Naukowcy ostrzegają, że ocieplający się klimat może wyjątkowo wpłynąć na uprawy kawy, orzechów nerkowca oraz awokado. To ogromny rynek – według statystyk opracowanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa w 2019 roku na świecie wyprodukowano niemal 7,1 mln ton awokado, 3,8 mln ton orzechów nerkowca i 10 mln ton nieprażonych ziaren kawy.

Opublikowane w PLOS One badania analizuje czynniki klimatyczne, glebowe i gruntowe, które wpływają na przydatność do uprawy kawy, awokado oraz orzechów nerkowca. Określa również, w jaki sposób ich optymalne regiony wzrostu mogą ulec zmianie w trzech wariantach globalnego ocieplenia.

Czytaj więcej

Kawa pomoże lasom? Badania są obiecujące, jest jedno „ale”

W badaniu oceniono, w jaki sposób zmieniające się temperatury i wzorce opadów wpłyną na uprawy w ciągu najbliższych 30 lat. Naukowcy wykorzystali prognozy z 14 globalnych modeli klimatycznych w trzech różnych scenariuszach przyszłych emisji i uwzględnili szereg wymagań dotyczących gleby pod uprawę.

Autorzy badania podkreślają, że grunty oceniane jako „najbardziej odpowiednie” do uprawy roślin w krajach będących ich głównymi producentami, w ciągu najbliższych dekad ulegną znacznemu zmniejszeniu.

Poważnie zagrożona jest uprawa kawy, stanowiącej nie tylko jeden z najpopularniejszych napojów na świecie, ale też źródło utrzymania milionów drobnych rolników. Ocieplający się klimat uderzy w jej uprawę wyjątkowo dotkliwie z uwagi na fakt, że jest to roślina najbardziej podatna na działanie wysokich temperatur.

Badanie przewiduje, że w scenariuszu umiarkowanego ocieplenia, Brazylia, będąca największym globalnym producentem kawy, straci do 2050 roku aż 80 proc. gruntów pod uprawę arabiki. Drastycznie zmniejszą się również kluczowe regiony kawy w Indonezji, Wietnamie oraz Kolumbii, które wraz z Brazylią produkują 64 proc. kawy na świecie.

Nawet w wariancie najmniejszego zakładanego ocieplenia, uprawy kawy są mocno zagrożone – tereny upraw w Brazylii skurczą się o 76 proc., a w Kolumbii o 63 proc.

Autorzy badania ostrzegają również przed sporą redukcją powierzchni uprawnych awokado w Republice Dominikany, Peru i Indonezji oraz orzechów nerkowca w Beninie. W odróżnieniu od kawy, w przypadku tych roślin niewiele jest informacji na temat wpływu rosnących temperatur na ich uprawy. Popyt na nie wzrósł znacząco w ciągu ostatnich lat, m.in. z uwagi na rosnącą popularność diety wegańskiej.

Za 73 proc. światowej produkcji orzechów nerkowca odpowiadają łącznie: Wietnam, Indie, Wybrzeże Kości Słoniowej oraz Benin. Z kolei w przypadku awokado, czterech największych producentów stanowi Meksyk, Dominikana, Peru oraz Indonezja, produkujące razem 58 proc. światowych zasobów.

W przypadku tych roślin sytuacja jest o tyle złożona, że choć ich uprawy mogą wzrosnąć, to znacząco zmaleją w regionach, które gospodarczo polegają na nich w ogromnym stopniu.

Naukowcy szacują, że obszary, na których będą panowały idealne warunki do uprawy orzechów nerkowca, wzrosną do 2050 roku o 17 proc. Stracą jednak najbiedniejsi, m.in. Indie oraz Benin, który nawet przy najniższym modelowanym wzroście temperatury, utraci połowę obszarów pod uprawę.

Największy na świecie producent awokado, czyli Meksyk, może zyskać aż 80 proc. gruntów nadających się pod uprawę, podczas gdy Peru straci ok. 50 proc.

Odpowiednie obszary dla orzechów nerkowca i awokado będą się zwiększać, ale większość z nich będzie daleko od obecnych miejsc produkcji. Podobnie w przypadku kawy – naukowcy szacują, że jej głównymi producentami mogą wkrótce zostać takie kraje, jak Argentyna, RPA, Chiny czy Nowa Zelandia.

Roman Grüter z Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Zurychu, główny autor badania podkreślił, że konieczne jest dołożenie wszelkich starań, aby ułatwić rolnikom adaptację do nowych warunków.

„W regionach, które mogą być bardziej odpowiednie do uprawy tych roślin, ważne jest, aby upewnić się, że nie ma negatywnego wpływu na środowisko, takiego jak wylesianie. W przypadku wszystkich zmian, istotne jest, aby zaangażowały się w nie lokalne społeczności.” – dodał Grüter.