Od lat istotnym problemem w Europie pozostaje brak opadów w okresie wiosennym i letnim. Z nowej analizy World Weather Attribution (WWA) wynika jednak, że susze na starym kontynencie napędzane są przede wszystkim przez ekstremalne upały, których występowanie nasilają dodatkowo zmiany klimatu. Choć intensywność i ilość opadów różni się w poszczególnych częściach kontynentu, eksperci jednoznacznie wskazują, że to właśnie wysokie temperatury przyspieszają wysychanie gleby i utratę wody. Naukowcy ustalili, że z powodu zmiany klimatu susza glebowa w Europie Zachodniej stała się około pięć razy bardziej prawdopodobna, a w Europie Wschodniej – około 11 razy.

Ekstremalne upały pogłębiają suszę w Europie

Kolejne fale upałów i utrzymujące się w Europie susze powodują straty w rolnictwie, pożary oraz prowadzą do historycznie niskich poziomów wody w rzekach. Eksperci zaznaczają, że rolnicy w niektórych częściach kontynentu – m.in. we Francji czy Rumunii – stoją obecnie w obliczu najgorszych zbiorów od lat. Poważnym problemem jest też stan rzek – wysychanie największych z nich zakłóca bowiem transport wodny i stwarza zagrożenie dla produkcji energii.

W obliczu nasilającej się suszy naukowcy z kilkunastu europejskich krajów postanowili sprawdzić, w jakim stopniu do obecnej sytuacji przyczyniła się wywołane przez człowieka zmiany klimatu. W tym celu przeanalizowali dane dotyczące opadów, wilgotności gleby, która pozwala ocenić skalę suszy rolniczej, oraz potencjalnej ewapotranspiracji, czyli zdolności atmosfery do odparowywania wilgoci.

Czytaj więcej

Europa ociepla się najszybciej na świecie. Upały i coraz mniej chłodnych dni

Wnioski badaczy nie są optymistyczne – analiza wykazała bowiem, że zmiana klimatu znacząco zwiększyła ryzyko wystąpienia suszy glebowej. W Europie Zachodniej jest ono obecnie około pięć razy wyższe. Znacznie gorzej sytuacja wygląda w Europie Wschodniej, gdzie suche warunki utrzymują się od sześciu miesięcy. Naukowcy oszacowali, że susza glebowa w tym regionie jest obecnie około 11 razy bardziej prawdopodobna z powodu zmian klimatu.

Naukowcy podkreślają, że analiza danych z Europy Zachodniej – z okresu od kwietnia do czerwca – wykazała, że bardzo duży wpływ na obecną sytuację mają wysokie temperatury. Im cieplejsze jest powietrze, tym szybciej odparowuje woda z gleby, rzek, jezior i innych zbiorników. W Europie Zachodniej warunki sprzyjające tak silnemu parowaniu są obecnie około 80 razy bardziej prawdopodobne niż w klimacie bez obecnego poziomu ocieplenia. W Europie Wschodniej, w okresie od stycznia do czerwca, ich prawdopodobieństwo wzrosło natomiast około 40-krotnie.

Naukowcy: Wysokie temperatury stają się główną przyczyną suszy

Dr Sarah Kew – klimatolożka z Królewskiego Holenderskiego Instytutu Meteorologicznego (KNMI) – podkreśla, że mechanizm powstawania suszy w Europie szybko się zmienia. „Klimat Europy szybko się zmienia. Chociaż sytuacja dotycząca opadów różni się w zależności od regionu, nasze wyniki pokazują, że ekstremalne upały stają się głównym czynnikiem napędzającym suszę na naszym kontynencie” – mówi. Jak dodaje, w obecnym klimacie woda znika z gleby i rzek szybciej niż w świecie, w którym nie doszłoby do zmiany klimatu. „Widzimy, że woda z naszych gleb i rzek wyparowuje szybciej, niż miałoby to miejsce w świecie bez zmiany klimatu. W efekcie suche okresy, z którymi wcześniej można byłoby sobie poradzić, przekształcają się w poważne susze” – zaznacza. 

