Jak ocenia Międzynarodowa Agencja Energii, obniżenie zależności od Rosji będzie sporym wyzwaniem, biorąc pod uwagę fakt, że odpowiada ona za ok. 45 proc. importu gazu do Unii Europejskiej.

Komisja zaproponowała, aby państwa członkowskie UE opodatkowały zyski, jakie firmy energetyczne osiągnęły dzięki ostatnim zwyżkom cen gazu, i zainwestowały te pieniądze w energię odnawialną i renowację budynków. Proponuje również zwiększenie importu LNG, m.in. z Rosji i Kataru a także zachęca do budowy nowej struktury LNG.

Czytaj więcej

Jest plan na zmniejszenie importu rosyjskiego gazu przez Unię

Propozycję Komisji skrytykował Julian Popov, były minister środowiska Bułgarii, który podkreśla, że budowa nowej infrastruktury gazowej jest przysługą dla Rosji, która jest w stanie zaproponować konkurencyjną cenę, a rozwiązaniem są odnawialne źródła energii:

„“Gaz wolności” płynie tam, gdzie zaoferują najwyższą cenę. Potrzebujemy “baterii wolności, “paneli wolności”, "wolnej zdecentralizowanej produkcji energii" - i wszystkich tych technologii, które łącznie mogą znacznie zmniejszyć uzależnienie od rosyjskiego gazu. Musimy dogłębnie przemyśleć nasze podejście do bezpieczeństwa energetycznego. Każdy kilowat wyprodukowany z wiatru lub słońca - albo kilowat zaoszczędzony - to kilowat niezależności energetycznej więcej” – podkreśla Popov.

Komisja Europejska również twierdzi, że konieczna jest jak najszybsza transformacja energetyczna i położenie większego nacisku na zieloną energię. Analitycy zauważają jednak, że deklaracjom Komisji brakuje jasnego planu działania, skrojonego na skalę, jakiej wymaga obecny kryzys.

Problem dotyczy również ropy naftowej, zużywanej przede wszystkim w transporcie, której zdecydowana większość (aż 97 proc.) w Unii pochodzi z importu, z tego ogromna część z Rosji. Według Williama Todtsa, dyrektora organizacji Transport & Environment „strategia bezpieczeństwa energetycznego, która nie uwzględnia ropy, nie jest warta papieru, na którym została napisana.”

Czytaj więcej

50 proc. gazu pochodzi z Rosji. Greenpeace wie jak uniezależnić Polskę od Putina

„Kwestia gazu jest zrozumiała, ale to ropa finansuje wojny Putina. Przy cenach gazu zbliżonych do 2 euro za litr każdego dnia wysyłamy ćwierć miliarda euro do reżimu Putina. Możemy z tym skończyć. Dlaczego tego nie robimy?" – pyta Todts.

Opinie na temat propozycji Komisji unijni liderzy mają wyrazić w trakcie specjalnego spotkania Rady Europejskiej, które ma się odbyć w dniach 10-11 marca.