Entuzjazm związany z niespodziewanym przyłączeniem się Polski do koalicji krajów i organizacji odchodzących od węgla, powoli gaśnie. Wygląda na to, że mimo formalnego przystąpienia do tak istotnego dla kraju zobowiązania klimatycznego, polski rząd stara się maksymalnie opóźnić odejście od paliw kopalnych.
Czytaj więcej
Polska, „ostatni wielki bastion węgla w Europie”, dołączyła do koalicji 190 krajów i organizacji...
Deklaracja podpisana przez przedstawicieli polskiego rządu zakłada odejście od węgla krajów rozwiniętych gospodarczo do lat 30., a rozwijających się w latach 40. bieżącego wieku.Tymczasem zgodnie z oświadczeniem nowej ministry klimatu i środowiska Anny Moskwy, rząd za wiążącą uznaje wciąż deklarację wynikającą z umowy społecznej, zakładającą odejście od węgla do 2049 roku.
Tymczasem trudno uznać ten termin za uzasadniony, z uwagi na fakt że Polska od 3 lat figuruje na liście gospodarek rozwiniętych według rankingu FTSE. Jak podkreśla Joanna Flisowska, szefowa zespołu klimat i energia w Greenpeace, również „bazując na wiedzy naukowej powinien to być rok 2030”.
„Rozpoczynający COP26 Szczyt Liderów nie przyniósł wielkiego przełomu co było słychać na ulicach Glasgow, gdzie młodzi ludzie z całego świata krzyczeli – “Dość bla, bla, bla!”. Dziś dużo mówi się o deklaracji o odejściu od węgla krajów rozwiniętych gospodarczo do lat 30-tych, a rozwijających się w latach 40-tych oraz rezygnacji z inwestycji w węgiel, którą podpisała również Polska. Biorąc pod uwagę fakt, że Polska jest 23. największą gospodarką świata, nie powinno być wątpliwości co do tego, że rząd zobowiązał się do odejścia od węgla do lat 30-tych. Taki cel jest nadal dalece niewystarczający, jeżeli weźmiemy pod uwagę to co mówią naukowcy i podkreślał sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, że bogatsze kraje, kraje OECD, muszą odejść od węgla do 2030 roku, jeśli mamy mieć szansę na zatrzymanie katastrofy klimatycznej. Rząd Premiera Morawieckiego musi teraz podjąć pałeczkę i w trybie pilnym przygotować plan sprawiedliwej transformacji i odejścia od węgla do 2030 roku. W przeciwnym razie podpisanie deklaracji będzie tylko hipokryzją, a przyszłe deklaracje Polski na arenie międzynarodowej mogą stracić jakąkolwiek wiarygodność” – mówi Anna Ogniewska z GreenpeacePolska, ekspertka Koalicji Klimatycznej.