Jak podkreślają autorzy apelu, przez ponad 20 lat przychody z handlu ropą, gazem i węglem stanowiły podstawę wydatków wojskowych Władimira Putina. W związku z atakiem Rosji na Ukrainę, „zakończenie naszego uzależnienia od paliw kopalnych, począwszy od rosyjskiej ropy, gazu i węgla, nie jest już wyłącznie celem klimatycznym, ale pilnym imperatywem moralnym.” Przedstawiciele organizacji pozarządowych przypominają, że rakiety wymierzone w ukraińskie miasta zostały zakupione za pieniądze pochodzące z handlu paliwami kopalnymi.

„Europejskie uzależnienie od paliw kopalnych to kwestia bezpieczeństwa Europy i naszej moralności. Nie możemy pozwolić, aby pieniądze z importu ropy i gazu służyły do zabijania ludzi w Ukrainie. Dzisiaj wszystko przemawia na rzecz definitywnego końca importu paliw kopalnych z Rosji – musimy przestać finansować wojnę przeciw Ukrainie, odejść od niebezpiecznego uzależnienia Europy od nieobliczalnej Rosji” ­– mówi Marcin Korolec, prezes Instytutu Zielonej Gospodarki.

Autorzy apelu przypominają, że oszczędzanie energii w ramach solidarności z Ukrainą to ważna inicjatywa oddolna obywateli i obywatelek Europy, jednak główna odpowiedzialność spoczywa na rządach. To one powinny podjąć odpowiednie kroki, aby uniezależnić swoje gospodarki od paliw kopalnych.

Czytaj więcej

Jest plan na zmniejszenie importu rosyjskiego gazu przez Unię

„Odpowiedzią na obecny kryzys jest przejście na elektromobilność i produkcja energii z OZE. To jedyny realny scenariusz uniezależnienia polskiej gospodarki od importu paliw z Rosji. Dzisiaj widać wyraźnie, że to ważne dla zdrowia, klimatu, ale też dla bezpieczeństwa” – komentuje Rafał Bajczuk z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej w 2021 roku Unia Europejska importowała z Rosji średnio ponad 380 milionów metrów sześciennych dziennie gazu rurociągowego, czyli ok. 140 miliardów metrów sześciennych przez cały rok. Dane Komisji Europejskiej wskazują, że w 2019 roku Rosja zarobiła na eksporcie ropy 24 miliardy euro.

W związku z gwałtownie rosnącymi cenami paliw kopalnych, Rosja wciąż zarabia na Europie miliony euro dziennie – szacunki na 2022 mówią o kwocie 80–85 mld euro. Biorąc pod uwagę, że mniej więcej dwie trzecie rosyjskiego importu ropy jest wykorzystywane w transporcie, każde tankowanie samochodu spalinowego w Polsce uzależnionej od rosyjskiej ropy, wspiera reżim Putina.

„[Dzisiaj] Europa zapłaci Rosji 600 mln euro za gaz ziemny i 350 mln euro za ropę, czyli około 1 mld euro w ciągu jednego dnia” – napisał w czwartek na Twitterze Simone Tagliapietra, starszy pracownik think tanku Bruegel.

Tymczasem unijne sankcje wymierzone w rosyjski sektor energetyczny obejmują jedynie zakaz sprzedaży, dostaw i transferu lub eksportu do Rosji towarów i technologii do rafinacji ropy naftowej. Przedstawiciele organizacji pozarządowych podkreślają, że w obecnej sytuacji potrzeba kolejnych odważnych decyzji:

„Solidaryzując się z narodem ukraińskim, żądamy, by Unia Europejska i Wielka Brytania podjęły następujące działania, przynajmniej do czasu zaprzestania przez Rosję działań wojennych na Ukrainie:

1. Wprowadzenie cła na import rosyjskich paliw kopalnych do Europy w celu ograniczenia rosyjskich zysków z ropy naftowej, a w dalszej perspektywie czasowej całkowite zaprzestanie importu rosyjskich paliw kopalnych do Europy, zgodnie z celami klimatycznymi i energetycznymi ustalonymi w Paryżu. Kraje MAE posiadają rezerwy na import ropy naftowej o wartości co najmniej 90 dni na wypadek sytuacji kryzysowych. Powinny one zostać uruchomione w celu wsparcia krajów o wysokim narażeniu na kontakt z Rosją.

