Emisje metanu wymagają drastycznej redukcji. Czy UE podoła?

Unia Europejska pracuje nad poprawkami do projektu rozporządzenia dotyczącego metanu. Think tank klimatyczny Ember ostrzega, że nowe przepisy mogą doprowadzić do uwolnienia ogromnych emisji tego wyjątkowo groźnego gazu cieplarnianego.

Publikacja: 16.03.2023 11:50

Emisje metanu wymagają drastycznej redukcji. Czy UE podoła?

Foto: Adobe Stock

Przedstawiciele organizacji klimatycznych apelują, że powstrzymanie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego wymaga niezwłocznego ograniczenia emisji metanu pochodzących z branży paliw kopalnych oraz zahamowania wzrostu poziomu jego stężenia w atmosferze. Według ekspertów Koalicji Klimatycznej, w ciągu dwóch ostatnich dekad wzrosło ono aż o 10 proc.

Redukcja metanu możliwa i opłacalna

Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej, emisje metanu z ropy naftowej i gazu kopalnego, można zredukować o 75 proc. dzięki istniejącym technologiom. Koszty tej redukcji wyniosłyby zaś zaledwie 3 proc. ubiegłorocznych zysków gigantów gazowo-naftowych.

Metan stanowi jeden z najsilniejszych gazów cieplarnianych, a największym pojedynczym źródłem jego emisji w Unii Europejskiej są kopalnie węgla. Według danych UNFCCC, w 2020 roku unijne kopalnie wygenerowały 943 000 ton emisji metanu, czyli więcej niż wyemitowały łącznie projekty unijne związane z wydobyciem gazu oraz ropy. Przy uwzględnieniu jego potencjału cieplarnianego, odpowiada to 78 milionom ton emisji CO2, czyli ilości większej niż całkowite roczne emisje dwutlenku węgla Austrii.

Czytaj więcej

Giganci naftowi i gazowi lekceważą emisje metanu

Tymczasem jak wynika z analizy think tanku Ember, ostatnie poprawki do projektu unijnego rozporządzenia dotyczącego metanu zmniejszyłyby emisje metanu z kopalń jedynie o 47 proc., czyli znacznie mniej, niż wynika z unijnych celów. Zgodnie z Planem w zakresie celów klimatycznych na 2030 rok, do końca dekady redukcja emisji metanu powinna wynieść 58 proc. w stosunku do poziomów z 2020 roku. Jak wynika z raportu Ember, zmiany w rozporządzeniu mogłyby doprowadzić do uwolnienia dodatkowych, potężnych emisji metanu z kopalni węgla. Analitycy think tanku szacują, że poziom tych emisji (2,2 mln metanu do 2050 roku) miałby na klimat wpływ porównywalny do rocznych emisji dwutlenku węgla w Belgii oraz Czechach razem wziętych.

Polska emituje najwięcej metanu w Unii Europejskiej

Jak wynika z danych Eurostatu, w Unii Europejskiej największym emitentem metanu z wydobycia węgla jest Polska, za którą plasują się Rumunia oraz Czechy. W 2021 roku kraj odpowiadał za 96 proc. unijnego wydobycia węgla kamiennego i był drugim co do wielkości wydobywcą węgla brunatnego. Na tysiąc ton węgla kamiennego wydobywanego w Polsce przypada średnio 9,4 ton emisji metanu. Warto podkreślić, że Polska nie poparła dotychczas inicjatywy Global Methane Pledge, w ramach której państwa zobowiązały się do redukcji emisji metanu do 2030 roku o przynajmniej o 30 proc. w stosunku do poziomów z roku 2020.

Według analityków Ember istnieje ryzyko, że emisje metanu zarówno z czynnych, jak i zamkniętych kopalń są zaniżane, z uwagi na fakt, że pomiary dla wszystkich źródeł metanu z kopalni węgla są ograniczone. Stawia to pod znakiem zapytania faktyczne poziomy emisji metanu w Unii Europejskiej, a także możliwość realizacji celów klimatycznych.

Projekt rozporządzenia unijnego w sprawie metanu, przedstawiony w grudniu 2021 roku zakładał dążenie do ograniczenia emisji metanu o 30 proc. do 2030 roku. Wcześniejsza propozycja Komisji Europejskiej była bardziej ambitna, jednak poprawki przeforsowane przez państwa członkowskie Unii Europejskiej w grudniu ubiegłego roku zwiększyły progi odpowietrzania dla węgla energetycznego. Dodatkowo kraje unijne opóźniły przyjęcie przepisów dotyczących odpowietrzania węgla koksowego wykorzystywanego w produkcji stali przez co najmniej kolejne pięć lat po przyjęciu rozporządzenia, czyli dwa lata później niż zakładała pierwotna propozycja Unii. Jak podkreślają analitycy Ember, bez nałożenia progu odpowietrzania na kopalnie węgla koksowego, zakres rozporządzenia jest ograniczony do 55 proc.

