Coraz więcej zielonych kredytów

Im większe postępy w transformacji energetycznej, tym większe zainteresowanie bankową ofertą, a ta się poszerza.

Publikacja: 29.11.2023 18:00

Polska gospodarka będzie potrzebować nawet 1,6 bln zł na transformację energetyczną. Finansowanie ba

Polska gospodarka będzie potrzebować nawet 1,6 bln zł na transformację energetyczną. Finansowanie banków będzie tu konieczne

Foto: adobestock

Na przeprowadzenie transformacji energetycznej polska gospodarka potrzebować będzie nawet 1,6 biliona złotych w nadchodzących dwóch dekadach. To ogromna kwota, roczne wydatki na ten cel sięgać mogą średnio 80 mld zł! Część tych kosztów pokryją fundusze publiczne, w tym unijne i krajowe, część kapitał prywatnych przedsiębiorstw i konsumentów. Ale swoją rolę do odegrania, i to znaczącą, mają i banki, udzielające zielonego finansowania.

Potrzeba każdego kapitału

– Transformacja energetyczna będzie wymagać zwiększenia inwestycji od strony podażowej, w szczególności na nowe moce w elektroenergetyce czy sieci dystrybucyjne i przesyłowe – mówi Leszek Kąsek, starszy ekonomista ING Banku Śląskiego. Zwiększenie mocy to też np. budowa elektrowni atomowych, rozwój OZE oraz prace badawcze i wdrożeniowe dotyczące nowych technologii w obszarze magazynowania energii czy technologii wodorowych.

Potrzebne są równie duże, a może nawet większe, wydatki od strony popytowej na czystą energię. Na samochody elektryczne i potrzebną infrastrukturę w transporcie, urządzenia i instalacje zmniejszające zużycie energii w budynkach czy przemyśle itp. Wszystko, co w skali masowej prowadzi do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

– Tak wielki program inwestycyjny wymaga mobilizacji funduszy publicznych i prywatnych – podkreśla Kąsek. I wylicza, że jeśli chodzi o finansowanie inwestycji na nowe moce i modernizację sieci w nadchodzącej dekadzie, mniej więcej połowa pochodzić będzie ze środków publicznych (unijnych i krajowych), a druga – ze środków prywatnych, w tym finansowania bankowego.

Gotowi od lat

– Transformacja polskiej gospodarki nie jest możliwa bez istotnego zaangażowania sektora bankowego – podkreśla też Maciej Tarnawski, dyrektor Departamentu Rynków Kredytowych w Santander Bank Polska.

Zresztą, to już się dzieje – podkreślają bankowcy. – Jesteśmy jednym z największych banków uniwersalnych w kraju, i od lat jesteśmy w pełni przygotowani do finansowania projektów związanych z transformacją energetyczną – zaznacza dyrektor Tarnawski.

W obszarze bankowości korporacyjnej, gdzie obsługiwane są największe podmioty, realizujące największe inwestycje, Santander BP chwali się pozycją jednego z liderów rynku, jeśli chodzi o finansowanie celowe inwestycji w odnawialne źródła energii. Jest też wiodącym bankiem w Polsce aranżującym kredyty i obligacje w formule sustainability-linked.

– Patrząc w przyszłość, już teraz aktywnie angażujemy się w projekty z dziedziny morskiej energetyki wiatrowej, jak również przygotowujemy się do rozpoczęcia finansowania projektów z obszaru nowych technologii energetycznych, takich jak magazyny baterii czy instalacje wodorowe – dodaje Tarnawski.

Filar rozwoju

– PKO Bank Polski aktywnie uczestniczy we wszystkich projektach związanych z zieloną transformacją. W tym w finansowaniu niskoemisyjnych projektów na lądzie, jak i na morzu, realizując cele strategiczne w zakresie finansowań zielonych i zrównoważonych – podkreśla też Bogdan Palinowski, dyrektor Biura Finansowania Inwestycyjnego w PKO Banku Polskim.

