne mariny – niegdyś pełne żaglówek – całkowicie odcięte od wody.

Reklama
Reklama

Naukowcy odnotowali także poważne zmiany w ekosystemie akwenu. „Muchy solankowe po prostu zniknęły” – wskazywali eksperci, podkreślając, że gatunek ten jest podstawą łańcucha pokarmowego jeziora, podobnie jak krewetki solankowe, które stanowią fundament wielomilionowego globalnego rynku karmy dla ryb. Wielkie Jezioro Słone jest również kluczowym „przystankiem” dla około 10 milionów ptaków rocznie – należących do ponad 330 gatunków.

Przyczyny takiego stanu rzeczy są znane. Eksperci podkreślają, że choć wieloletnia susza odegrała niemałą rolę w pogarszaniu się sytuacji, badania z 2022 r. jasno wskazują, że około 75 proc. problemów akwenu wynika z działalności człowieka – przez dziesięciolecia pobierano bowiem z jeziora więcej wody, niż do niego napływało. 

Czytaj więcej

Wysycha największe jezioro Ameryki Południowej

Wielkie Jezioro Słone: Amerykański plan na igrzyska 2034 roku 

Okazuje się, że doskonałą motywacją do ratowania umierającego akwenu mogą być igrzyska olimpijskie. Jesienią ubiegłego roku gubernator Utah, Spencer Cox, ogłosił plan odbudowy poziomu wody w jeziorze do 2034 r. – Salt Lake City zamierza bowiem zorganizować wówczas zimową edycję tej imprezy.

Pomysł – który do niedawna wspierały wyłącznie organizacje ekologiczne – zyskał szerokie poparcie, także wśród republikańskich polityków stanowych i środowisk biznesowych. Cel jest jednak niezwykle ambitny – eksperci zaznaczają, że aby zwiększyć poziom wody w jeziorze do 2034 r., Utah musiałoby co roku dostarczać do akwenu ilość wody odpowiadającą objętości około 400 tysięcy olimpijskich basenów przez osiem lat.

Projekt odbudowy jeziora wymaga również ogromnych nakładów finansowych. Ducks Unlimited – międzynarodowa organizacja zajmująca się ochroną mokradeł i siedlisk ptaków – zadeklarowała już wsparcie w wysokości 100 milionów dolarów. Uruchomiono też kampanię, której celem jest zebranie kolejnych 100 milionów dolarów. Dotychczas udało się jednak zgromadzić około 30 proc. tej kwoty. Tymczasem eksperci wskazują, że odbudowa jeziora może kosztować nawet 500 milionów dolarów.

Reklama
Reklama

W 2022 r. władze Utah rozpoczęły intensywne działania na rzecz Wielkiego Jeziora Słonego. Stworzono m.in. fundusz o wartości 40 milionów dolarów, którego celem jest poprawa jakości i ilości wody w akwenie. Prawo zostało zaś zmienione w taki sposób, by rolnicy mogli legalnie przekazywać niewykorzystaną wodę na rzecz zbiornika – woda, którą wcześniej nierzadko marnowano, teraz może realnie pomóc w odbudowie poziomu akwenu. Dodatkowo podniesiono też groblę – specjalnie usypany wał – oddzielającą północną i południową część jeziora. Umożliwia to między innymi kontrolę przepływu wody i soli. 

Naukowcy wskazują, że poza działaniami władz lokalnych, sytuację poprawił również wyjątkowo obfity sezon śnieżny – w górach spadło bowiem dwa razy więcej śniegu niż zwykle. „To w zasadzie uratowało jezioro” – mówi Kevin Perry, naukowiec z University of Utah. „Duża ilość śniegu rozcieńczyła stężenie soli w południowej części zbiornika” – wyjaśnia. 

Czytaj więcej

Jeziora na świecie wysychają. Tracą gigantyczne ilości wody

Jak USA chcą zwiększyć poziom wody w Wielkim Jeziorze Słonym?

