Światowy Dzień Uchodźcy: zmiany klimatyczne zagrożeniem dla setek milionów ludzi

20 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Uchodźcy, ustanowiony przez ONZ w 2000 roku. Według prognoz Banku Światowego blisko ćwierć miliarda ludzi może stać się uchodźcami klimatycznymi. Osoby migrujące z powodu zmian klimatu są obecnie w zasadzie pozbawione wsparcia, bo brakuje odpowiednich regulacji.

Publikacja: 20.06.2024 15:27

Tama piaskowa w Kenii

Tama piaskowa w Kenii

Foto: PAH

Wzrost globalnej temperatury oraz przybierające na sile i częstotliwości katastrofy klimatyczne stają się coraz groźniejsze dla milionów ludzi. Jak podaje Europejska Agencja Środowiska, obecnie zmiany klimatu stanowią jedno z największych zagrożeń środowiskowych, społecznych oraz ekonomicznych.

Według szacunków Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), w latach 2008–2016 ekstremalne zjawiska pogodowe przyczyniły się do wysiedlenia ok. 21,5 miliona ludzi. Uwzględniając niezbyt optymistyczne prognozy dotyczące dalszego pogłębiania się kryzysu klimatycznego, australijski think tank IEP oszacował, że do 2050 roku liczba uchodźców klimatycznych na świecie może wzrosnąć do 1,2 miliarda ludzi.

Choć o uchodźcach klimatycznych coraz częściej mówią naukowcy, politycy i aktywiści klimatyczni, wciąż brakuje prawnej definicji. Konwencja dotycząca statusu uchodźców z 1951 roku wspomina o osobach przemieszczających się w związku z uzasadnioną obawą wynikającą z rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub wyznawania określonych poglądów politycznych, niemogących lub niechcących szukać ochrony we własnych krajach. Zgodnie z tym dokumentem zmiany klimatyczne nie stanowią więc podstawy do poszukiwania ochrony międzynarodowej. Według UNHCR wprowadzenie tej kategorii do konwencji mogłoby zagrozić skutecznej ochronie osób spełniających przesłanki obecnie funkcjonującej definicji uchodźcy, zamiast wesprzeć uchodźców klimatycznych.

Czytaj więcej

Zmiany klimatu: padł kolejny historyczny rekord. NASA potwierdza

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) migrację klimatyczną definiuje jako „przemieszczanie się osoby lub grup osób, które głównie z powodu nagłych lub postępujących zmian w środowisku na skutek zmian klimatu są zmuszone do opuszczenia swojego zwykłego miejsca zamieszkania, lub zdecydują się to zrobić, tymczasowo lub na stałe, w obrębie państwa lub za granicą międzynarodową”. Wciąż jednak brakuje formalnego usankcjonowania statusu takich osób.  

Światowy Dzień Uchodźcy: rusza fala uchodźców klimatycznych

Ekspertka Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH) Ludwika Klejnowska podkreśla, że wpływ pogłębiającego się kryzysu klimatycznego na przemieszczanie się ludzi jest coraz bardziej dostrzegalny.

– Przez lata główną przyczyną wymuszonych przemieszczeń były konflikty, tymczasem dzisiaj to miejsce zajęły katastrofy naturalne, częściowo wzmagane przez zmianę klimatyczną, ale były to też np. trzęsienia ziemi. W 2023 roku aż 54 procent nowych wymuszonych przemieszczeń wewnętrznych było spowodowanych zmianami klimatu, które stanowiły jedyny lub jeden z kilku czynników decyzyjnych. W 2022 roku powodzie w Pakistanie doprowadziły do przemieszczenia 8 milionów ludzi – to największa od dekady liczba osób, które musiały opuścić swoje domy z powodu zdarzenia pogodowego. Mimo że większość z nich po ustaniu powodzi wróciła do domu, to w 2023 roku mieszkańcy Pakistanu nadal się przemieszczali, szczególnie do Europy. Wcześniej Pakistan nie znajdował się nawet w pierwszej dziesiątce krajów, z których ludzie najczęściej migrują do naszej części świata, tymczasem w zeszłym roku zajął piąte miejsce – wyjaśnia Ludwika Klejnowska.