Unijne rozporządzenie koncentruje się na wyciekach metanu z przemysłu naftowego i gazowego, a także z czynnych i opuszczonych kopalń węgla. W przypadku węgla zakłada dwuetapowy zakaz odprowadzania i spalania metanu, w tym do 2025 roku ze stacji odwadniających, a do 2027 roku z szybów wentylacyjnych.

Czytaj więcej

NASA bada emisje metanu pochodzące z kosmosu. Skąd pochodzi gaz gorszy od CO2?

Eksperci oczekują bardziej ambitnych przepisów

Analitycy Ember podkreślają, że choć najwięcej emisji metanu generują kopalnie podziemne, to redukcja tych emisji jest też najłatwiejsza. Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej, obecne technologie pozwalają na zmniejszenie tych emisji nawet o 70 proc., a w kopalniach odkrywkowych o 20 proc. Autorzy raportu podkreślają również, że rocznie czynne kopalnie w Unii Europejskiej generują 126 kiloton emisji metanu, które nadają się do wykorzystania, z czego 110 kiloton generuje zysk. Gdyby wykorzystać go do wytworzenia energii elektrycznej, mógłby przez rok sprostać zapotrzebowaniu miasta takiego, jak Wrocław.

Według ekspertów i ekspertek Koalicji Klimatycznej, projekt rozporządzenia wymaga szeregu zmian. Przede wszystkim konieczne jest objęcie redukcją całego łańcucha dostaw paliw kopalnych, w tym emisji powstającej poza granicami Unii. Koalicja Klimatyczna apeluje również o to, by w rozporządzeniu nie dopuszczono do dopuszczać możliwości upustów metanu i jego spalania w pochodniach.

– Projektowane regulacje wprowadzają normę emisyjności na poziomie 5 ton metanu na 1000 ton wydobytego węgla w 2027 roku. Ponieważ Polska jest jednym z największych emitentów metanu w Unii Europejskiej (90 proc. jej pochodzi z wydobycia węgla kamiennego) to wprowadzenie nowych przepisów wymagać będzie pilnych działań. Koalicja Klimatyczna wzywa polski rząd do pilnego opracowania planu redukcji emisji z polskich kopalń i rozwoju krajowych technologii w tym zakresie. Pomimo, że unijny projekt rozporządzenia metan owego jest krokiem w słusznym kierunku, to zabrakło w nim konkretnych rozwiązań na rzecz redukcji emisji metanu przez importerów paliw. Największe emisje metanu powstają bowiem przy wydobyciu i transporcie paliw, a więc w dużej mierze poza obszarem UE. Wobec tak jednoznacznych danych projekt Komisji Europejskiej jest nazbyt ostrożny – komentuje Wojciech Modzelewski z ClientEarth - Prawnicy dla Ziemi. Jego zdaniem Unia Europejska będąc największym importerem paliw kopalnych na świecie musi zapewnić, że emisja gazów cieplarnianych – w tym metanu – nie będzie eksportowana poza jej granice.

– Należy podkreślić, że metan jest emitowany nie tylko podczas wydobycia węgla, ropy i gazu czy w wyniku awarii podczas transportu, ale jego planowe uwalnianie jest stałym elementem zarządzania infrastrukturą paliw kopalnych. Problem rosnących emisji tego gazu nie wynika z braku rozwiązań czy barier finansowych, tylko z ignorowania tej kwestii przez przemysł paliwowo-energetyczny. Ambitne Rozporządzenie Metanowe dałoby szansę na realne ograniczenie emisji. Jednak ich całkowite wyeliminowanie zapewni nam dopiero odejście od gazu i innych paliw kopalnych. Transformacji w tym kierunku nie można odkładać na później, gdyż zgodnie z  nauką, UE powinna zakończyć wytwarzanie prądu z gazu do 2035 roku – dodaje Diana Maciąga, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Przedstawiciele organizacji klimatycznych apelują, że powstrzymanie pogłębiającego się kryzysu klimatycznego wymaga niezwłocznego ograniczenia emisji metanu pochodzących z branży paliw kopalnych oraz zahamowania wzrostu poziomu jego stężenia w atmosferze. Według ekspertów Koalicji Klimatycznej, w ciągu dwóch ostatnich dekad wzrosło ono aż o 10 proc.

Redukcja metanu możliwa i opłacalna

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Emisje
Szansa na dodatkowe uprawienia do emisji CO2. Ciepłownie muszą spełnić warunek
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Emisje
Ekologiczny „wielki brat” już na orbicie. Ma badać poziom emisji metanu
Emisje
„Czysta energia” pomaga w redukcji emisji CO2. Eksperci ujawnili dane
Emisje
Chiny wierzą w „czarne złoto”. Małe szanse na osiągnięcie celów klimatycznych
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Emisje
Apel aktywistów w sprawie samochodów elektrycznych. „Dzieci bardziej zagrożone”