Wsparcie projektów OZE jest jednym z filarów strategii rozwojowej OZE, a bank stawia sobie za cel uzyskanie pozycji lidera transformacji ESG w polskim sektorze bankowym. Tylko w ciągu ostatniego roku (od września 2022 do września 2023 r.) łącznie grupa PKO BP udzieliła zielonego finansowania na kwotę 3,3 mld zł, co oznacza wzrost o 44 proc. rok do roku, głównie na projekty wiatrowe i fotowoltaiczne.

Wyrazem wsparcia przez PKO BP transformacji energetycznej w Polsce jest też uczestnictwo w międzynarodowym konsorcjum 25 instytucji finansujących wielki projekt Baltic Power, czyli budowę pierwszej, morskiej farmy wiatrowej w Polsce przez Grupę ORLEN i Northland Power. Całkowita wartość tej inwestycji wynosi aż 4,73 mld euro, co w przeliczeniu na złote po obecnym kursie daje ok. 20 mld zł.

W konsorcjum finansującym Baltic Power uczestniczy też między innymi ING Bank Śląski, który również ma ambitne plany udziału w rewolucji energetycznej w Polsce. Przykładowo, plany na 2023 r. zakładają udzielenie 4,5 mld zł zielonego finansowania w obszarze korporacyjnym, 0,5 mld zł – w obszarze samorządów i 0,3 mld zł na dalsze wsparcie i promocję elektromobilności.

Podobnie jest w innych bankach. Pekao w swojej strategii zakłada finansowanie dla nowych zrównoważonych projektów na kwotę co najmniej 30 mld zł w latach 2021–2024. Z tego co najmniej 8 mld zł nowego finansowania obejmującego projekty zielone i społeczne oraz co najmniej 22 mld zł na wsparcie emisji obligacji ESG.

Bank BNP chwali się, że na koniec I półrocza 2023 r. przekroczył już próg 10 mld zł zrównoważonego finansowania, udzielonego łącznie od 2020 r. Tym samym wsparł rozwój nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych, termomodernizację domów i mieszkań, rozwój odnawialnych źródeł energii w strukturze prosumenckiej oraz zielonego transportu. Środki te wsparły także realizację celów społecznych. Blisko 2 mld zł trafiło do firm w ramach kredytów powiązanych ze zrównoważonym rozwojem.

Jak uniknąć greenwashingu

Jednocześnie trzeba podkreślić, że zielone finansowanie wcale nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać, szczególnie w segmencie korporacyjnym czy segmencie przedsiębiorstw. Określenie, czy dany projekt realizowany przez podmiot jest rzeczywiście „czysty” i wpisuje się w wymagane cele prośrodowiskowe (może z wyjątkiem takich przedsięwzięć jak farmy wiatrowe czy fotowoltaiczne), wymaga dosyć zaawansowanego podejścia.

– Obecnie odchodzi się od nazywania wszystkich inwestycji, mających uwzględnione jakiekolwiek aspekty prośrodowiskowe, zielonymi – zaznacza Kinga Ladachowska, ekspertka Banku Millennium. – Takie działanie niesie bowiem ryzyko tzw. greenwashingu – dodaje.

Dlatego banki muszą, jak podkreśla Ladachowska, wprowadzać ustandaryzowane podejście do projektów, tak by jak najszerzej identyfikować te, które mogą być uznane za zielone. Wymaga to zastosowania jednocześnie różnych przepisów i standardów rynkowych, począwszy od Green Loan Principles, Sustainability-Linked Loan Principles, a skończywszy na unijnym rozporządzeniu w sprawie taksonomii wraz z rozporządzeniami delegowanymi.

Ekopożyczki dla wszystkich

Na szczęście, te skomplikowane procedury dotyczą przede wszystkim finansowania większych projektów. Za to oferta banków dla małych i średnich przedsiębiorstw czy dla klientów indywidualnych jest bardziej ustrukturyzowana i dostępna niemal od ręki.

