Nie znamy jeszcze danych za luty, ale jak podaje Duński Instytut Meteorologiczny, w styczniu 2026 roku słupki rtęci w Nuuk, stolicy Grenlandii, pokazały średnio 0,2 st. Celsjusza, czyli znacznie więcej niż wynosi średnia z lat 1991-2020 (– 7,7 st. Celsjusza). Przez kilka dni temperatura na arktycznej wyspie przekraczała 10 st. Celsjusza.
Ten rekord padł niedługo po tym, jak amerykańska Narodowa Agencja ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) podała, że temperatury od października 2024 do września 2025 r. były w całym regionie Arktyki najwyższe w okresie 125 lat prowadzenia współczesnych pomiarów. Miniona dekada w Arktyce była też najcieplejszą w historii pomiarów. To zły prognostyk przed nadchodzącą wiosną oraz latem.
Grenlandia: Historyczna fala upałów
W maju 2025 r. Grenlandię i Islandię nawiedziła bezprecedensowa fala upałów, podczas której słupki rtęci przekroczyły 26 st. C – to ponad 13 stopni więcej niż historyczna średnia dla tego miesiąca. We wschodniej części wyspy odnotowano temperatury sięgające 14,3 st. C, czyli niemal 4 stopnie powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej.
Jak oszacowali naukowcy z World Weather Attribution, tak ekstremalne warunki były powiązane z kryzysem klimatycznym. Zdaniem ekspertów temperatury były o 3°C wyższe, a ich wystąpienie 40 razy bardziej prawdopodobne z powodu antropogenicznych zmian klimatu. W maju ubiegłego roku pokrywa lodowa Grenlandii topniała 17 razy szybciej niż zwykle w tym miesiącu. Jak podkreśliła Friederike Otto z Imperial College London, w związku z tą falą upałów „wpływ topnienia lądolodu grenlandzkiego na wzrost poziomu wód morskich jest większy niż kiedykolwiek”.
Czytaj więcej
„Grenlandzki obłęd”, jaki miał ogarnąć Biały Dom, bywa kwitowany prosto: chodzi o przejęcie złóż...