2. Kierowcy zasługują na to, by wiedzieć, czy ich stacja benzynowa finansuje wojnę Putina z Ukrainą. Dlatego domagamy się, by koncerny naftowe, sprzedawcy paliw i stacje benzynowe ujawniały, jaka część sprzedawanej benzyny i oleju napędowego pochodzi z Rosji. Zwracamy się do rządów o wprowadzenie przepisów, które zagwarantują, że sprzedawcy paliw będą podawać te informacje.

3. Pilne przyjęcie planu działań na rzecz ograniczenia zużycia ropy naftowej w krótkim okresie, ponieważ samo przestawienie się z ropy rosyjskiej na np. ropę z Bliskiego Wschodu nie jest rozwiązaniem ani dla klimatu, ani dla praw człowieka, ani dla bezpieczeństwa energetycznego. Potencjalne działania w zakresie transportu obejmują utrzymanie wysokiego udziału pracy zdalnej i komunikacji wirtualnej, aby uniknąć niepotrzebnych podróży samochodowych i lotniczych, zmniejszenie prędkości jazdy samochodem, ekologiczną jazdę, ograniczenia w prowadzeniu pojazdów, promowanie chodzenia pieszo, jazdy na rowerze i transportu publicznego oraz organizowanie w miastach weekendów bez samochodu. Wszystko to zmniejszy zależność od importowanej ropy naftowej i ograniczy presję na wzrost jej cen.

4. Wyznaczenie nowego celu, jakim jest osiągnięcie 50 proc. sprzedaży samochodów i furgonetek z napędem elektrycznym do 2025 roku. Prace nad unijnymi i brytyjskimi ambitnymi normami emisji CO2 powinny zostać przyspieszone, aby pomóc w osiągnięciu tego celu.

5. Należy wyznaczyć specjalne cele dotyczące elektryfikacji pojazdów o dużym przebiegu, takich jak samochody służbowe, floty, taksówki i autobusy, ponieważ zastąpienie ich napędem elektrycznym miałoby największy wpływ na popyt na ropę w jak najkrótszym czasie.

6. Podjęcie działań mających na celu radykalne i natychmiastowe przyspieszenie budowy elektrowni wiatrowych i słonecznych oraz przyspieszenie działań na rzecz efektywności energetycznej, w szczególności renowacji budynków, co przyczyni się również do rozwiązania problemu ubóstwa energetycznego.

7. UE i jej państwa członkowskie w ramach funduszy unijnych na rzecz odbudowy i odporności, których wartość wynosi 723 mld euro powinny podwoić nakłady na inwestycje pro klimatyczne i związane z efektywnością energetyczną.

8. Komisja Europejska powinna natychmiast wycofać swoją propozycję oznaczania gazu jako „ekologicznego” w europejskiej taksonomii zrównoważonego finansowania. UE powinna także zrezygnować z planów przestawienia żeglugi na LNG, gdyż zwiększyłoby to naszą zależność od importu gazu.

9. W obliczu poważnej niepewności co do dostaw żywności i roślin paszowych od dwóch głównych dostawców UE – Rosji i Ukrainy – UE i jej państwa członkowskie muszą natychmiast zawiesić stosowanie żywności i roślin paszowych w biopaliwach, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe i uniknąć ogromnej inflacji cen żywności w Europie i poza nią.

Rozumiemy, że te działania będą miały realny wpływ na ludzi. Dlatego wzywamy rządy do wprowadzenia odpowiednich środków, które uchronią rodziny o niskich i średnich dochodach przed skutkami kryzysu energetycznego i zapewnią wszystkim dostęp do zrównoważonej mobilności. Jednak w obliczu największego kryzysu w Europie od 1945 roku i bezprecedensowego zagrożenia dla pokoju, wolności i demokracji jest oczywiste, że koszty bezczynności znacznie przewyższą to, co należy zrobić teraz” – napisali przedstawiciele organizacji pozarządowych.

Wśród sygnatariuszy znalazły się również polskie organizacje: Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych, Instytut Zielonej Gospodarki, INSPRO (Instytut Spraw Obywatelskich), Polski Klub Ekologiczny oraz Warszawski Alarm Smogowy.