Według Gregory’ego Portera, profesora ekologii i zarządzania uprawami, zmieniające się warunki klimatyczne mogą skutkować coraz gorszymi jakościowo uprawami ziemniaków. Upały i powodzie to jednak nie jedyne czynniki, zagrażające uprawie tych roślin – wraz z ocieplającym się klimatem coraz groźniejsze stały się również szkodniki, takie jak stonka ziemniaczana oraz mszyce.
Jak przekonują naukowcy, wprowadzenie nawet niewielkich zmian w morfologii ziemniaka, np. gęstszych liści, utrudniających owadom poruszanie się po roślinie, może nie tylko ograniczyć zniszczenia, jakich dokonują, ale też zmniejszyć zapotrzebowanie na pestycydy.