Finlandia idzie na wojnę z „wiecznymi chemikaliami”. Ruszają testy wody pitnej

Finowie badać będą poziom związków perfluoroalkilowych (PFAS) – czyli tzw. „wiecznych chemikaliów” – w wodzie z kranu. Podczas gdy substancje te mogą mieć bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi oraz zwierząt, pozostawać mogą one w organizmie przez lata.

Publikacja: 10.05.2024 04:00

Fiński Instytut Zdrowia i Opieki Społecznej (THL) od 2026 roku zamierza badać będą poziom PFAS w wod

Fiński Instytut Zdrowia i Opieki Społecznej (THL) od 2026 roku zamierza badać będą poziom PFAS w wodzie z kranu.

Foto: Andres Siimon Unsplash

PFAS – nazywane także „wiecznymi chemikaliami” – to związki, które kumulować się mogą w glebie i wodach powierzchniowych, ale także w organizmach żywych. Mogą one również przenikać do żywności czy wody pitnej. Znaleźć je można w wielu produktach – przede wszystkim w tych odpornych na wysokie temperatury, tłuszcz oraz wodę, ale także między innymi w opakowaniach do przechowywania żywności, w farbach, klejach, izolacjach przewodów elektrycznych, detergentach czy kosmetykach. Ze względu na to, że związki perfluoroalkilowe (PFAS) mogą mieć bardzo szkodliwy wpływ na zdrowie ludzi oraz zwierząt, Finlandia postanowiła się z nimi rozprawić. Jak informuje portal yle.fi, fiński Instytut Zdrowia i Opieki Społecznej (THL) od 2026 roku zamierza badać będą poziom PFAS w wodzie z kranu.

Czytaj więcej

Dania wypowiada wojnę „wiecznym chemikaliom” w ubraniach. „To będzie korzystne”

Finlandia sprawdzi poziom „wiecznych chemikaliów” w wodzie z kranu

Choć zdaniem badaczy mało prawdopodobne jest, iż w wodzie w Finlandii wykryte zostaną szczególnie duże koncentracje niebezpiecznych związków, to eksperci są zdania, że warto to zweryfikować, gdyż zależnie od lokalizacji może być z nimi większy bądź mniejszy problem. „Na przykład w południowym regionie Uusimaa odnotowano wyższe poziomy związków PFAS niż w innych miejscach. Wiemy, że w Uusimaa poziom tych substancji w niektórych systemach rzecznych jest nieco podwyższony. Zwłaszcza gdy zbliżasz się do lotniska Helsinki Vantaa” – zaznaczył Panu Rantakokko, badacz fińskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej w rozmowie z yle.fi.

Narazie badacze rozważają, gdzie powinny zostać przeprowadzone wstępne testy – muszą zdecydować, które lokalizacje będą najlepsze, by sprawdzić jakość wody.

Rantakokko, twierdzi, że Finlandia wciąż dysponuje zbyt małą ilością danych na temat zagrożeń związanych z PFAS. „Ale na przykład już w Szwecji stwierdzono powiązanie między spożywaniem silnie zanieczyszczonej wody pitnej a różnymi szkodliwymi skutkami. Miało tam miejsce kilka przypadków, w których związki przedostały się głównie z piany gaśniczej stosowanej na lotniskach do cieków wodnych, a stamtąd do wód gruntowych wykorzystywanych do użytku domowego” – zauważył badacz. Jednocześnie ekspert zaznaczył jednak, że mimo wszystko w ostatnich latach zmniejszyło się narażenie na najbardziej szkodliwe związki PFAS – organy regulacyjne zakazały bowiem stosowania najgorszych z nich. Nie oznacza to jednak, że nie ma z nimi problemu. Eksperci zauważają, że zagrożenie wciąż istnieje, gdyż „wieczne chemikalia” mogą pozostać w organizmie przez lata – warto więc przyjrzeć się temu problemowi. 

Czytaj więcej

Pierwszy kraj na świecie zakazuje „wiecznych chemikaliów” w kosmetykach

Czym są „wieczne chemikalia”? PFAS szkodliwe dla ludzi i natury 

PFAS, czyli tzw. „wieczne chemikalia”, wykorzystuje się  przede wszystkim do wytwarzania powłok fluoropolimerowych oraz produktów odpornych na wysokie temperatury, tłuszcz oraz wodę. Związki te kumulować się mogą w glebie i wodach powierzchniowych, ale i w organizmach żywych. Mogą też przenikać do żywności czy wody pitnej. „Wieczne chemikalia” znaleźć można między innymi w opakowaniach do przechowywania żywności, w farbach, klejach, izolacjach przewodów elektrycznych, detergentach czy nieprzywierających powłokach, ubraniach czy kosmetykach. 

PFAS są bardzo skuteczne, ale właśnie przez to narażenie na niektóre z nich może mieć bardzo zły wpływ na zdrowie ludzi oraz zwierząt. Wysokie stężenia części z nich mogą zwiększać ryzyko różnych chorób – uszkadzać mogą one między innymi wątrobę oraz powodować choroby tarczycy, a także przyczyniać się do rozwoju chorób nowotworowych, zaburzać gospodarkę hormonalną, podwyższać poziom cholesterolu i sprzyjać otyłości oraz cukrzycy. Przez PFAS notuje się także zmniejszoną płodność u kobiet, niską masę urodzeniową noworodków i zaburzenia rozwoju dzieci.

Przez „wieczne chemikalia” cierpi również planeta – ich trwałość sprawia, że trudno ulegają rozkładowi w środowisku, co wiąże się z tym, że mogą pozostawać w glebie, wodzie i organizmach przez długi czas. A to zwiększa ryzyko ich akumulacji i negatywnego wpływu na ekosystemy. 

Coraz więcej krajów wypowiada „wiecznym chemikaliom” wojnę. W ostatnim czasie władze Danii postanowiły zakazać niebezpiecznych dla środowiska i zdrowia człowieka substancji w produkcji między innymi odzieży czy obuwia. W lutym 2024 roku Nowa Zelandia stała się zaś pierwszym krajem na świecie, który zdecydował o wprowadzeniu zakazu stosowania PFAS w produktach kosmetycznych. Unia Europejska także ma zamiar podjąć podobne działania. 

Woda
Światowy Dzień Wody 2024. Przybywa miejsc, gdzie woda pitna stała się luksusem
Woda
Kanadyjska miejscowość walczy z suszą. Mieszkańcy będą pić wodę z oceanu?
Woda
Dzienny ślad wodny jednego mieszkańca Polski to 3900 litrów
Woda
Alarmująco niski poziom polskich rzek. Najgorsza susza od 7 lat
Woda
Niepokojący stan wód gruntowych w Unii Europejskiej
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?