W razie problemów z rosyjskim potasem chcą wydobywać go w Amazonii

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, powołując się na wojnę w Ukrainie, dąży do zniesienia zakazu wydobycia na rdzennych terytoriach Amazonii.

Publikacja: 10.03.2022 11:37

W razie problemów z rosyjskim potasem chcą wydobywać go w Amazonii

Foto: Bloomberg

W ubiegłym tygodniu Jair Bolsonaro zasugerował na Twitterze, że rosyjska inwazja na Ukrainę może doprowadzić do problemów związanych z dostępnością potasu. „Wraz z wojną między Rosją a Ukrainą ryzykujemy, że skończy się potas lub wzrośnie jego cena” – napisał prezydent Brazylii.

Bolsonaro podkreślił, że w tej sytuacji konieczne jest wydobycie minerałów na terytoriach rdzennych – czemu stanowczo sprzeciwiają się przedstawiciele lokalnych społeczności oraz ekolodzy – aby uniknąć uzależnienia od importowanych produktów. Zasugerował powrót do projektu ustawy z 2020 roku, pozwalającego rządowi na „wydobywanie minerałów, wody i zasobów organicznych z rdzennej ziemi”. Projekt był krytykowany przez ekspertów klimatycznych oraz aktywistów, a w 2021 roku został uznany przez prokuraturę za niezgodny z konstytucją.

„Nasze bezpieczeństwo żywnościowe i agrobiznes wymagają środków wykonawczych i legislacyjnych, abyśmy nie byli zewnętrznie zależni od czegoś, czego mamy pod dostatkiem” – napisał Bolsonaro.

Warto odnotować, że w lutym brazylijska państwowa firma naftowa Petrobras sprzedała fabrykę nawozów rosyjskiej grupie Acron, co sugeruje, że Bolsonaro wykorzystuje sytuację w Ukrainie, aby uchwalić prawo, dające możliwość naruszenia chronionych terenów Amazonii. Byłby to kolejny krok brazylijskiego prezydenta uderzający w ochronę cennej lokalnej przyrody – jak wynika z oficjalnych danych, w czasie kadencji Bolsonaro wylesianie w Amazonii mocno przyspieszyło, osiągając w 2021 roku najwyższy poziom od 15 lat.

Jak twierdzi brazylijskie Ministerstwo Kopalń i Energii, wydobycie chloranu potasu z dorzecza Amazonki, mogłoby zwiększyć potencjał produkcyjny Brazylii o 70 proc.

Potas stanowi kluczowy składnik wielu nawozów. Według danych Ministerstwa Rolnictwa, Brazylia importuje ponad 80 proc. nawozów, z czego niemal 20 proc. pochodzi z Rosji.

Brazylia importuje ponad 96 proc. chloranu potasu, wykorzystywanego do produkcji nawozów. Jak wynika z danych z platformy Logcomex, w 2021 roku głównym dostawcą chloranu potasu do Brazylii była Rosja, zapewniając 34 proc. importu o wartości 1,4 mld dolarów.

W ubiegłym tygodniu Jair Bolsonaro zasugerował na Twitterze, że rosyjska inwazja na Ukrainę może doprowadzić do problemów związanych z dostępnością potasu. „Wraz z wojną między Rosją a Ukrainą ryzykujemy, że skończy się potas lub wzrośnie jego cena” – napisał prezydent Brazylii.

Bolsonaro podkreślił, że w tej sytuacji konieczne jest wydobycie minerałów na terytoriach rdzennych – czemu stanowczo sprzeciwiają się przedstawiciele lokalnych społeczności oraz ekolodzy – aby uniknąć uzależnienia od importowanych produktów. Zasugerował powrót do projektu ustawy z 2020 roku, pozwalającego rządowi na „wydobywanie minerałów, wody i zasobów organicznych z rdzennej ziemi”. Projekt był krytykowany przez ekspertów klimatycznych oraz aktywistów, a w 2021 roku został uznany przez prokuraturę za niezgodny z konstytucją.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Planeta
Groźne dla klimatu gazy wciąż przemycane do Europy. Można je kupić w internecie
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Planeta
Za nami wyjątkowo ciepły marzec. W Polsce padł kolejny rekord – upał jak latem
Planeta
Zmiany klimatyczne i zanieczyszczenie plastikiem napędzają się wzajemnie
Planeta
Raport: producenci ropy i gazu z Morza Północnego ignorują cele klimatyczne
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Planeta
Zmiany klimatu w górach. Czy to był jeden z ostatnich sezonów narciarskich?