Wojna w Strefie Gazy to katastrofa klimatyczna. Jaki jest ślad węglowy?

Wojna Izraela z Hamasem w Strefie Gazy to nie tylko katastrofa humanitarna, ale i klimatyczna – przekonują autorzy analizy opublikowanej na łamach Social Science Research Network.

Publikacja: 15.01.2024 12:40

Skutki ataku izraelskiego na terytorium Strefy Gazy.

Skutki ataku izraelskiego na terytorium Strefy Gazy.

Foto: AFP

Autorzy z Wielkiej Brytanii i USA wskazują, że w ciągu dwóch pierwszych miesięcy konfliktu działania wojskowe Izraela wygenerowały więcej emisji CO2 niż wynosi roczny ślad węglowy 20 krajów najbardziej narażonych na zmiany klimatyczne na świecie.

Według analizy działania wojenne w Strefie Gazy mają ogromny wpływ na klimat. Jak oceniają naukowcy, w ciągu dwóch pierwszych miesięcy konfliktu wygenerowano emisje CO2 odpowiadające spaleniu co najmniej spalaniu 150 000 ton węgla, a za ich zdecydowaną większość odpowiada Izrael. Jednocześnie działania Hamasu wygenerowały w tym czasie ok. 713 ton CO2, co odpowiada spaleniu 300 ton węgla.

Jaki jest ślad węglowy konfliktów zbrojnych?

Autorzy raportu szacują, że od października do grudnia działania wojenne doprowadziły do emisji ok. 281 000 ton dwutlenku węgla, z czego ponad 99 proc. było wynikiem działań Izraela, takich jak bombardowanie z powietrza oraz inwazja lądowa. Niemal połowa całkowitej emisji CO2 została spowodowana przez amerykańskie samoloty transportowe przewożące dostawy wojskowe do Izraela.

Czytaj więcej

Holandia pozwana przez mieszkańców wyspy na Karaibach. „Zatoniemy przez was”

W badaniu wzięto pod uwagę emisje pochodzące z misji lotniczych, wykorzystywania przez wojsko rozmaitych pojazdów kołowych i gąsienicowych, a także emisję powstającą w wyniku wytwarzania i eksplozji bomb, artylerii i rakiet. Nie uwzględniono natomiast emisji innych gazów cieplarnianych, takich jak np. metan.

Strefa Gazy jest regionem boleśnie odczuwającym skutki pogłębiającego się kryzysu klimatycznego, a najnowsze badania potwierdzają, że konsekwencje działań wojennych dodatkowo pogarszają sytuację. Mieszkańcy Gazy borykają się m.in. z trudnościami w dostępie do zasobów wody, co dodatkowo pogarszają ataki Izraela.

Jak wykazało badanie przygotowane w 2019 roku przez ekspertów z Massachusetts Institute of Technology (MIT), do 2100 roku średnie roczne opady deszczu w regionie spadną o 10–30 proc., z kolei temperatury wzrosną o 3–5°C, co wpłynie negatywnie na wydajność rolnictwa i podaż żywności w regionie, powodując niestabilność cen oraz niedobory żywności.

Autorzy badania podkreślili również, że trwające konflikty w regionie mogą bezpośrednio i pośrednio zaostrzyć suszę, zakłócić ciągłość działalności rolniczej i hodowlanej oraz spowodować wzrost liczby owadów i szkodliwych pasożytów.

Zauważyli również, że Izrael często bierze na cel elektrownie, systemy oczyszczania wody, a także zasoby wodne w Strefie Gazy, w efekcie czego nieoczyszczone lub częściowo oczyszczone ścieki są odprowadzane bezpośrednio do Morza Śródziemnego, stwarzając poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), minimalny limit wody na osobę dziennie wynosi 100 litrów, tymczasem w Strefie Gazy liczba ta sięga jedynie 45 litrów.

Planeta
Groźne dla klimatu gazy wciąż przemycane do Europy. Można je kupić w internecie
Planeta
Za nami wyjątkowo ciepły marzec. W Polsce padł kolejny rekord – upał jak latem
Planeta
Zmiany klimatyczne i zanieczyszczenie plastikiem napędzają się wzajemnie
Planeta
Raport: producenci ropy i gazu z Morza Północnego ignorują cele klimatyczne
Planeta
Zmiany klimatu w górach. Czy to był jeden z ostatnich sezonów narciarskich?