Autorzy analizy wskazują, że oznacza to również zmianę samego progu, przy którym niedobór opadów prowadzi do poważnej suszy. Jak wyjaśniają, deficyt deszczu podobny do obserwowanego w tym roku w przeszłości powodowałby mniej dotkliwe konsekwencje. Obecnie dodatkowe ciepło znacznie szybciej usuwa wilgoć z gleby, przez co takie same warunki opadowe prowadzą do poważniejszego przesuszenia.

Czytaj więcej

Rzeki w Europie wysychają. Eksperci ostrzegają przed powtórką z 1976 roku

Badacze wskazują, że choć w większości Europy zimą notuje się więcej opadów, coraz częściej dochodzi do nietypowego wysychania gleby już wiosną, zanim jeszcze rozpocznie się lato. Eksperci zaznaczają, że wraz ze wzrostem temperatur szybko rośnie bowiem „pragnienie” atmosfery, która wyciąga wilgoć z rzek, jezior, zbiorników wodnych i gleby. A to prowadzi do zmian w sposobie powstawania susz na naszym kontynencie. Coraz rzadziej – według naukowców – wynikają one z braku deszczu, a coraz częściej z cieplejszego powietrza, które nie pozwala wodzie z opadów pozostać w glebie. 

Szczególnie niepokojące dla badaczy jest to, że tak poważne warunki występują już obecnie, kiedy globalne ocieplenie wynosi około 1,4 stopnia Celsjusza – wskazują bowiem, że jeśli globalne emisje podniosą temperaturę do prognozowanych 2,8 stopnia Celsjusza, prawdopodobieństwo występowania intensywnych warunków sprzyjających parowaniu może się podwoić, przez co susze podobne do obecnych staną się regularnym zjawiskiem. „Bez szybkich, zdecydowanych cięć emisji Europa zmierza ku przyszłości, w której takie palące i suche lata będą występować raz za razem” – czytamy w raporcie z badania. 

Susza w uderza nie tylko w rolników

Autorzy badania zwracają uwagę, że konsekwencje suszy wykraczają daleko poza rolnictwo – straty w uprawach, niski poziom rzek oraz problemy dotyczące systemu energetycznego mogą prowadzić bowiem do wzrostu cen podstawowych produktów i usług. Najmocniej skutki te mogą odczuć gospodarstwa domowe o najniższych dochodach.

„To nie jest tylko kryzys rolników. To kryzys, którego skutki docierają do najbardziej narażonych mieszkańców Europy. Straty w uprawach, niski poziom rzek i ograniczenia w korzystaniu z wody grożą podniesieniem cen podstawowych dóbr, takich jak żywność i energia, a najmocniej uderzy to w gospodarstwa domowe o niskich dochodach” – wskazuje Merel Laauwen z Wageningen University & Research. „Chociaż nauka mówi nam, że w przyszłości będziemy obserwować częstsze i intensywniejsze susze, plany zarządzania suszą wciąż nie są wymagane przez Unię Europejską, a poziom przygotowania poszczególnych europejskich krajów pozostaje nierówny” – dodaje. 

Czytaj więcej

Stan klimatu w Europie jest najgorszy na świecie. Alarmujące dane z nowego raportu

Do wyników analizy odniósł się także Simon Stiell, sekretarz wykonawczy UN Climate Change. Jak podkreśla, coraz poważniejsze susze są wyraźnym ostrzeżeniem przed skutkami postępującego ocieplenia planety. „Nasilające się susze są sygnałem alarmowym, którego nie można ignorować. Pokazują, że nasza planeta się przegrzewa, a kryzys klimatyczny szybko się pogłębia, wpływając na ceny żywności, systemy energetyczne i transport rzeczny. Dopóki ludzkość nie przestanie spalać ogromnych ilości węgla, ropy i gazu, te dotkliwe susze napędzane przez zmianę klimatu będą stawały się coraz poważniejsze i coraz bardziej kosztowne zarówno dla gospodarstw domowych, jak i całych gospodarek” – mówi. „Rozwiązania są równie jasne: musimy znacznie szybciej przechodzić na energię odnawialną, która jest obecnie tańsza od zanieczyszczających paliw kopalnych, elektryfikować gospodarki i inwestować w odporność, aby społeczności, przedsiębiorstwa i gospodarki były lepiej chronione” – dodaje.