Jak informuje hiszpański Instytut Zdrowia Carlosa III, między 10 a 19 lipca w kraju doszło do 1047 zgonów związanych z falą upałów. Aktualne prognozy zakładają, że temperatura w ciągu najbliższych dni sięgnie 43°C.

Wdrożony przez władze Sewilli system klasyfikacji fal upałów o nazwie proMETEO Seville ma za zadanie ostrzegać mieszkańców przed zagrożeniami związanymi z występowaniem wysokich temperatur. Ma również promować wdrażanie środków odporności na wysokie temperatury.

Zdaniem meteorologów, nadanie fali upałów imienia sprawi, że ludzie będą bardziej respektować komunikaty z nią związane. Naukowcy liczą na to, że poinformowanie mieszkańców o „nadejściu Zoe” bardziej ich skłoni do wdrożenia takich działań, jak unikanie wysiłku i przebywania zbyt długo na słońcu oraz dbania o odpowiednie nawodnienie organizmu.

Czytaj więcej

Zoe, Yago, Xenia, Wenceslao, Vega. Sewilla będzie nadawać imiona falom upałów

Sewilla jest pierwszym miastem na świecie, które zdecydowało się nadawać imiona falom upałów. Kathy Baughman McLeod, dyrektorka think tanku Fundacji Adrienne Arsht-Rockefeller Foundation Resilience Center przy Atlantic Council, która pomogła zaprojektować system w Sewilli, oświadczyła, że ma nadzieję, że „ten program pilotażowy będzie służył jako wzór do naśladowania dla innych przywódców i rządów. Ludzie nie muszą umierać z gorąca”.

Podobne rozwiązania rozważają też urzędnicy w Atenach oraz Kalifornii. Obiekcje co do takiego rozwiązania ma jednak Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO). WMO poinformowała, że „obecnie rozważa zalety i wady nazywania fal upałów”.

Wątpliwości wzbudza m.in. możliwość ogłoszenia "fałszywego alarmu", co wynika z niedostatecznej precyzji prognozy ekstremalnej fali upałów. Zdaniem WMO, niedokładne komunikaty mogą sprawić, że ludzie przestaną traktować je poważnie, co przekreśli cel takich działań. Organizacja podkreśla również, że upały mogą być potencjalnie zabójcze dla kogoś, kto jest na nie narażony przed dłuższy czas, nawet wówczas, gdy temperatury nie są ekstremalnie wysokie.

„To, co ustalono dla cyklonów tropikalnych, niekoniecznie przekłada się łatwo na fale upałów. Należy zachować ostrożność podczas porównywania lub stosowania lekcji lub protokołów z jednego rodzaju zagrożenia do drugiego, ze względu na istotne różnice w fizycznym charakterze i skutkach burz i fal upałów” – napisano w oświadczeniu.