Lasy są najlepszymi sojusznikami w walce z globalnym ociepleniem, ale ich wycinka staje się problemem na coraz większą skalę. Dlaczego to tak istotne? Wylesianie zmienia szereg kluczowych czynników biofizycznych – między innymi albedo – ilość promieniowania słonecznego odbijanego przez powierzchnię Ziemi – a także wzorce wiatru, lokalną dystrybucję ciepła, rodzaje powstających chmur i globalny obieg wody.
Lasy są także domem dla wielu gatunków zamieszkujących naszą planetę. Tymczasem tracimy ich coraz więcej. W ostatnim czasie we Francji ekspertów szczególnie niepokoi fakt, że miejsce mają coraz częstsze kradzieże drewna z lasów. Ich zdaniem może mieć to fatalne skutki – doprowadzić do katastrofy ekologicznej.
Francja: Złodzieje kradzież drewna staje się plagą
Jak informuje portal euronews.com, we francuskich lasach gwałtownie rośnie liczba kradzieży drewna. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja w gminie Septeuil, znajdującej się w regionie Île-de-France, w departamencie Yvelines.
Tamtejszy las został niemal całkowicie wycięty. Złodzieje przyjeżdżali do niego i na własną rękę wycinali z niego zdrowe drzewa. Władze regionu od ponad roku prowadzą w ich sprawie dochodzenie, ale ci pozostają jednak na razie nieuchwytni.
Czytaj więcej
Naukowcy odkryli, że w cieplejszym i bardziej suchym klimacie drzewa coraz gorzej radzą sobie z pochłanianiem dwutlenku węgla. Dalsze ocieplanie si...
„Wycięto piękne i zdrowe drzewa. Pozostały te cienkie i chore” – powiedział w rozmowie z Euro News Gabriel Ducrest, pracujący w oddziale Mantes-la-Jolie.
Nielegalna wycinka drzew. „Straty warte setki tysięcy euro”
Jak czytamy, dobrej jakości drewno dębowe, pochodzące z obszarów chronionych, to bardzo opłacalny łup dla złodziei. „Mówimy tu o stracie kilkuset tysięcy euro na kilkudziesięciu działkach, które padły ofiarą nielegalnego pozyskiwania drewna” – zaznacza Ducrest.
Śledczy podejrzewają, że za kradzieżą stoi lokalna firma zajmująca się pozyskiwaniem drewna. Została ona legalnie zatrudniona do wycinania drzew na terenach, na których dochodzi do kradzieży. Firma – zdaniem śledczych – wycina znacznie więcej drzew niż pierwotnie planowano, przekraczając granice dozwolonego obszaru. Na razie nie ma jednak dowodów, które mogłyby potwierdzić, że to właśnie ona jest odpowiedzialna za kradzieże. W sprawie wciąż trwa śledztwo.
Jak zauważa Euro News, skradzione we Francji drewno najczęściej sprzedaje się do Chin, gdzie przetwarzane jest ono na parkiety.