Znaczenie Wielkiego Jeziora Słonego wykracza poza kwestie środowiskowe. Akwen wpływa również na pogodę w regionie – badania z 2013 r. wykazały, że tzw. efekt jeziora odpowiada nawet za 10 proc. rocznych opadów śniegu w paśmie górskim Wasatch, gdzie w 2034 r. mają odbywać się konkurencje olimpijskie. Analiza z 2024 r. wskazała natomiast, że gdyby jezioro całkowicie zniknęło, w regionie występowałoby o połowę mniej opadów. Utrata Wielkiego Jeziora Słonego miałaby również poważne skutki gospodarcze i zdrowotne – pył unoszący się z wysychającego dna zawiera metale ciężkie. 

Czym jest efekt jeziora?

Efekt jeziora to zjawisko meteorologiczne powstałe na skutek parowania dużego zbiornika wodnego w czasie którego tworzą się zasobne w wodę chmury, które po przemieszczeniu się nad chłodniejszy ląd oddają zgromadzoną wilgoć, doprowadzając do intensywnych opadów deszczu, lub śniegu w niewielkiej odległości od brzegu akwenu.

Aby osiągnąć cel do 2034 r., do jeziora powinno trafiać około 800 tysięcy akro-stóp wody rocznie (blisko 1 miliard metrów sześciennych). Tymczasem w ubiegłym roku było to 163 468 akro-stóp, czyli około 200 milionów metrów sześciennych. To najwięcej od pięciu lat, ale wciąż zdecydowanie za mało.

Reklama
Reklama

Władze stanu wprowadziły różnorodne rozwiązania, które mają uratować akwen. Są to m.in. dotacje dla rolników na modernizację systemów nawadniania, rozszerzenie systemu pomiarów zużycia wody oraz zmiana prawa umożliwiająca sprzedaż, dzierżawę lub darowiznę praw do wody na rzecz jeziora.

W styczniu Utah kupiło także – za 30 milionów dolarów – bankrutującą firmę wydobywczą U.S. Magnesium, która zużywała rocznie od 80 do 99 miliardów litrów wody. Teraz woda ta będzie zasilać jezioro.

Rozważane jest także przekierowanie wody z pobliskiego Newfoundland Evaporation Basin – niewielkiego zbiornika wodnego w stanie Utah, położonego na zachód od Wielkiego Jeziora Słonego. Mogłoby zapewnić to dodatkowo około 37 milionów metrów sześciennych wody rocznie – szacują badacze. 

Czytaj więcej

Jeziora na świecie wysychają. Tracą gigantyczne ilości wody

Donald Trump chce ratować Wielkie Jezioro Słone w Utah

W ratowanie jeziora zaangażowały się zarówno organizacje ekologiczne – takie jak Friends of the Great Salt Lake, Audubon Society czy Nature Conservancy – jak i środowiska biznesowe.

Reklama
Reklama

Do inicjatywy przyłączył się nawet prezydent USA Donald Trump. „Nie pozwolimy, żeby zniknęło. To jest prawdziwy problem środowiskowy. Ratowanie Wielkiego Jeziora Słonego – tym właśnie będziemy się zajmować” – mówił polityk, znany m.in. z negacjonizmu klimatycznego i promowania polityki „dominacji energetycznej” USA opartej na wydobyciu ropy, gazu i węgla. Lokalni politycy wskazują, że zaangażowanie prezydenta może pomóc przekonać konserwatywną część społeczeństwa do rozwiązywania problemów środowiskowych.

Josh Romney – syn byłego senatora Mitta Romneya, który koncentruje się głównie na działalności filantropijnej i społecznej – uruchomił już kampanię mającą na celu odbudowę poziomu wody w jeziorze. Jego zdaniem są tylko dwa scenariusze przyszłości akwenu: „Historia będzie albo taka: »To pierwsze słone jezioro w nowoczesnej historii, które zostało odtworzone lub jest w trakcie odbudowy«. Albo: »Spójrzcie na ten pustynny krajobraz. Zobaczcie, co dzieje się z Utah. To katastrofa ekologiczna«” – stwierdził w rozmowie z NBC.

Planeta
„Czarne deszcze” w Iranie po nalotach. WHO ostrzega przed zagrożeniem
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Planeta
Groźny gatunek krąży wokół Wenecji. Włosi szukają metody na inwazję żebropławów
Planeta
Zmiany klimatu uderzają w produkcję kawy. Raport pokazuje skalę problemu
Planeta
Morze Aralskie wraca do życia. Kazachscy eksperci mówią o przełomie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama