Wchodzące dziś w życie europejskie prawo klimatyczne zakłada m.in. redukcję emisji o 55% do 2030 roku oraz wiążące prawnie cele dotyczące neutralności klimatycznej do 2050 roku. Według oceny Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, mechanizmy w nim zawarte wystarczą, aby skutecznie uniemożliwić krajom członkowskim ewentualne uchylenie się od wysiłku redukcyjnego. „EPK uwypukla „wspólność” celu neutralności klimatycznej oraz działań, które mają zostać podjęte dla jego osiągnięcia. Nie można tego bagatelizować” – czytamy w analizie. Państwa członkowskie mają obowiązek przestrzegania europejskiego prawa klimatycznego od momentu jego wejścia w życie, a co za tym idzie – opracowania strategii i planów, dzięki którym będzie można osiągnąć cele zakładane przez to prawo.

“Istotne jest to, że nowe prawo zobowiązuje każde państwo członkowskie do uwzględnienia unijnego celu neutralności klimatycznej w krajowych działaniach, planach i strategiach” – powiedział Bolesław Matuszewski, adwokat, pełnomocnik Fundacji ClientEarth i autor analizy.

W przypadku naruszenia założeń europejskiego prawa klimatycznego, państwa członkowskie muszą liczyć się z możliwością poniesienia konsekwencji prawnych. “Europejskie prawo klimatyczne jest rozporządzeniem unijnym i każde państwo członkowskie ma obowiązek przestrzegania jego przepisów. Brak należytego wykonania tego obowiązku naraża dany kraj na negatywne konsekwencje prawne, w tym na niekorzystny wyrok wydany w postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej” – powiedział mec. Matuszewski.

Według Fundacji, realizacja celów europejskiego prawa klimatycznego oraz dostosowanie polityki poszczególnych państw członkowskich do jego celów będzie zapewne wymagać aktualizacji innych unijnych aktów prawnych, które wyznaczą cele dla poszczególnych krajów członkowskich oraz nałożą na nie adekwatne obowiązki.

ClientEarth przypomina, że Komisja Europejska już w lipcu br. ogłosiła inicjatywę legislacyjną (tzw. pakiet “Fit for 55”), która ma na celu dostosowanie unijnego prawa klimatyczno-energetycznego do wymogów wchodzącego dziś w życie unijnego rozporządzenia.

“Mamy pewność, że w związku z wejściem w życie prawa klimatycznego cały szereg obecnych strategii rządowych, takich jak na przykład Krajowy Plan na Rzecz Energii i Klimatu, Polityka Energetyczna 2040, Strategia Odpowiedzialnego Rozwoju Premiera Morawieckiego, wymagają zmian, aby ich realizacja nie stała w sprzeczności z europejskim celem neutralności klimatycznej do roku 2050. Co więcej, musimy pamiętać, że Traktat o UE nakłada na państwa członkowskie obowiązek lojalnej współpracy. Złamanie tej zasady narazi Polskę na skargę na naruszanie traktatowych obowiązków” – powiedział Marcin Korolec, dyrektor Instytutu Zielonej Gospodarki.

Czytaj też: KE opublikowała strategię polityki klimatycznej do 2030 r.

“Ponadto powinniśmy w pełni wykorzystywać środki europejskie, takie jak KPO, Fundusze Strukturalne i Just Transition Fund, do finansowania zielonej transformacji polskiej gospodarki. Mam nadzieję, że przedłużający się proces zatwierdzenia polskiego Krajowego Planu Odbudowy skłoni rząd do poprawienia tego dokumentu i wykorzystania szansy jaką stworzyła Unia Europejska do sfinansowania choćby części inwestycji w konieczną, zieloną transformację polskiej gospodarki” – dodał dyrektor Korolec.

Ekspertka Koalicji Klimatycznej, Urszula Stefanowicz przypomina, że debata unijna nad dążeniem do neutralności klimatycznej trwa od lat, ale z zadowoleniem należy przyjąć widoczne w ostatnim czasie przyspieszenie:

„Teraz, kiedy już oficjalnie obowiązuje cel osiągnięcia neutralności do 2050 roku i podniesiony cel 55% redukcji do 2030 roku, wszystkie zainteresowane strony są już świadome, że to w żaden sposób nie kończy pracy nad wzmacnianiem unijnej polityki klimatycznej. To raczej symboliczne zamknięcie jakiegoś etapu, ale w między czasie rozpoczął się już kolejny. W świetle coraz bardziej bolesnych skutków kryzysu, politycy pochylający się nad przedstawionym przez Komisję pakietem „fit for 55” muszą szukać sposobu na dalsze wzmacnianie przyjętych celów i przyśpieszanie działań. Nauka mówi nam, że neutralność powinniśmy osiągnąć bliżej roku 2040 a do 2030 ograniczyć emisje o co najmniej 65%. A to też nie koniec, bo Europa powinna jednocześnie włożyć znacznie więcej wysiłku w przekonywanie innych emitentów do ograniczania emisji, a przede wszystkim we wspieranie krajów najsłabiej rozwiniętych w ich dążeniu do neutralności i zwiększenia odporności na klimatyczne ryzyka” – mówi Stefanowicz.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