Steki z laboratorium wkrótce na grillu

Mięso komórkowe szturmem zdobywa kolejne rynki na świecie i zdaniem ekspertów to kwestia czasu, zanim trafi również na polskie stoły.

Publikacja: 04.05.2023 08:00

Produkcja mięsa w laboratorium pozwala zaoszczędzić 90 proc. gruntów, 96 proc. wody i 39 proc. energ

Produkcja mięsa w laboratorium pozwala zaoszczędzić 90 proc. gruntów, 96 proc. wody i 39 proc. energii elektrycznej w porównaniu z tradycyjną hodowlą przemysłową

Foto: nevodka.com / AdobeStock

Świat zmaga się z szeregiem wyzwań, w których czołówce należy wymienić pogłębiający się kryzys klimatyczny oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego rosnącej globalnej populacji. Nie ulega wątpliwości, że system produkcji żywności musi się zmienić, bo dotychczasowy pochłania ogromne ilości zasobów, generując przy tym potężne emisje gazów cieplarnianych. Dodatkowo, choć produkujemy odpowiednią ilość pożywienia, 828 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu.

Czytaj więcej

DNA mamuta. Przepis na bardziej intensywny smak roślinnego burgera

Odpowiedź na kryzys klimatyczny

Szacuje się, że mniej więcej jedna trzecia światowych emisji gazów cieplarnianych pochodzi z przemysłu spożywczego. Jak wynika z raportu „Atlas mięsa 2022”, emisje pochodzące z hodowli przemysłowej zwierząt stanowią 57 proc. emisji gazów cieplarnianych całego sektora. Obecnie ponad połowa zamieszkałych gruntów na Ziemi jest wykorzystywana do celów rolniczych, z czego ponad 80 proc. zajmuje hodowla zwierząt. Choć wykorzystuje ogromne ilości zasobów, dostarcza mniej niż 20 proc. globalnego zapotrzebowania na kalorie. W związku z dynamicznym wzrostem światowej populacji do 2050 roku popyt na żywność ma wzrosnąć o 60 proc., co będzie wymagało dodatkowych zasobów.

Rozwiązaniem mogłaby być produkcja mięsa komórkowego, pozwalająca na uzyskanie produktu nie tylko pozbawionego cierpienia zwierząt, ale również bez marnowania cennych zasobów. Według badania przeprowadzonego przez firmę SCiFi Foods, produkcja mięsa w laboratorium pozwala zaoszczędzić 90 proc. gruntów, 96 proc. wody i 39 proc. energii elektrycznej w porównaniu z tradycyjną hodowlą przemysłową. Generuje również 87 proc. mniej emisji gazów cieplarnianych.

Na świecie zainteresowanie alternatywną produkcją mięsa dynamicznie rośnie. Trzy lata temu nuggetsy z mięsa komórkowego trafiły do sprzedaży w Singapurze, który stał się pierwszym krajem na świecie, który dopuścił do obrotu mięso wyhodowane w laboratorium. Od tego czasu do wyścigu o miano lidera rynku stanęły m.in. Stany Zjednoczone, które obecnie odpowiadają za ponad 60 proc. światowych inwestycji w mięso komórkowe. Spore sukcesy na tym polu odnoszą również Izrael, Japonia oraz Chiny. Europa wciąż jeszcze pod tym względem raczkuje – obecnie jedynie trzy z dziesięciu największych na świecie firm patentowych z branży pochodzą z Europy: HigherSteaks (Wielka Brytania), Mosa Meat (Holandia) oraz Biotech Foods (Hiszpania). Szczególne ambicje przejawia Holandia, której rząd zdecydował się w ubiegłym roku przeznaczyć 60 mln euro na wsparcie stworzenia krajowego ekosystemu rolnictwa komórkowego.

Bruksela musi dać zielone światło

Inwestycje w mięso z laboratorium to jednak jedynie początek drogi do tego, by komórkowe burgery trafiły na polskie stoły. Aby wprowadzić na terenie Unii Europejskiej produkt kwalifikujący się jako „novel food”, czyli żywność, której nie stosowano tu do spożycia przez ludzi w znacznym stopniu przed 15 maja 1997 roku, konieczne jest uzyskanie stosownego zezwolenia. Postępowanie w tej sprawie wszczyna się z inicjatywy Komisji Europejskiej lub na podstawie wniosku złożonego do Komisji przez wnioskodawcę. Jeśli wniosek spełnia wymogi formalne, Komisja zwraca się z prośbą o wydanie opinii na temat bezpieczeństwa nowej żywności do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Zdaniem Wiesława Macherzyńskiego, COO firmy LabFarm, należy spodziewać się, że dopuszczenie mięsa komórkowego do sprzedaży w Unii Europejskiej zajmie jeszcze kilka lat.

