Pięcioro Polaków pozywa rząd za bierność w sprawie klimatu

Udostępnij

Pozywający chcą, by rząd dążył do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2043 roku i zredukował emisje gazów cieplarnianych o 60% do 2030 roku.

Pięcioro obywateli Polski postanowiło pozwać Skarb Państwa za bezczynność w sprawie kryzysu klimatycznego, którego skutki dotykają ich już teraz. Jak informuje Fundacja Client Earth, która wraz z kancelarią Gessel zdeklarowała wsparcie prawne dla pozywających, choć pozwanym jest Skarb Państwa, to celem podejmowanych działań nie jest uzyskanie odszkodowań, a jedynie o uznanie odpowiedzialności państwa za zapewnienie bezpieczeństwa klimatycznego. Pozew ma też wymusić zobowiązanie rządu do podjęcia odpowiednich działań, żeby Polska znalazła się na właściwej drodze do redukcji krajowych emisji dwutlenku węgla.

Za zaniechania mają odpowiadać ministrowie odpowiedzialni za prowadzenie polityki ochrony środowiska, polityki energetycznej państwa, transportu, krajowych inwestycji energetycznych oraz zrównoważonego rozwoju.

Czytaj też: Nie tylko Polska vs Czechy. Sądy areną walki o klimat 

Osoby, które wniosły pozew, to Piotr Romanowski, prowadzący gospodarstwo ekologiczne na Warmii, Małgorzata Górska, której dom narażony jest na podtopienia, Piotr Nowakowski, właściciel lasu z Wielkopolski, Maya Ozbayoglu, licealistka i działaczka klimatyczna, oraz Monika Stasiak, która pozywa Skarb Państwa w trosce o przyszłość kilkuletniego syna. Pozywających różni  wiek, miejsce zamieszkania czy osobiste motywacje, ale jak podkreśla Monika Stasiak, zmiany klimatu dotykają wszystkich bez wyjątku:

„Wraz z moją rodziną robimy wiele, by ograniczać nasz wpływ na planetę. I jest dla mnie niezrozumiałe, że polskie władze nie przeciwdziałają kryzysowi klimatycznemu. Obarczają odpowiedzialnością nas, zwykłych obywateli, obarczają odpowiedzialnością górników, pracowników energetyki. Chcę, żeby to rządzący wzięli odpowiedzialność za naszą klimatyczną przyszłość” – mówi Stasiak.

Szczegółowe żądania zawarte w pozwach wynikają z m.in. z analizy działań i zaniechań polskich rządów w dziedzinie ochrony klimatu oraz analizy aktualnych i przewidywanych skutków zmian klimatycznych w Polsce. Pozywający oczekują, że Polska zobowiąże się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2043 roku i nieprzekraczania przysługującego jej w latach 2020-2043 budżetu emisyjnego w wysokości 4,1 Gt CO2eq, a także zredukuje emisje gazów cieplarnianych do 2030 roku o co najmniej 60 proc. (w stosunku do poziomu z 1990 roku).

„Kryzys klimatyczny jest faktem tu i teraz: w Polsce w 2021 roku. W naszym kraju już teraz na skutek zmiany klimatu cierpią konkretni ludzie: rolnicy, którym susza niszczy plony, rodzice obawiający się o bezpieczną przyszłość dla swoich dzieci, osoby, których mienie narażone jest na niszczycielski wpływ gwałtownych ulew czy trąb powietrznych. To są namacalne szkody i będą one tylko rosły, jeśli odpowiedzialni za kształtowanie rzeczywistości gospodarczej rząd nie zrobi nic, aby zapobiec katastrofie klimatycznej” – powiedział dr Marcin Stoczkiewicz, prawnik z Fundacji ClientEarth. Dr hab. Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz z kancelarii Gessel dodaje, że „tradycyjne instytucje prawne są redefiniowane, aby sprostać nowym wyzwaniom klimatycznym w wielu sądach na świecie, jak choćby Urgenda czy ostatnia sprawa Shella.”

Pozew Polaków wpisuje się w zyskujący coraz większą popularność na świecie trend pociągania do odpowiedzialności państw za postępujące zmiany klimatyczne, będące efektem działalności człowieka. Na podobne działania zdecydowali się niedawno aktywiści klimatyczni m.in. Belgii, którzy domagali się od swojego państwa redukcji emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55% poziomu z 1990 roku do 2030 oraz zarzucili Belgii brak właściwej troski o swoich obywateli, poprzez niewywiązywanie się z międzynarodowych celów klimatycznych z 1992 roku.

W lutym tego roku za zaniedbania klimatyczne została również skazana Francja, którą sąd uznał winną nierespektowania swoich zobowiązań dotyczących walki z globalnym ociepleniem.


Udostępnij
Zamknij
© Licencja na publikację © ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone Źródło: Rzeczpospolita
Zamknij