Opublikowane w ciągu minionych tygodni raporty finansowe największych firm naftowych wykazały, że giganci paliw kopalnych odnotowali w drugim kwartale rekordowe zyski. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że atak Rosji na Ukrainę spowodował gwałtowny wzrost cen paliw.

Jak wynika z raportów, zyski Exxon Mobil wyniosły w drugim kwartale 17,9 miliarda dolarów, Chevronu 11,6 miliarda, Shella 11,5 , a BP 8,5 miliarda dolarów. To najlepsze wyniki tych spółek od 2008 r.

Niekwestionowanym liderem rankingu jest Exxon Mobil, który odnotował niemal czterokrotny wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Chevron odnotował w drugim kwartale zysk netto w wysokości 11,6 miliarda dolarów, czyli ponadtrzykrotnie więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Czytaj więcej

Paliwa kopalne blokują drogę do ludzkiego dobrobytu

Shell, największa firma energetyczna w Europie i główny dostawca skroplonego gazu ziemnego, poinformował, że skorygowane zyski za drugi kwartał wyniosły 11,5 miliarda dolarów. W pierwszym kwartale 2022 r. firma odnotowała zyski w wysokości 9,1 miliarda dolarów. Zachęcona wynikami zamierza zainwestować w nowe projekty związane z wydobyciem gazu ziemnego, takie jak m.in. pływający terminal skroplonego gazu ziemnego w Holandii.

BP odnotowała najwyższy zysk kwartalny od 14 lat, potrajając jednocześnie wynik z tego samego okresu w ubiegłym roku.

TotalEnergies zarobiła 9,8 miliarda dolarów, co oznacza trzykrotny wzrost w porównaniu z tym samym okresem w poprzednim roku. Włoska Eni również ogłosiła w piątek rekordowe wyniki kwartalne, zwiększając zwroty dla inwestorów po czterokrotnym wzroście skorygowanego zysku netto do 3,81 mld euro rok do roku.

Łącznie firmy należące do tzw. Big Oil, które ogłosiły dotychczas wyniki za drugi kwartał – ExxonMobil, Chevron, BP, Shell, TotalEnergies i Eni – wypracowały łączny zysk w wysokości ponad 64 miliardów dolarów. To historyczny rekord.

Oszałamiające zyski gigantów naftowych wynikają ze wzrostu cen ropy naftowej od kwietnia do czerwca i faktu, że wraz ze wzrostem popytu na paliwo firmy odnotowały potężne marże w swoich operacjach rafineryjnych. Chevron ujawnił, że jego rafinerie na Zachodnim Wybrzeżu wyprodukowały w drugim kwartale marżę 47,03 dolara za baryłkę w porównaniu z 14,39 dolara w tym samym okresie rok temu.

Wyniki największych firm sektora paliw kopalnych nie powinny być zaskoczeniem. Według analizy przeprowadzonej przez naukowców z University College London, London School of Economics i think tanku Carbon Tracker, przemysł naftowy i gazowy generował 2,8 miliarda dolarów zysku dziennie przez ostatnie 50 lat.

W świetle ostatnich sprawozdań finansowych wygląda na to, że te liczby będą dalej wzrastać. Zdaniem ekspertów, choć ich średni roczny zysk w latach 1970–2020 wyniósł 1 bilion dolarów, w 2022 r. może być nawet dwa razy wyższy. Oprócz zysków przemysł paliw kopalnych ma również wsparcie w postaci subsydiów. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynosi ono 16 miliardów dolarów dziennie.

Czytaj więcej

Polskie banki wciąż finansują paliwa kopalne. Pekao wypada najgorzej

W opublikowanej w tym roku trzeciej części raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) naukowcy ocenili, że realizacja istniejących i obecnie planowanych projektów związanych z paliwami kopalnymi stoi w sprzeczności z ograniczeniem ocieplania się planety. Zgodnie z ustaleniami ekspertów konieczne jest obniżenie emisji dwutlenku węgla o połowę do końca dekady, aby osiągnąć cel 1,5°C w stosunku do epoki przedindustrialnej.

Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w 2019 r. działalność związana z ropą naftową i gazem wygenerowała 82 miliony ton metanu, wyjątkowo silnie ogrzewającego gazu cieplarnianego.

Jak szacuje portal Our World in Data, trzy czwarte światowych emisji gazów cieplarnianych pochodzi z produkcji energii. Bez zmniejszenia emisji CO2 z sektora paliw kopalnych osiągnięcie celów klimatycznych wynikających z porozumienia paryskiego będzie niemożliwe.

Jednak firmy z branży paliw kopalnych nie wdrażają odpowiednich środków, aby ograniczyć swoje emisje. Zamiast tego koncentrują się na tworzeniu wizerunku podmiotów troszczących się o środowisko. Jak zauważyli naukowcy w badaniu opublikowanym na łamach czasopisma PLOS One, giganci naftowi częściej używają w swoich raportach terminów takich jak „klimat”, „niskoemisyjny” i „przemiana” oraz deklaracji, że dążą do osiągnięcia „neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla”.

W maju Wielka Brytania ogłosiła 25-proc. podatek „nadzwyczajny” od zysków producentów ropy i gazu. Podobny projekt ustawy zaproponowano we Włoszech, pod coraz większym naciskiem, aby wprowadzić takie regulacje prawne, jest również prezydent Stanów Zjednoczonych.

Tymczasem giganci paliwowi protestują, przekonując o konieczności kontynuacji projektów związanych z wydobyciem ropy i gazu. Jak szacuje Climate Power, w oparciu o analizę danych z OpenSecrets, w ciągu ostatniego półtora roku, przemysł naftowy i gazowy wydał ponad 200 milionów dolarów, aby powstrzymać amerykański Kongres przed ograniczeniem emisji dwutlenku węgla jako dowodu ich katastrofalnego wpływu. Według analizy Climate Power niemal 80 proc. darowizn na kampanie branżowe w badanym okresie trafiło do kandydatów republikańskich.

- Podatek od nieoczekiwanych zysków nie stanowi zachęty do zwiększenia produkcji, której tak naprawdę potrzebuje dzisiejszy świat – powiedziała dyrektor finansowa Exxon, Kathryn Mikells, w wywiadzie dla agencji Reuters.

- Wobec niestabilnych rynków energii i ciągłej potrzeby działania w celu przeciwdziałania zmianom klimatu, rok 2022 nadal stanowi ogromne wyzwania zarówno dla konsumentów, rządów, jak i firm. W związku z tym wykorzystujemy naszą siłę finansową, aby inwestować w bezpieczne dostawy energii, których potrzebuje dziś świat, podejmując prawdziwe, śmiałe kroki w celu zmniejszenia emisji dwutlenku węgla i przekształcając naszą firmę w kierunku niskoemisyjnej przyszłości energetycznej – stwierdził Ben van Beurden, dyrektor generalny Shell.

Na początku tego roku Greenpeace potępił „bezwstydne spekulacje” firm naftowych, nazywając ich zyski w pierwszym kwartale „niemoralnymi”. Jak ostrzegają eksperci, rekordowe zyski płynące z paliw kopalnych mogą odwrócić uwagę firm od wysiłków w zakresie energetyki wiatrowej oraz wodorowej, co dodatkowo spowolni transformację energetyczną, do przeprowadzenia której od lat apelują naukowcy.