– Spodziewam się raczej, że na zgodę musimy poczekać jeszcze minimum trzy do pięciu lat. Zgodnie z moją wiedzą na razie żaden europejski producent mięsa komórkowego nie złożył wniosku o dopuszczenie do produkcji i wprowadzenia go na rynek europejski. Procedura wydawania zezwolenia na wprowadzanie nowej żywności do obrotu i aktualizacji unijnego wykazu kończy się wraz z przyjęciem odpowiedniego aktu wykonawczego w postaci decyzji Komisji Europejskiej. Na poziomie unijnym są obecnie prowadzone prace, które mają usprawnić proces wydawania decyzji – twierdzi Macherzyński.

Czytaj więcej

Polacy coraz częściej sięgają po roślinne zamienniki mięsa i mleka. Nowy rekord

Polacy nie mówią: nie

Mięso komórkowe, mimo szeregu korzyści, jakie przynosi jego produkcja, często budzi kontrowersje. Organizacja ProVeg International przeprowadziła w Wielkiej Brytanii ankietę dotyczącą postrzegania mięsa komórkowego jako produktu, po który konsumenci zdecydowaliby się sięgnąć. Jak się okazało, gdy respondentom wyjaśniano, że mięso komórkowe najpierw stałoby się pokarmem dla zwierząt domowych, wyrażali się o nim z większym dystansem. Natomiast gdy opisywano je jako żywność przeznaczoną dla ludzi, niemal co druga osoba (47 proc.) deklarowała chęć konsumpcji. Ciekawość w stosunku do mięsa komórkowego wykazują również Polacy – z opublikowanego w 2022 roku „Atlasu mięsa” wynika, że chętnie spróbowałoby go 63 proc. badanych. Wiesław Macherzyński podkreśla, że Polska ma szansę odnieść na tym polu duży sukces.

– W końcu Polska, dzisiaj numer 1 w produkcji mięsa białego w hodowli tradycyjnej w UE i numer 6 na świecie, może zostać również liderem w kategorii mięsa komórkowego. Nie widzę powodu, dlaczego Polska nie miałaby być inspiracją dla innych państw i hubem produkcji mięsa komórkowego przynajmniej w skali europejskiej, jak nie światowej – mówi COO firmy LabFarm. Zauważa również, że mięso z laboratorium stanowi skuteczną broń w walce o bezpieczeństwo żywnościowe:

– Przez ostatnie lata jesteśmy świadkami pandemii Covid-19, wojny rosyjsko-ukraińskiej czy związanych z powyższym transformacji cyfrowej i energetycznej. Wyżej wymienione czynniki wpływają również na bezpieczeństwo żywnościowe poszczególnych krajów. Kraje, które tego doświadczyły (np. Singapur w wyniku Covid-19 czy Wielka Brytania w wyniki brexitu), są dzisiaj bardziej świadome i inwestują w bezpieczeństwo żywnościowe. Inne obserwują albo wręcz negują nadchodzące zagrożenia. Wiele z nich jest już widocznych na horyzoncie albo się wręcz materializują. Każdy kraj ma własną strategię i interes narodowy, ale obserwując dynamikę zmian oraz liczbę tych zagrożeń, nie sposób nie szukać rozwiązań, które odpowiadają na współczesne wyzwania, zresztą nie tylko w kategorii bezpieczeństwa żywnościowego, ale również rolnictwa zrównoważonego, ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, mniejszego zużycia energii czy wody. Paradoksalnie dynamika zmian, którą obserwujemy, jest przede wszystkim szansą na transformację w zakresie sposobu pozyskiwania mięsa z tradycyjnej na bardziej zrównoważoną, mającą na uwadze dobrostan zwierząt i produkcję mięsa komórkowego – uważa Macherzyński.

Rosnące zainteresowanie mięsem komórkowym przekłada się na prognozy dotyczące zmian na światowym rynku mięsa. Według raportu GovGrant do 2040 roku mięso komórkowe będzie stanowić stanowić 35 proc. światowego spożycia mięsa, aż o 10 proc. wyprzedzając jego roślinne zamienniki. Tradycyjnie produkowane mięso będzie odpowiadać za mniej niż połowę rynku.

Na talerzu
Nowe dane na temat marnowania żywności na świecie. Kto wyrzuca najwięcej?
Na talerzu
Dieta planetarna może opóźnić zmiany klimatyczne o 15 lat. Na czym polega?
Na talerzu
Jakie potrawy najczęściej wyrzucamy w święta? Na czele ulubiony polski przysmak
Na talerzu
ONZ ignoruje konieczność ograniczenia spożycia mięsa. Eksperci: „Zdumiewające”
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Na talerzu
Eksperci z Harvardu: produkcję mięsa trzeba ograniczyć dla dobra klimatu