Reklama

Zmiany klimatu uderzają w Grenlandię. Przegrana walka o miliardy ton lodu

Arktyczna wyspa ma za sobą rekordowo ciepły styczeń. To kolejny sygnał, że kryzys klimatyczny mocno wpływa na ten region. Topnienie lodu przekłada się na wzrost poiomu wody w oceanach.
W styczniu 2026 roku słupki rtęci w Nuuk, stolicy Grenlandii, pokazały średnio 0,2 st. Celsjusza, cz

W styczniu 2026 roku słupki rtęci w Nuuk, stolicy Grenlandii, pokazały średnio 0,2 st. Celsjusza, czyli znacznie więcej, niż wynosi średnia z lat 1991–2020

Foto: Juliette Pavy/Bloomberg

Nie znamy jeszcze danych za luty, ale jak podaje Duński Instytut Meteorologiczny, w styczniu 2026 roku słupki rtęci w Nuuk, stolicy Grenlandii, pokazały średnio 0,2 st. Celsjusza, czyli znacznie więcej niż wynosi średnia z lat 1991-2020 (– 7,7 st. Celsjusza). Przez kilka dni temperatura na arktycznej wyspie przekraczała 10 st. Celsjusza.

Ten rekord padł niedługo po tym, jak amerykańska Narodowa Agencja ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) podała, że temperatury od października 2024 do września 2025 r. były w całym regionie Arktyki najwyższe w okresie 125 lat prowadzenia współczesnych pomiarów. Miniona dekada w Arktyce była też najcieplejszą w historii pomiarów. To zły prognostyk przed nadchodzącą wiosną oraz latem.

Grenlandia: Historyczna fala upałów

W maju 2025 r. Grenlandię i Islandię nawiedziła bezprecedensowa fala upałów, podczas której słupki rtęci przekroczyły 26 st. C – to ponad 13 stopni więcej niż historyczna średnia dla tego miesiąca. We wschodniej części wyspy odnotowano temperatury sięgające 14,3 st. C, czyli niemal 4 stopnie powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej.

Jak oszacowali naukowcy z World Weather Attribution, tak ekstremalne warunki były powiązane z kryzysem klimatycznym. Zdaniem ekspertów temperatury były o 3°C wyższe, a ich wystąpienie 40 razy bardziej prawdopodobne z powodu antropogenicznych zmian klimatu. W maju ubiegłego roku pokrywa lodowa Grenlandii topniała 17 razy szybciej niż zwykle w tym miesiącu. Jak podkreśliła Friederike Otto z Imperial College London, w związku z tą falą upałów „wpływ topnienia lądolodu grenlandzkiego na wzrost poziomu wód morskich jest większy niż kiedykolwiek”.

Czytaj więcej

Spór o Grenlandię ma drugie dno. Cały świat może oberwać rykoszetem
Reklama
Reklama

Naukowcy z Instytutu Alfreda Wegenera, Centrum Badań Polarnych i Morskich Helmholtza (AWI) oraz Instytutu Nielsa Bohra Uniwersytetu Kopenhaskiego opublikowali w 2023 r. badanie, z którego wynikało, że temperatury w północno-środkowej Grenlandii są najwyższe od 1000 lat, a ocieplanie się wyspy w latach 2001-2011 zdecydowanie odbiega od naturalnych wahań w ciągu minionego tysiąclecia.

Eksperci ostrzegają, że Grenlandia ociepla się czterokrotnie szybciej niż wynosi średnia światowa. Jak podkreśla Jacob Hoyer, dyrektor Narodowego Centrum Badań nad Klimatem w Duńskim Instytucie Meteorologicznym, ocieplają się również wody wokół wyspy, co nie pozostanie bez wpływu na ekosystem oraz rybołówstwo. Warto zauważyć, że według danych Statistics Greenland, połowy krewetek, halibuta i dorsza odpowiadają za główną część eksportu Grenlandii, generując 15 proc. wszystkich miejsc pracy oraz 23 proc. produktu krajowego brutto.

