W 2024 roku jedynie siedem krajów na świecie spełniło normy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące czystości powietrza – wynika z najnowszych danych opublikowanych przez szwajcarską firmę IQAir. Gdzie oddycha się najlepiej, a gdzie najgorzej?
Smog na świecie. Gdzie jakość powietrza jest najwyższa, a gdzie – najniższa?
Z danych IQAir wynika, że najbardziej zanieczyszczonymi krajami świata w 2024 roku były Czad i Bangladesz. Poziom smogu w tych państwach był ponad 15 razy wyższy niż wskazują zalecenia WHO. Średnie stężenie drobnych cząstek stałych PM2.5 w Czadzie wyniosło 91,8 mikrograma na metr sześcienny (mg/m³). To wynik nieco wyższy niż w 2022 roku, kiedy kraj ten był najbardziej zanieczyszczonym na świecie. „Wpływ miały wtedy na to pyły znad Sahary oraz niekontrolowane wypalanie upraw” – podkreślają badacze.
Czytaj więcej
Według najnowszej analizy opublikowanej przez serwis monitoringu atmosfery Copernicus (CAMS), w ubiegłym roku Europa doświadczyła pięciu znaczących...
Jak wskazuje raport, Indie znalazły się na piątym miejscu w rankingu najbardziej zanieczyszczonych państw, tuż za Czadem, Bangladeszem, Pakistanem i Demokratyczną Republiką Konga. Choć średni poziom PM2.5 spadł tam o 7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, nadal wynosił 50,6 mg/m³. Eksperci zauważają, że w kraju tym znajdowało się aż 12 spośród 20 najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Najgorsza sytuacja panowała w Byrnihat, gdzie średni poziom PM2.5 wyniósł 128 mg/m³.
Dane z raportu nie są zbyt optymistyczne – wskazują one bowiem, że tylko siedem państw na świecie spełniło zalecenia WHO dotyczące jakości powietrza. Były to: Australia, Nowa Zelandia, Bahamy, Barbados, Grenada, Estonia oraz Islandia. Co więcej, jedynie 17 procent przebadanych miast na świecie osiągnęło normy jakości powietrza wyznaczone przez WHO.
USA zamknęły program monitoringu jakości powietrza
Badacze zaznaczyli w raporcie, że zaniepokojeni są także obecną sytuacją w Stanach Zjednoczonych. Zwrócili między innymi uwagę na to, że Departament Stanu USA zamknął globalny program zbierania danych dotyczących jakości powietrza. Przez ponad 17 lat kraj ten prowadził badania na całym świecie – szczególnie w krajach rozwijających się, gdzie dane na temat jakości powietrza były ograniczone. Z – jak zaznaczano – powodów budżetowych projekt jednak zamknięto, a z oficjalnej strony rządu USA usunięto wszystkie dane.
„Większość krajów ma kilka źródeł danych, ale na Afrykę będzie to miało ogromny wpływ, ponieważ w wielu przypadkach były to jedyne publicznie dostępne źródła monitoringu jakości powietrza” - mówi Christi Chester-Schroeder, menedżer ds. nauki o jakości powietrza w IQAir.
Czytaj więcej
Dane Airly, platformy do monitoringu jakości powietrza, wskazują, że na tle innych krajów europejskich jakość powietrza w Polsce jest bardzo zła. W...
Podobne obawy ma także Christa Hasenkopf, dyrektor programu Clean Air w Instytucie Polityki Energetycznej Uniwersytetu Chicago (EPIC). Według niej zamknięcie amerykańskiego programu monitoringu oznacza, że co najmniej 34 kraje stracą dostęp do wiarygodnych danych o zanieczyszczeniu powietrza. „To ogromny cios dla globalnych wysiłków na rzecz poprawy jakości powietrza” - podkreśla.
Normy WHO wskazują, że maksymalne stężenie średnioroczne PM2,5 – uznanych za najbardziej szkodliwe dla zdrowia – nie powinno przekraczać 5 µg/m, zaś dobowe 15 µg/m. W przypadku stężenia pyłów PM10, średnioroczny limit powinien wynosić maksymalnie 15 µg/m3, a dobowy – 45 µg/m. Mimo