Aspergillus fumigatus, u nas znany jako kropidlak, ma przed sobą wielką przyszłość. – Mówimy o setkach tysięcy istnień ludzkich i zmianach w skali kontynentu. W ciągu najbliższych 50 lat to, w jaki sposób będziemy infekowani, kompletnie się zmieni – mówił dziennikowi „Financial Times” Norman van Rhijn, badacz z Manchester University, przestrzegając przed kropidlakiem.
Jak każda pleśń, tak i aspergillus fumigatus doskonale czuje się w środowisku gorącym i wilgotnym. Dlatego w naturalny sposób występował przede wszystkim w tropikalnych obszarach Azji i Afryki, czy też na południowych rubieżach Europy. Jednak badacze uważają, że wraz z wzrostem globalnych temperatur – który właśnie w Europie jest proporcjonalnie najsilniejszy – kropidlak coraz dynamiczniej będzie sobie torował drogę na północ kontynentu. Do 2100 roku terytorium jego występowania w Europie może się powiększyć o 77 procent w stosunku do dzisiejszego obszaru, a liczba potencjalnych infekcji (tylko w Europie) może sięgnąć 9 milionów.