Jak podaje Centrum Monitorowania Przesiedleń Wewnętrznych, w 2022 roku z powodu klęsk żywiołowych w obrębie swojego kraju przemieściła się rekordowa liczba 32,3 miliona osób na całym świecie, podczas gdy konflikty i przemoc zmusiły do przesiedlenia 28,3 miliona osób. Poza Pakistanem największą liczbę uchodźców przemieszczających się wewnętrznie odnotowano w Filipinach (5,5 miliona) oraz Chinach (3,6 miliona).

Obóz dla uchodźców w Somalii

Obóz dla uchodźców w Somalii

PAH

– Azja Południowa zmaga się z dotkliwymi konsekwencjami ocieplającego się klimatu, takimi jak coraz intensywniejsze i częstsze tajfuny i powodzie – mówi Ludwika Klejnowska z PAH. Obecnie 46 procent osób przemieszczających się wewnętrznie znajduje się w obrębie Afryki Subsaharyjskiej, to jest też region, w którym intensywnie działa Polska Akcja Humanitarna. Bacznie obserwujemy dynamikę lokalnych przemieszczeń i nie mamy wątpliwości, że zmiana klimatu jest jedną z głównych przyczyn wspomnianego zjawiska. Oczywiście spory wpływ mają też inne czynniki, takie jak konflikty, przemoc, trudna sytuacja ekonomiczna, ale warto podkreślić, że kryzys klimatyczny dodatkowo napędza właśnie konflikty. Wymuszone przemieszczenia dotyczą również Ameryki Środkowej i Południowej, ale ekstremalne zjawiska pogodowe dotykają przecież także bogate regiony, czego przykładem są choćby coroczne pożary w Kalifornii. Szczególnie zagrożeni są też mieszkańcy państw wyspiarskich, które mogą wkrótce po prostu znaleźć się pod wodą. Australia zawarła porozumienie z rządem Tuvalu, w ramach którego obiecała m.in. wzmocnić obronę wybrzeża, uznając, że Tuvalu stoi w obliczu poważnego niebezpieczeństwa związanego z podnoszącym się poziomem mórz, a także przyjąć obywateli tego państwa w razie katastrofy. Podobne rozwiązania władzom Tuvalu zaproponowała Nowa Zelandia – mówi ekspertka z PAH.

Jak pomagać uchodźcom klimatycznym?

W jaki sposób Polska Akcja Humanitarna pomaga mieszkańcom krajów najbardziej dotkniętych zmianami klimatu? – Staramy się działać na różnych płaszczyznach – z jednej strony reagujemy więc na konsekwencje zmian klimatu, a z drugiej pomagamy mieszkańcom przystosować się do nowej rzeczywistości – wyjaśnia Ludwika Klejnowska. – Rozdajemy np. nasion roślin, które lepiej nadają się do uprawy w zmieniającym się dynamicznie klimacie, zapewniamy i odnawiamy dostęp do bezpiecznej wody. Powodzie w ogromnym stopniu niszczą ujęcia wodne, studnie są zatruwane, szerzą się choroby, co prowadzi do kolejnych tragedii. Staramy się temu zapobiegać, np. poprzez budowanie latryn na podwyższeniach, aby nie zniszczyła ich kolejna powódź. Sudan Południowy od lat nawiedzają powodzie, które doprowadziły do masowych przemieszczeń ludności. Mieszkańcy tego kraju stracili dobytek swojego życia, przez wiele lat nie byli w stanie uprawiać roli, co przyczyniło się do przerażających statystyk – obecnie 1,5 mln dzieci jest zagrożonych skrajnym niedożywieniem, a ponad 70 proc. mieszkańców kraju potrzebuje pomocy humanitarnej. Zjawiska, które doprowadziły do tej sytuacji, nie są w tym regionie nowe, jednak w ciągu ostatnich lat mocno przybrały na sile w efekcie znacząco zmieniającego się klimatu. Co więcej, teraz po latach powodzi w Sudanie Południowym nastała ogromna susza, a ludzie, którzy ledwo uporali się z jednym kryzysem, muszą się zmierzyć z kolejnym.

– W Kenii współpracujemy z lokalnymi samorządami, starając się wspólnie wypracować nowe rozwiązania na przyszłe kryzysy – dodaje Klejnowska. – Sytuacja humanitarna nie jest tam najgorsza, możemy się więc skupiać na rozwiązaniach długoterminowych, takich jak budowa tam piaskowych, mających pomóc w zagwarantowaniu mieszkańcom stałego dostępu do wody pitnej. W Kenii jest wiele rzek sezonowych, czyli takich, które pojawiają się jedynie w porze deszczowej, jeśli spadnie go odpowiednio dużo. Staramy się też korzystać, gdzie się da, z paneli słonecznych. Pomagamy też budować energooszczędne piece, dzięki czemu ludzie nie muszą wycinać drzew na opał. Piece solarne przekazujemy z kolei mieszkańcom Madagaskaru, gdzie pracujemy od dwóch lat. W Somalii kopaliśmy kanały i budowaliśmy śluzy, które pozwalały zapanować nad poziomem wody, ale tego typu rozwiązania nie sprawdzają się przy potężnych powodziach. W takich sytuacjach naszym zadaniem jest pomóc mieszkańcom przetrwać kryzys, a później wspierać ich w odbudowie swojego życia – wyjaśnia ekspertka.

Bank Światowy: ćwierć miliarda uchodźców klimatycznych

Według prognoz Banku Światowego nawet 216 mln ludzi może stać się uchodźcami klimatycznymi we własnych krajach do 2050 roku, ale jeśli uda się zredukować emisje, to liczbę tę da się ograniczyć nawet o 80 proc. Z kolei Afrykańska Inicjatywa na rzecz Mobilności Klimatycznej przewiduje, że do 2050 roku jedynie w Afryce liczba wewnętrznych uchodźców klimatycznych osiągnie 113 milionów.

Pogłębiający się kryzys klimatyczny będzie też w coraz większym stopniu wpływać na gospodarkę krajów Azji Południowej. Dane Światowego Forum Ekonomicznego potwierdzają, że katastrofy klimatyczne zagrażają 10–18 proc. PKB regionu – to trzykrotnie większe zagrożenie niż w przypadku Ameryki Północnej i aż dziesięć razy większe niż w przypadku Europy.

– Ludzie raczej nie decydują się na taką skalę opuszczać swoich domów, o ile nie są do tego zmuszeni wyjątkową sytuacją życiową, a kryzys klimatyczny zmusza do tego coraz więcej osób z powodu nawracających katastrof. Obecnie obszarów na Ziemi, które całkowicie nie nadają się do życia, jest 1 procent. Do 2070 roku ten odsetek może wzrosnąć nawet do 20 proc. – ostrzega Ludwika Klejnowska.

Wzrost globalnej temperatury oraz przybierające na sile i częstotliwości katastrofy klimatyczne stają się coraz groźniejsze dla milionów ludzi. Jak podaje Europejska Agencja Środowiska, obecnie zmiany klimatu stanowią jedno z największych zagrożeń środowiskowych, społecznych oraz ekonomicznych.

Według szacunków Agencji ONZ ds. Uchodźców (UNHCR), w latach 2008–2016 ekstremalne zjawiska pogodowe przyczyniły się do wysiedlenia ok. 21,5 miliona ludzi. Uwzględniając niezbyt optymistyczne prognozy dotyczące dalszego pogłębiania się kryzysu klimatycznego, australijski think tank IEP oszacował, że do 2050 roku liczba uchodźców klimatycznych na świecie może wzrosnąć do 1,2 miliarda ludzi.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Klimat i ludzie
Globalny raport: czego wyborcy oczekują od polityków? Klimat na czele listy
Klimat i ludzie
NATO zbroi się na potęgę i ma coraz większy ślad węglowy. Polska w czołówce
Klimat i ludzie
UNICEF alarmuje: Zanieczyszczenie powietrza zagraża zdrowiu dzieci. Nowe dane
Klimat i ludzie
Ekstremalne upały w czerwcu przebiły kolejną barierę. Nowe dane naukowców
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Klimat i ludzie
Kryzys klimatyczny napędza kryzys żywnościowy. Półtora miliarda ludzi zagrożone
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą