Jak poinformował ukraiński minister środowiska Rusłan Striłeć podczas konferencji "Zjednoczeni dla Sprawiedliwości”, która odbyła się we Lwowie, straty w ukraińskim środowisku spowodowane przez rosyjską agresję wyniosły dotychczas 76,5 miliarda euro.

Zniszczonych miało zostać niemal trzy miliony hektarów lasów. Pół miliona hektarów jest zaś obecnie pod rosyjską okupacją lub w strefie wojennej. 

Największe straty w środowisku związane są z pożarami lasów oraz z zanieczyszczeniem ziemi oraz powietrza. Wskutek inwazji Ukraina straciła jedną trzecią lasów. Okupowanych jest obecnie dziesięć parków narodowych oraz dziesięć rezerwatów. 

Zdaniem ministra, zagrożonych jest wiele gatunków zwierząt i roślin, w tym między innymi delfiny z Morza Czarnego i Azowskiego. Z szacunków wynika, że odnotowano już tysiące przypadków śmierci tych zwierząt. Powodem ich zgonów są przede wszystkim eksplozje min i ruch okrętów wojennych.

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie doprowadziła do uwolnienia milionów ton gazów cieplarnianych

Zbrodnie przeciwko ludziom, ale i środowisku

"Dyskutowaliśmy z międzynarodowymi ekspertami i Biurem Prokuratora Generalnego Ukrainy o mechanizmach odpowiedzialności Rosji za zbrodnie przeciwko środowisku i międzynarodowej definicji zbrodni na środowisku” - czytamy we wpisie, który opublikował na Facebooku ukraiński minister środowiska Rusłan Striłeć.

Minister zapewnił także, że wraz z partnerami pracuje nad stworzeniem międzynarodowej metodologii obliczania szkód w środowisku. - Pomagamy w tym szefowi Ekokomitetu Olegowi Bondarence, posłance Elenie Kriworuczkinie oraz działaczce społecznej Julii Owczinníkowej - zaznaczył. 

Polityk zapewnił również, że chcąc wykrywać tego rodzaju przestępstwa, resort współpracuje między innymi z policją, MSW, Służba bezpieczeństwa oraz Prokuratorem Generalnym.

- Pracujemy już nad narzędziami do likwidacji zanieczyszczenia naszych ziem i innych konsekwencji wojny - podkreślił Rusłan Striłeć.