Niemal każdy bank w swojej ofercie dla klientów indywidualnych ma różnego rodzaju ekopożyczki i ekokredyty. Można je przeznaczyć na zakup pieców kogeneracyjnych (o wysokiej klasie efektywności energetycznej), pomp ciepła, zakup i montaż kolektorów solarnych i paneli fotowoltaicznych, przydomowych turbin wiatrowych itp. Pojawia się też specjalny kredyt hipoteczny na zielone, energooszczędne domy (tj. z udokumentowanym niskim zużyciem energii). W ING BSK w ofercie tej klienci nie płacą prowizji za udzielenie, a oprocentowanie jest niższe niż w standardowej ofercie kredytu hipotecznego.

Elektryczne samochody

Dosyć popularne stają się też ekokredyty na samochody elektryczne, dostępne np. w VeloBanku czy BOŚ Banku.

Władze BOŚ Banku podkreślają, że zainteresowanie dopłatami do leasingu samochodów elektrycznych w ramach programu „Mój elektryk”, uruchomionego pod koniec 2021 r., jest bardzo duże. BOŚ jest jedynym operatorem ścieżki leasingowej tego programu, współpracując z 29 firmami leasingowymi. W ciągu dziewięciu miesięcy 2023 r. do banku wpłynęło ponad 5,8 tys. wniosków o dopłaty do leasingu, łącznie na ponad 200 mln zł. Narastająco od momentu uruchomienia ścieżki leasingowej „Mojego elektryka” liczba złożonych wniosków przekroczyła już 11,5 tys. na łączną kwotę blisko 384 mln zł.

Misją BOŚ Banku w ogóle jest wspieranie inwestycji przyjaznych środowisku, takich jak rozwój OZE, wzrost efektywności energetycznej, termomodernizacja i poprawa jakości powietrza. W pierwszych trzech kwartałach 2023 r. ponad 40 proc. łącznej wartości kredytów i pożyczek udzielonych przez BOŚ stanowiły kredyty proekologiczne, skierowane głównie do klientów korporacyjnych.

– Zapytania do VeloBanku dotyczące zielonych inwestycji dotyczą wielu inicjatyw, które łączy to, że pomagają realizować cele środowiskowe i społeczne oraz przyczyniają się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, pośrednio i bezpośrednio – podkreśla z kolei Bartłomiej Wasiuk, dyrektor Biura Akwizycji i Rozwoju ESG w VeloBanku.

W tym banku takie projekty mogą być realizowane przez klienta indywidualnego, firmy każdej wielkości, samorządy, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz inwestorów branżowych (np. niezależnych producentów energii).

– Zapotrzebowanie na finansowanie zielonych inwestycji rośnie proporcjonalnie do wzrostu zainteresowania zrównoważonymi inwestycjami i spodziewamy się kontynuacji takich trendów – podsumowuje też dyrektor Wasiuk.

Czy jest taniej?

Z punktu widzenia klientów ważne pytanie brzmi: czy kredyty na przedsięwzięcia proekologiczne mogą być tańsze niż te standardowe? Banki odpowiadają, że w ich ofercie jest zwykle jakiś dodatkowy bonus – brak prowizji, gratyfikacje finansowe, niższe opłaty itp. Warto jednak pamiętać, że banki zawsze muszą zarabiać na kredytach, a każdy podmiot, choćby realizował najbardziej zielone projekty, musi mieć zdolności do spłaty zobowiązań.

Walka o klimat
Słońce oświetli i ogrzeje Europę
Walka o klimat
Groźne topnienie wiecznej zmarzliny. Klimat zacznie ocieplać się jeszcze szybciej?
Walka o klimat
Ekolodzy zapłacą setki tysięcy euro za protest na lotniskach? Zostali pozwani
Walka o klimat
Arktyka doświadczyła najcieplejszego lata w historii. Rekord pobity
Walka o klimat
Farmy wiatrowe, nowe wyzwanie dla ubezpieczycieli