Naukowcy z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu doszli do wniosku, że ograniczenie spożycia czerwonego mięsa na świecie może przynieść ogromne korzyści dla klimatu.

„System żywnościowy jest źródłem jednej trzeciej globalnej emisji gazów cieplarnianych, a produkcja mięsa przeżuwaczy jest największym źródłem” – podkreśla główny autor badania, Florian Humpenoder. „Przy stosunkowo niewielkiej zmianie w spożyciu mięsa przeżuwaczy, emisje gazów cieplarnianych z wylesiania lasów tropikalnych można znacznie zmniejszyć” – zauważa naukowiec.

W badaniu wskazano na zalety mięsa hodowanego na bazie mikrobów, obfitującego w białko

i aminokwasy, co czyni go idealnym substytutem zwykłego mięsa. Sposób produkcji mykoproteiny został opracowany w latach 80. ubiegłego wieku i uznany w 2002 roku za bezpieczną alternatywę dla mięsa przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków.

Czytaj więcej

Paragwaj: były lasy, jest mięso

Mięso hodowane na bazie drobnoustrojów lub grzybów poddawane jest procesowi fermentacji, jak

w przypadku produkcji wina czy piwa. Komórki w celu produkcji białek karmione są glukozą, np.

z trzciny cukrowej lub buraków, co wymaga wykorzystanie pewnej powierzchni ziemi, jednak naukowcy zauważają, że potrzeba jej znacznie mniej niż w tradycyjnej hodowli zwierząt na mięso.

Naukowcy oszacowali, że obecne metody rolnicze i wzorce konsumpcji mięsa w ciągu najbliższych 30 lat doprowadzą do tego, że konieczne będzie wykorzystywanie globalnego obszaru pastwiskowego

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

o powierzchni prawie miliona kilometrów kwadratowych. W sytuacji gdy jedynie 20 proc. produkcji mięsa zastąpi się alternatywami, potrzebna powierzchnia zmniejszyłaby się nawet poniżej obecnego poziomu. W tej sytuacji emisje metanu zostałyby zredukowane o 11 proc.

W scenariuszu zastąpienia 50 proc. globalnego spożycia wołowiny mykoproteiną, wylesianie oraz emisje dwutlenku węgla zmniejszyłyby się o ponad 80 proc., a przy zastąpieniu jej w 80 proc., wylesianie spadłoby o ok. 90 proc.

„To ważny wkład w osiągnięcie celów klimatycznych porozumienia paryskiego, z dodatkowymi korzyściami dla innych celów zrównoważonego rozwoju” – skomentował wyniki badania jego główny autor Florian Humpenoder.