Lodowce na Grenlandii topnieją, poziom mórz rośnie

Jak podaje NOAA, w 2025 r. pokrywa lodowa Grenlandii straciła 129 miliardów ton lodu. W ubiegłym roku maksymalny zasięg lodu morskiego był najniższy w 47-letnim okresie pomiarów satelitarnych. Od lat 80. ubiegłego wieku najstarszego i najgrubszego lodu w regionie ubyło ponad 95 proc., a naukowcy nie mają wątpliwości, że jest to wynik zmian klimatu wywołanych spalaniem paliw kopalnych.

Topnienie lodu wpływa na wzrost poziomu wody w oceanach, a to stanowi zagrożenie dla mieszkańców regionów przybrzeżnych na całym świecie. Od 1993 r. globalny poziom mórz wzrósł o ok. 10 cm. Obecnie ok. 230 milionów ludzi żyje na wysokości 1 metra nad obecnym poziomem morza, a miliard na wysokości 10 metrów nad poziomem morza. Wzrost poziomu mórz i oceanów o 20 cm do 2050 r. spowodowałby globalne szkody o wartości co najmniej 1 biliona dolarów rocznie w 136 największych miastach nadmorskich świata. Naukowcy szacują, że roztopienie się całej pokrywy lodowej Grenlandii (choć w tym stuleciu jest to raczej mało prawdopodobne), doprowadziłoby do wzrostu poziomu mórz o 7,4 metra. Według najnowszych badań modeli klimatycznych, mniejsze peryferyjne lodowce Grenlandii stracą do 2100 r. 19-44 proc. swojej powierzchni i 29-52 proc. swojej objętości.

Czytaj więcej

Lód Grenlandii zniknie szybciej niż sądzono? To badanie niepokoi ekspertów

Choć topniejąca pokrywa lodowa Grenlandii odpowiada za mniej więcej 20 proc. obecnego wzrostu poziomu mórz, wody wokół niej coraz bardziej się obniżają. Według badania opublikowanego w styczniu na łamach czasopisma „Nature Communications”, do 2100 r. poziom mórz wokół wyspy może znacząco spaść. W zależności od scenariusza emisji spadek może wynieść średnio od ok. 0,9 metra (przy niskich emisjach) do 2,5 metra (w scenariuszu wysokich emisji).

Reklama
Reklama

Naukowcy alarmują, że taka różnica może stanowić poważne wyzwanie dla mieszkańców, którzy mogą zmagać się z ryzykiem zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego oraz problemami związanymi z żeglugą. Wynika to ze zjawiska znanego jako glacjalna korekta izostatyczna, które polega na tym, że ubywająca masa lodu w mniejszym stopniu naciska na podłoże, które się podnosi. Topniejący lądolód znacznie słabiej przyciąga też grawitacyjnie powierzchnię morza.

Topnienie lodu morskiego jest niekorzystne dla klimatu również z innych względów – w miarę topnienia zmniejsza się powierzchnia odbijająca światło słoneczne. W efekcie ocean absorbuje więcej ciepła słonecznego, co sprawia, że ociepla się jeszcze bardziej. Topniejący lód grenlandzki przyczynia się też do spowolnienia sieci prądów oceanicznych, co może wpływać na wzorce pogodowe nawet na półkuli południowej.

Algi: sprzymierzeniec zmian klimatu

W styczniu na łamach czasopisma Environmental Science and Technology ukazało się badanie, w którym przyjrzano się wpływowi alg na topnienie lodu. Jak twierdzi autorka badania, Jenine McCutcheon z Uniwersytetu Waterloo, żywiące się fosforem zawartym w pyle, glony odpowiadają za ok. 13 proc. topniejącego lodu w południowo-zachodniej Grenlandii. Zgodnie z innym badaniem, opublikowanym 28 stycznia w czasopiśmie Nature Communications, fosfor i azot są uwalniane podczas topnienia zamarzniętego krajobrazu podczas arktycznego lata, stanowiąc kolejne źródło pożywienia dla glonów.

Wcześniejsze badanie dotyczące glonów w Grenlandii przeprowadzone przez zespół naukowców pod przewodnictwem Laury Halbach, Kathariny Kitzinger i Alexandre'a Anesio z Instytutu Mikrobiologii Morskiej im. Maxa Plancka w Bremie w Niemczech oraz Duńskiego Uniwersytetu w Aarhus potwierdziło, że organizmy te wyjątkowo dobrze radzą sobie z pobieraniem składników odżywczych w tak niesprzyjających warunkach. Glony są w stanie rozwijać się na lodzie, przyciemniając jego powierzchnię, w efekcie czego szybciej się nagrzewa i topnieje.

