Świat zmaga się z szeregiem wyzwań, w których czołówce należy wymienić pogłębiający się kryzys klimatyczny oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego rosnącej globalnej populacji. Nie ulega wątpliwości, że system produkcji żywności musi się zmienić, bo dotychczasowy pochłania ogromne ilości zasobów, generując przy tym potężne emisje gazów cieplarnianych. Dodatkowo, choć produkujemy odpowiednią ilość pożywienia, 828 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu.
Czytaj więcej
Paleo to kolejny start-up, który postanowił wykorzystać mamucie geny do stworzenia oryginalnego p...
Odpowiedź na kryzys klimatyczny
Szacuje się, że mniej więcej jedna trzecia światowych emisji gazów cieplarnianych pochodzi z przemysłu spożywczego. Jak wynika z raportu „Atlas mięsa 2022”, emisje pochodzące z hodowli przemysłowej zwierząt stanowią 57 proc. emisji gazów cieplarnianych całego sektora. Obecnie ponad połowa zamieszkałych gruntów na Ziemi jest wykorzystywana do celów rolniczych, z czego ponad 80 proc. zajmuje hodowla zwierząt. Choć wykorzystuje ogromne ilości zasobów, dostarcza mniej niż 20 proc. globalnego zapotrzebowania na kalorie. W związku z dynamicznym wzrostem światowej populacji do 2050 roku popyt na żywność ma wzrosnąć o 60 proc., co będzie wymagało dodatkowych zasobów.
Rozwiązaniem mogłaby być produkcja mięsa komórkowego, pozwalająca na uzyskanie produktu nie tylko pozbawionego cierpienia zwierząt, ale również bez marnowania cennych zasobów. Według badania przeprowadzonego przez firmę SCiFi Foods, produkcja mięsa w laboratorium pozwala zaoszczędzić 90 proc. gruntów, 96 proc. wody i 39 proc. energii elektrycznej w porównaniu z tradycyjną hodowlą przemysłową. Generuje również 87 proc. mniej emisji gazów cieplarnianych.
Na świecie zainteresowanie alternatywną produkcją mięsa dynamicznie rośnie. Trzy lata temu nuggetsy z mięsa komórkowego trafiły do sprzedaży w Singapurze, który stał się pierwszym krajem na świecie, który dopuścił do obrotu mięso wyhodowane w laboratorium. Od tego czasu do wyścigu o miano lidera rynku stanęły m.in. Stany Zjednoczone, które obecnie odpowiadają za ponad 60 proc. światowych inwestycji w mięso komórkowe. Spore sukcesy na tym polu odnoszą również Izrael, Japonia oraz Chiny. Europa wciąż jeszcze pod tym względem raczkuje – obecnie jedynie trzy z dziesięciu największych na świecie firm patentowych z branży pochodzą z Europy: HigherSteaks (Wielka Brytania), Mosa Meat (Holandia) oraz Biotech Foods (Hiszpania). Szczególne ambicje przejawia Holandia, której rząd zdecydował się w ubiegłym roku przeznaczyć 60 mln euro na wsparcie stworzenia krajowego ekosystemu rolnictwa komórkowego.