POLSKA BEZ SMOGU – akcja społeczna „Rzeczpospolitej” i Polskiego Alarmu Smogowego

Modernizacja budynków jednorodzinnych jest szczególnie ważna, bo to one są głównym źródłem zanieczyszczonego powietrza w Polsce. Według najnowszych szacunków Polskiego Alarmu Smogowego i Instytutu Ekonomii Środowiska w naszym kraju wciąż są blisko 3 miliony kotłów spalających węgiel i drewno, które będą musiały zostać wymienione ze względu na przepisy antysmogowe przyjęte już w 14 województwach. Na domiar złego budynki jednorodzinne znajdują się w złym stanie energetycznym – jedna trzecia z nich nie posiada praktycznie żadnego ocieplenia ścian zewnętrznych. Zużycie energii w źle ocieplonym budynku jest nawet czterokrotnie wyższe niż w dobrze docieplonym domu, co przekłada się na wysokie koszty ogrzewania.

Dlatego też inwestycje w wymianę starych źródeł ciepła i poprawę efektywności energetycznej budynków powinny stanowić główny filar walki o czyste powietrze. W tym celu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił program „Czyste powietrze”, który zakłada modernizację 3 milionów domów do roku 2029. Całkowity planowany budżet programu to 103 miliardy złotych.

Brak kasy dla „Czystego powietrza”

Popularność programu stale rośnie. W ostatnim czasie liczba wniosków składanych do „Czystego powietrza” przekroczyła 3 tys. tygodniowo. Oznacza to, iż roczna liczba beneficjentów może w 2021 r. przebić barierę 150 tys. Wprawdzie to wciąż niewystarczające tempo wymiany, żeby osiągnąć cele uchwał antysmogowych, można się jednak spodziewać, iż wskutek dalszych reform programu, tj. włączenia banków komercyjnych czy uruchomienia programu dla najuboższych gospodarstw domowych, liczba beneficjentów będzie stale wzrastać i wkrótce przekroczy 250 tys. rocznie.

Na realizację tego programu potrzebne są pieniądze unijne, gdyż w kraju tak dużymi środkami nie dysponujemy. Według szacunków ekspertów Banku Światowego na realizację „Czystego powietrza” należałoby zabezpieczyć z kasy unijnej kwotę 8,7 miliardów euro. Problem leży w tym, że jak na razie w rządowej propozycji Krajowego Planu Odbudowy znalazło się jedynie 3,2 miliardów euro do podziału między budownictwo jedno- i wielorodzinne. Natomiast w ramach środków polityki spójności, tj. Funduszu Spójności, nie wskazano żadnego finansowania dla tego programu. Jeśli rząd nie zmieni swojego podejścia, to już za niedługo kasa programu „Czyste powietrze” zacznie świecić pustkami. Teraz jest ostatni moment, żeby to zmienić i zapewnić finansowanie z obydwu unijnych funduszy. Polski Alarm Smogowy postuluje, żeby z Funduszu Odbudowy na program „Czyste powietrze” przeznaczyć przynajmniej 4 miliardy euro.

Zapomniane budownictwo wielorodzinne

Obok budynków jednorodzinnych duże potrzeby modernizacyjne są także w budownictwie wielorodzinnym, w którym żyje połowa mieszkańców Polski. O tym zasobie rząd praktycznie zapomniał. Istnieje Fundusz Termomodernizacji i Remontów, który tradycyjnie dofinansowywał modernizację energetyczną budynków wielorodzinnych i mógłby być świetnym instrumentem łączącym dotacje z pożyczkami bankowymi. Jednak od dawna kasa funduszu świeci pustkami i nie dokonano niezbędnych reform dla ożywienia tego mechanizmu. Teraz jest szansa na stworzenie dobrze funkcjonującego instrumentu wspierającego modernizację budynków wielorodzinnych. Jednak według zapowiedzi Ministerstwa Klimatu większość budżetu przeznaczonego na modernizację budynków mieszkalnych wykorzystana będzie na program „Czyste powietrze”, co oznacza, że na budynki wielorodzinne pieniędzy w Funduszu Odbudowy może być niezmiernie mało. Co więcej, samo Ministerstwo Rozwoju, odpowiadające za Fundusz Termomodernizacji, nie zabiega o rozwój tego programu i nie walczy o unijne środki na ten cel. Mimo że udział budynków wielorodzinnych w zanieczyszczeniu powietrza nie jest tak duży jak budynków jednorodzinnych, to wciąż w tym zasobie pozostaje kilkaset tysięcy mieszkań ogrzewanych piecami węglowymi. Samorządy oraz alarmy antysmogowe od dawna wskazują na konieczność stworzenia rządowego programu wspierającego wymianę pieców węglowych w budynkach wielorodzinnych. Niechęć rządu do ożywienia Funduszu Termomodernizacyjnego jest niezrozumiała. Dostępne środki z funduszy unijnych doskonale wpisują się w unijną falę renowacji budynków i założenia Zielonego Ładu. Co ważniejsze, Bank Gospodarstwa Krajowego posiada bardzo dobrze zbudowaną infrastrukturę, która stanowi dobry punkt wyjścia do znaczącego zwiększenia zasięgu tego programu.

10 miliardów euro na modernizację budynków

Skala potrzeb modernizacyjnych w budownictwie mieszkalnym jest ogromna. Szacunki ekspertów mówią o kwotach w przedziale od 200 do ponad 300 miliardów złotych. Do tego dochodzą wciąż niezmodernizowane budynki użyteczności publicznej. Przy założeniu, że średnie wsparcie dotacjami na modernizację budynków mieszkalnych wyniosłoby jedną czwartą kosztów inwestycyjnych, konieczne wydatki publiczne na ten cel sięgałyby od 50 do 75 miliardów złotych. Do tego dochodzą koszty modernizacji szkół, przedszkoli, szpitali i innych obiektów użyteczności publicznej, które w większości musiałyby zostać sfinansowane z publicznej kasy.

Polski Alarm Smogowy postuluje, żeby na modernizację energetyczną budynków w ramach Krajowego Planu Odbudowy przeznaczyć 10 miliardów euro. Te środki pozwolą znacząco ograniczyć problem zanieczyszczenia powietrza z ogrzewania budynków, zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych, ale również znacząco podnieść standard polskich mieszkań.

Jest jeszcze jeden aspekt, którego nie powinno się pomijać – to rewitalizacja obszarów miejskich. Ta może mieć wymiar nie tylko energetyczny, ale też również estetyczny – poprawiać wygląd odrapanych i niedoinwestowanych budynków w polskich miastach. Szczególnym wsparciem powinny zostać objęte budynki zabytkowe, dla których w krajach Europy Zachodniej tworzy się dedykowane programy, gdyż ich termomodernizacja musi być wykonywana z zachowaniem wymagań konserwatorskich. Rewitalizacja nie powinna koncentrować się jedynie na największych miastach, lecz zejść na poziom polski powiatowej. Tam wciąż wiele jest do zrobienia w tej materii.

Pominięty wątek reform

Zgodnie z założeniami unijny Fundusz Odbudowy ma wspierać realizację reform w kierunku zielonej transformacji. Takich reform w Krajowym Planie Odbudowy nie przedstawiono, a to może znacząco utrudnić negocjacje z Komisją Europejską. W obszarze budynków jednorodzinnych jest już prowadzonych wiele reform, np. wdrażanie uchwał antysmogowych czy normy emisji dla domowych urządzeń grzewczych. Wystarczyłoby więc te reformy dobrze w programie opisać i wskazać, w jaki sposób Plan Odbudowy będzie je wzmacniał.

