Pierwsze informacje o zwierzęciu błądzącym po Bałtyku pojawiły się 3 marca – niemieckie Ministerstwo Środowiska poinformowało wówczas, że wieloryb porusza się w strefie przybrzeżnej. W ostatnim czasie widziano go jednak w płytkiej wodzie w zatoce przy Wismarze. Eksperci niepokoją się o zdrowie ssaka, maleją szanse na jego uratowanie.
Wieloryb w Bałtyku. Niemiecka akcja ratownicza
Niemieckie media informują, że sytuacja humbaka błąkającego się po Morzu Bałtyckim uległa pogorszeniu. Zwierzę utknęło teraz w rejonie Poel – to siódma co do wielkości niemiecka wyspa, leżąca na południu Zatoki Meklemburskiej.
Lokalne władze przekazały, że choć humbak wykazuje oznaki życia, to pozostaje w bezruchu. Agencja DPA wskazuje, że stan zwierzęcia wyraźnie się pogorszył – przez długi czas się ono nie poruszało, rzadziej oddychało i nie wydawało dźwięków. Nie zareagowało też na podejmowane wcześniej próby skłonienia go do odpłynięcia. „Oddychał i wykonywał ruchy, ale nie zmienił swojego położenia” – wskazano.
Czytaj więcej
Analitycy od lat przepowiadali światu wojny o wodę. Półwysep Arabski i Zatoka Perska to podręcznikowy przykład miejsc, w których taki scenariusz mó...
Według relacji przedstawiciela policji wodnej, funkcjonariusze udali się rano w miejsce, gdzie znajduje się humbak, by ocenić jego stan. Zwierzę ma być obecnie w Kirchsee – części Zatoki Wismarskiej.
Zarówno przedstawiciele władz, jak i eksperci nie pozostawiają złudzeń – podkreślają, że rokowania dla zwierzęcia nie są dobre. Specjaliści zauważają jednocześnie, że mimo trudnej sytuacji wciąż jest nadzieja. „Nie tracimy nadziei, że wieloryb z własnej inicjatywy ponownie zacznie się poruszać” – wskazują.
Sytuacja na bieżąco monitorowana jest przez odpowiednie służby oraz organizacje ekologiczne. Aktywiści Greenpeace planują podpłynąć do zwierzęcia łodzią, by ocenić stan jego zdrowia. Po przeprowadzeniu obserwacji ma nastąpić dalsza analiza sytuacji. Służby planują przeprowadzić między innymi kolejne działania, które zachęcą humbaka do tego, by przemieścił się w kierunku głębszych wód.
Humbak w Morzu Bałtyckim. Zwierzę błąka się od 4 tygodni
Humbak od około czterech tygodni przemieszcza się po wodach Bałtyku, co samo w sobie jest zjawiskiem dość nietypowym. Według informacji niemieckich władz, zwierzę wielokrotnie wpadało już na mielizny.
W poniedziałek w ubiegłym tygodniu humbak utknął na piaszczystej łasze u wybrzeży Szlezwiku-Holsztynu. Zostało wówczas uwolnione przy użyciu koparek. W sobotę humbak ponownie jednak osiadł na płyciźnie w Zatoce Wismarskiej. Na początku tygodnia zdołał się on samodzielnie uwolnić po tym, jak eksperci zbliżyli się do niego i wykorzystali „bodźce akustyczne”, by skłonić go do odpłynięcia. Następnego dnia zwierzę zniknęło na kilka godzin, by później ponownie pojawić się w tej samej zatoce.
Eksperci podkreślają, że obecność dużych wielorybów w Morzu Bałtyckim jest zjawiskiem wyjątkowym – warunki środowiskowe nie sprzyjają bowiem ich przetrwaniu w tych wodach.
Według specjalistów humbak cierpi między innymi na poważne problemy skórne, które są wynikiem niskiego zasolenia wód Bałtyku. Dodatkowym zagrożeniem są zaś resztki sieci rybackich znajdujące się w jego pysku – ekspertom udało się je usunąć jedynie częściowo. Specjaliści są zdania, że najbliższe godziny będą dla zwierzęcia kluczowe. Jak wyjaśniają, jeśli humbak nie odpływa, oznacza to, że prawdopodobnie brakuje mu sił.
Humbaki to duże ssaki morskie. Występują w oceanach na całym świecie i są znane z długich wędrówek między wodami chłodnymi a tropikalnymi. Osiągają do 16 metrów długości i mogą ważyć ponad 30 ton. Charakterystyczne są ich długie płetwy piersiowe oraz melodyjne „śpiewy”, które wykorzystują do komunikacji. Humbaki żywią się głównie krylem i małymi rybami.