W raporcie przeanalizowano ponad 54 marki a także strategie i symbole, jakimi posłużono się w reklamach, aby utrzymać konsumentów w przekonaniu, że jedzenie mięsa jest właściwą decyzją.

Jak zwracają uwagę autorzy raportu, nauka od lat potwierdza katastrofalny wpływ przemysłu mięsnego i mleczarskiego na klimat oraz bioróżnorodność. Kolejne badania potwierdzają również negatywny wpływ spożywania produktów odzwierzęcych na zdrowie człowieka. Tymczasem przedstawiciele obu przemysłów dokładają wszelkich starań, aby na przekór nauce podtrzymać zainteresowanie konsumentów swoimi produktami. Jak czytamy w raporcie, tendencja ta wydaje się być szczególnie niebezpieczna:

„Nadmierna konsumpcja tytoniu, alkoholu i mięsa jest dobrze udokumentowanym zagrożeniem dla życia konsumenta. Koszty opieki zdrowotnej z tego tytułu stają się obciążeniem finansowym dla całego społeczeństwa. Ale przemysł mięsny jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ stanowi również dobrze udokumentowane zagrożenie egzystencjalne dla samej ludzkości, pozostawiając po sobie nieustannie rosnący ślad węglowy, który sięga już 19 proc. emisji gazów cieplarnianych.” – piszą autorzy raportu.

Czytaj więcej

„Jem ludzkie mięso i nie zwariowałem”. Kontrowersyjna kampania w Szwecji

Na podstawie analizy, w raporcie wyszczególniono siedem mitów, którymi chętnie posługują się producenci mięsa, aby sprzedawać swój produkt.

Przywołują więc mit o "zielonym", "dobrym" czy "szczęśliwym" mięsie, produkowanym w sposób ekologiczny, zrównoważony i etyczny. Ta praktyka ma dać konsumentowi swoiste etyczne przyzwolenie na kupno produktu, które rzekomo stanowi część rozwiązania problemu kryzysu klimatycznego, a nie jedną z przyczyn. Kolejny mit tzw. „białkowy” podkreśla zawartość białka w produktach mięsnych, sugerując, że nie da się skomponować zdrowej i pełnowartościowej diety bezmięsnej. Producenci mięsa chętnie bazują też na stereotypach, podkreślając w reklamach, że „prawdziwi mężczyźni” spożywają produkty mięsne, z kolei „prawdziwe kobiety” serwują je swojej rodzinie. Często przedstawiają również spotkania w gronie rodziny czy przyjaciół, na których najważniejszym elementem jest wspólna konsumpcja mięsa, co ma ludzi zbliżać do siebie i budować więzi. Odwołują się również do uczuć patriotycznych konsumentów, m.in. umieszczając flagę swojego kraju na etykiecie mięsa i podkreślając, że kupując dany produkt, wspierają lokalnych producentów. Wreszcie – odwołują się do takich wartości jak wolność i prawo wyboru, przekonując, że jedzenie mięsa to indywidualna decyzja.

– Rosnąca globalna konsumpcja mięsa napędza kryzys klimatyczny, a produkcja produktów pochodzenia zwierzęcego (i paszy dla zwierząt hodowlanych) odpowiada za prawie jedną piątą światowych emisji gazów cieplarnianych. Spożycie zbyt dużej ilości mięsa jest szkodliwe dla zdrowia, a Europejczycy jedzą go o dużo za dużo. Zamiast zmierzyć się z tą niepokojącą rzeczywistością, przemysł mięsny wykorzystuje każdą sztuczkę marketingową, aby zwiększyć spożycie mięsa na rynkach europejskich i swoje zyski – mówi Dominika Sokołowska Greenpeace Polska.

Organizacja podkreśla, że należy dołożyć wszelkich starań, aby chronić zdrowie ludzi, zwłaszcza najmłodszych i przedkładać je nad interesy przemysłu mięsnego.

Dlatego Greenpeace przygotowało list skierowany do Rzecznika Praw Dziecka, ministra rolnictwa, ministra zdrowia w którym domaga się większej ochrony dzieci przed reklamami produktów ze szkodliwego dla zdrowia przetworzonego mięsa oraz zaprzestania przeznaczania środków publicznych na reklamy i promocję spożycia mięsa i produktów mlecznych. Oczekuje, że zamiast tego środki te zostaną przeznaczone na promowanie diety opartej na produktach roślinnych. Greenpeace wnioskuje również o zakaz reklamy mięsa i produktów zwierzęcych w przestrzeni publicznej i we wszelkich publikacjach rozpowszechnianych w instytucjach publicznych (np. w podręcznikach szkolnych). Podkreśla też konieczność zapewnienia skutecznej prawnej ochrony przed wprowadzającymi w błąd reklamami, zawierającymi fałszywe informacje dotyczące klimatu, zrównoważonego rozwoju i zdrowia we wszystkich mediach online i offline, w tym na opakowaniach, ze szczególnym uwzględnieniem przemysłu mięsnego.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

„Decydenci polityczni począwszy od szczebla lokalnego po europejski, a także sektor prywatny, od sprzedawców detalicznych po branżę twórczą, muszą wycofać swoje wsparcie dla marketingu mięsa i ukrócić rozprzestrzenianie się manipulacyjnych mitów przemysłu mięsnego. Przemysł spożywczy musi zobowiązać się do przejrzystości i odpowiedzialności w zakresie dostarczanych informacji na temat pochodzenia, wpływu na zdrowie i oddziaływania na środowisko swoich produktów.” – apelują autorzy raportu.