Ale są też obszary, w których reformy utknęły w miejscu. Tak jest na przykład z programem wsparcia dla najuboższych gospodarstw domowych w „Czystym powietrzu”. Wbrew uzgodnieniom z Komisją Europejską i Bankiem Światowym, który doradza rządowi przy wdrażaniu programu, nie uruchomiono powszechnie dostępnej ścieżki dla najuboższych gospodarstw domowych. Ogromna większość z nich jest więc wykluczona z programu.

Wciąż brakuje jasnego stanowiska rządu wobec finansowania węgla. Urządzenia spalające węgiel w dalszym ciągu mogą otrzymywać dotację z rządowego programu. Taki program nie będzie mógł otrzymać unijnego wsparcia, ale przede wszystkim jest niespójny z przyjętą niedawno przez rząd polityką energetyczną państwa. Ta zakłada odejście od węgla w ogrzewaniu mieszkań do 2030 r. w miastach i do 2040 r. na obszarach wiejskich. Problem w tym, że urządzenia finansowane obecnie z publicznych środków w 2030 r. będą jeszcze w pełni sprawne. Polski Alarm Smogowy podkreśla, że pierwszym krokiem powinno być zaprzestanie wydawania publicznych pieniędzy z programu „Czyste powietrze” na kotły węglowe.

W obszarze budownictwa wielorodzinnego sprawa jest bardziej skomplikowana, gdyż w tym przypadku nie widać spójnej rządowej polityki wspierającej modernizację budynków. Ministerstwo Rozwoju, które nadzoruje budownictwo, nie wykazuje zainteresowania konieczną reformą Funduszu Termomodernizacji i Remontów oraz reformami wspierającymi modernizację budynków wielorodzinnych. Ten temat nie ma więc w rządzie dostatecznego priorytetu, aby stał się ważnym filarem planu odbudowy.

Czytaj też: Organizacje pozarządowe miażdżą KPO. Co trzeba zmienić?

Szansa dla polskich firm

Modernizacja energetyczna budynków stanowi również niepowtarzalną możliwość dla rozwoju polskich przedsiębiorstw. Termomodernizacja kilku milionów domów jest szansą rynkową zarówno dla firm wytwarzających nowoczesne urządzenia grzewcze, systemy wentylacji, okna czy materiały izolacyjne, jak i dla tysięcy firm zajmujących się montażem tych urządzeń i pracami modernizacyjnymi. W tych obszarach rodzime przedsiębiorstwa mogą z powodzeniem konkurować nie tylko na polskim, ale także na ogólnoeuropejskim rynku, gdyż wiele z nich w ostatnich latach zainwestowało w rozwój nowoczesnych, energooszczędnych technologii czy urządzeń wykorzystujących odnawialne źródła energii. Niestety ten aspekt pozostaje praktycznie niezauważony przez rząd. Polska gospodarka może skorzystać na unijnym Zielonym Ładzie. Wymaga to jednak aktywnej postawy rządu i umiejętnego wykorzystania szansy, jaką daje Fundusz Odbudowy.

Wysłuchania publiczne

W trakcie zakończonych wysłuchań publicznych Krajowego Planu Odbudowy zorganizowanych przez Fundację Stocznia oraz Ogólnopolską Federację Organizacji Pozarządowych przedstawiciele rządu usłyszeli mocny apel organizacji społecznych o wykorzystanie szansy, jaką daje nam Fundusz Odbudowy. W wysłuchaniu poświęconemu zielonej energii i zmniejszeniu energochłonności wzięło udział ponad 80 przedstawicieli organizacji społecznych i samorządów.

Po raz pierwszy w historii funduszy unijnych pojawiła się tak duża przestrzeń na transformację energetyczną budynków – nie tylko tych, których właścicielami są rząd i samorządy, ale również tych z niedoinwestowanego zasobu w budownictwie mieszkalnym. Czy rząd zdecyduje się na korektę kursu i w znacznie większym stopniu postawi na poprawę efektywności energetycznej w budownictwie? O tym przekonamy się wkrótce, gdyż negocjacje Krajowego Planu Odbudowy z Komisją Europejską muszą się zakończyć do końca czerwca.