Politechnika Wrocławska na swojej stronie internetowej opublikowała komunikat na temat przeprowadzonych badań próbek wody z Odry. Próbki te pobrane zostały w trakcie ostatniej powodzi, a ich analiza pokazała stopień zanieczyszczenia rzeki.
Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej zbadali próbki wody z Odry po powodzi
Naukowcy z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej przeprowadzili badanie wody z Odry pobranej podczas wrześniowej powodzi. Badaniom chemicznym i mikrobiologicznym poddano próbki zabezpieczone przez badaczy z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej w czterech różnych lokalizacjach wzdłuż rzeki (w nawiasach podano daty pobrania próbek):
- Odra-Potokowa (20 września),
- Odra-Czernica (21 września),
- Odra-Jaz (20 września),
- Odra-pl. Grunwaldzki (20 września).
Miejsca pobrania próbek znajdowały się zarówno na terenach bardziej, jak i mniej zurbanizowanych, a także tam, gdzie Odra łączy się ze swoimi dopływami. Pozwoliło to ocenić wpływ powodzi na różne ekosystemy.
Jak można przeczytać w sprawozdaniu z badań z 8 października były to „próbki ciekłe, koloru żółto-brunatnego z widocznym osadem, dostarczone w szczelnie zamkniętych butelkach ze szkła”. Badania próbek wykonano w akredytowanym Laboratorium Chemicznym Analiz Wielopierwiastkowych na Wydziale Chemicznym Politechniki Wrocławskiej.
Badania próbek wody z Odry po powodzi
Badania przeprowadzono – jak zaznaczyła we wspomnianym komunikacie prof. Katarzyna Chojnacka, prorektor ds. współpracy z otoczeniem, kierująca Laboratorium Chemicznym Analiz Wielopierwiastkowych – aby sprawdzić, czy z powodu powodzi nastąpił wzrost stężeń zanieczyszczeń organicznych i nieorganicznych w wodach Odry. Zanieczyszczenia te mogą bowiem zagrażać zarówno zdrowiu publicznemu, jak i środowisku. Celem badań była ocena wpływu powodzi na stan Odry, a także wskazanie potencjalnych zagrożeń dla zdrowia.
– Badania trwały kilka dni i zostały przeprowadzone z użyciem różnych technik badawczych – powiedziała, cytowana w uczelnianym komunikacie, dr inż. Małgorzata Mironiuk, kierownik ds. jakości laboratorium.
Czytaj więcej
Zbiorniki retencyjne, ogrody deszczowe, inwestycje infrastruktury wodnej – tak miasta reagują na zmiany klimatyczne.
Badania wody z Odry pobrane w czasie powodzi: Znaczne przekroczenie stężenia niektórych pierwiastków
W wyniku analiz pobranych próbek wody z Odry stwierdzono znaczące przekroczenia stężeń glinu i żelaza. Podwyższone okazało się też stężenie azotu i fosforu, a wysokie – stężenie sodu. Takie zanieczyszczenia – co podkreślono w komunikacie uczelni – są niebezpieczne zwłaszcza w zamkniętych akwenach. Takim natomiast jest Morze Bałtyckie.
Jak wskazała profesor Chojnacka, w wyniku nadmiernego zanieczyszczenia dochodzi do deficytu tlenu w wodzie, co negatywnie wpływa na ryby. Zanieczyszczenia przyspieszają także zakwit sinic w Bałtyku. Badaczka podkreśliła jednocześnie, że pozytywnym zaskoczeniem było stwierdzenie w badanych próbkach wody z Odry braku podwyższonych stężeń toksycznych metali, takich jak rtęć czy kadm.
Konsekwencje powodzi dla Bałtyku mogą być odczuwalne przez najbliższe dziesięciolecia
– Zwiększone ładunki biogenów wpływają na rozwój stref beztlenowych w Bałtyku, co prowadzi do śmierci organizmów dennych i zaburzeń w łańcuchu pokarmowym – przyznała profesor Chojnacka.
Zaznaczyła również, że powódź może mieć dla Bałtyku długofalowe konsekwencje. Te zaś najbardziej odczuwalne mogą być w obszarze rybołówstwa i turystyki. Ekspertka przewiduje, że zanieczyszczenie Bałtyku prawdopodobnie przyczyni się latem do bujnego zakwitu sinic.
Czytaj więcej
Dlaczego globalne ocieplenie Europę przejściowo, ale drastycznie wyziębi? Czy naprawdę grozi nam już za dekadę zatrzymanie się systemu prądów atlan...
Problem zanieczyszczenia pogłębia długi czas wymiany wód Bałtyku z Morzem Północnym. Proces ten trwa około 25-30 lat. To zaś sprzyja gromadzeniu się zanieczyszczeń i ich wieloletniemu utrzymywaniu się.
Badacze z Politechniki Wrocławskiej – jak zaznacza profesor Chojnacka – mając na uwadze możliwe negatywne konsekwencje powodzi dla Bałtyku, zalecają działania w efekcie których ograniczony zostanie dopływ zanieczyszczeń oraz możliwa będzie ochrona ekosystemów morskich.
Powódź 2024 w Polsce
We wrześniu południowo zachodnią Polskę – podobnie jak wiele innych europejskich regionów – dotknęła powódź wywołana silnymi opadami deszczu, które przyniósł niż genueński Borys. Jej skutki w naszym kraju najbardziej odczuli mieszkańcy województw dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego i lubuskiego.
16 września ogłoszony został stan klęski żywiołowej na terenach dotkniętych żywiołem. Rząd wdrożył też program pomocowy dla gospodarstw domowych i firm, które ucierpiały w wyniku powodzi. Ponadto w kraju ruszyły zbiórki darów dla poszkodowanych organizowane zarówno przez osoby prywatne, jak i instytucje.
Tegoroczna powódź była niejednokrotnie porównywana do mającej miejsce w 1997 roku powodzi stulecia.