Co ciekawe, choć Grenlandczycy są jedną ze społeczności w ogromnym stopniu narażonych na konsekwencje pogłębiających się zmian klimatu i mają ich świadomość, w większości nie łączą ich występowania z działalnością człowieka. Naukowcy z Uniwersytetu Columbia i Columbia Climate School przeprowadzili w 2023 r. badanie, w ramach którego przeprowadzili ankietę wśród ok. 1600 osób. 89 proc. respondentów potwierdziło istnienie zmian klimatu, a niemal 80 proc. przyznało, że ich osobiście doświadcza. Najbardziej dotknięci tymi zmianami byli mieszkańcy małych wiosek, myśliwi oraz rybacy, spośród których taką deklarację złożyło niemal 85 proc. Jednocześnie jedynie 40 proc. badanych wskazało na związek między zmianami klimatu a działalnością człowieka. Autorzy badania podkreślili, że te wyniki świadczą w głównej mierze o wadze edukacji, do której mieszkańcy mniejszych miejscowości nie mają często dostępu.

Grenlandia na celowniku Donalda Trumpa

Zainteresowanie Grenlandią od dawna podkreśla Donald Trump. Amerykański prezydent wielokrotnie przekonywał, że „żaden naród czy grupa narodów, poza Stanami Zjednoczonymi, nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa Grenlandii”. Trump podczas tegorocznego szczytu w Davos przekonywał, że jego administracja jest gotowa „chronić ten ogromny obszar lodu”.

Reklama
Reklama

Amerykański prezydent twierdził też, że jeśli Stany Zjednoczone nie zajmą Grenlandii, zrobią to Chiny lub Rosja, a zajęcie wyspy przez Amerykę jest kluczowe dla amerykańskiego bezpieczeństwa. Jednym z powodów amerykańskiego zainteresowania mają być ogromne złoża minerałów – choć potwierdzonych rezerw metali ziem rzadkich jest na Grenlandii ok. 1,5 mln ton, to szereg analiz i badań wskazuje, że zasobów nieodkrytych może być 36-42 mln ton, co daje drugie co do wielkości złoża na świecie po Chinach.

Eksperci wyjaśniają jednak, że ich wydobycie wiąże się z ogromnymi kosztami, co znacznie osłabia opłacalność przedsięwzięcia. Cytowany przez magazyn „Fortune” Anthony Marchese, prezes Texas Mineral Resources Corporation, potwierdził, że inwestycje musiałyby sięgnąć miliardów dolarów, a czas oczekiwania na efekty byłby „bardzo długi”. Wynika to z faktu, że na północy wyspy wydobycie jest możliwe jedynie przez kilka miesięcy w roku, a do tego Grenlandia nie posiada odpowiedniej infrastruktury energetycznej.

John Conger, były urzędnik Pentagonu w administracji Baracka Obamy, a obecnie doradca Centrum ds. Klimatu i Bezpieczeństwa, zauważa, że zainteresowanie Donalda Trumpa Grenlandią stanowi dowód na to, że amerykański prezydent jest świadom, iż zmiany klimatu są realnym problemem. Największą bowiem, wciąż potencjalną, korzyścią związaną z przejęciem kontroli nad Grenlandią byłoby zanikanie pływającego lodu morskiego, otaczającego wyspę. To pozwoliłoby otworzyć dostęp do szlaków żeglugowych przez Arktykę, a wraz z tym stworzyłoby szereg możliwości gospodarczych, dając Ameryce przewagę strategiczną i militarną.

Klimat
Bałtyk cierpi z powodu zmian klimatu. Eksperci: „Rośnie martwa strefa”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Klimat
W sprawie ROP trzeba osiągnąć kompromis
Klimat
Brytyjski wywiad o scenariuszach zmian klimatu. „Globalna walka o żywność”
Klimat
Amerykanie przestają wierzyć Trumpowi w sprawie klimatu. Biały Dom ma problem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama